Wystawa o masonerii w Muzeum Okręgowym w Toruniu

torun_0.
W Muzeum Okręgowym w Toruniu, w Domu Eskenów, od 11 października 2008 do 28 lutego 2009 zorganizowano na dwóch piętrach dużą wystawę „Wolnomularstwo polskie XVIII-XX w. Mity i prawda?”. Kustoszem ekspozycji była Aleksandra Mierzejewska, za aranżację plastyczną odpowiada Tomasz Pietrzyk. Jest to pierwsza od wielu lat inicjatywa mająca za zadanie w rzetelny sposób przybliżyć społeczeństwu filozofię przyświecającą wolnomularstwu, uchylając jednocześnie rąbka tajemnicy okrywającej ten ruch.

Muzeum przygotowało również zajęcia edukacyjne dla uczniów gimnazjów i szkół ponadgimnazjalnych, w trakcie których uczestnicy mogli poznać dzieje wolnomularstwa na ziemiach polskich, sekretne obrzędy i intrygującą symbolikę, odkryć tajemnice pamiątek wolnomularskich oraz „rozkodować” tajny przekaz znaków masońskich.

Wraz z wystawą Tadeusz Cegielski oraz Aleksandra Mierzejewska przygotowali pozycję wydawniczą Pamiątki Wolnomularskie. Katalog zbiorów Muzeum Okręgowego w Toruniu.

Na zakończenie ekspozycji zorganizowano wielką konferencję naukową “Sztuka Królewska i Muzy”.

Zobacz recenzje z wystawy w portalu Racjonalista.

Wpisał: KR

Instalacja loży Polin B’nai B’rith

06.10.2007.

W 2007 po niemal 70 latach nieistnienia odrodziła się w Polsce jedna z najbardziej znaczących organizacji Żydowskich – B’nai B’rith – Loża Polin.
Instalacja loży miała miejsce w dniu 9 września 2007 r. Jak dotąd Polska była jedynym krajem w Europie Środkowej i Wschodniej, gdzie po upadku reżimu komunistycznego nie reaktywował się Bnai Brith. W ciągu ostatnich lat działania na rzecz odrodzenia BB w Polsce podjęli bracia Michel Zaki z Antibes oraz Witold Zyss z Paryża. Na instalacji obecni byli bracia i siostry z Anglii, Francji, Turcji, USA, Holandii, Niemiec, Włoch, Szwajcarii, Rumunii oraz Belgii. Poza tym ambasadorowie USA oraz Izraela. Kancelaria Prezydenta wysłała list gratulacyjny, który został odczytany (ku ubolewaniu Radia Maryja oraz konserwatystów ). W czasie ceremonii inicjowano 37 nowych członków loży. Ceremonię poprowadzili Moische Smith, prezes Bnai Brith International, Daniel Mariashin, wiceprezes wykonawczy Bnai Brith International oraz Reinold Simon, prezes Bnai Brith Europa, przy asyście Witolda Zyssa, sekretarza generalnego Bnai Brith Europa. Uroczystość miała miejsce w Żydowskim Instytucie Historycznym w Warszawie, w czasie Czwartego Żydowskiego Festiwalu Kulturalnego.

Stowarzyszenie B’nai B’rith – „Synowie Przymierza” – jest najstarszą żydowską organizacją międzynarodową. Założona ona została 13 października 1843 r. przez kilkunastu żydowskich emigrantów z Niemiec, na czele których stał Henry Jones.
Rozwój B’nai B’rith w Stanach Zjednoczonych nastąpił bardzo szybko, loże powstawały w wielu miastach. Pierwsza loża poza Stanami Zjednoczonymi powstała w 1875 r. w Kanadzie a pierwsza loża w Europie została stworzona w 1882 r. w Berlinie. Obecnie B’nai B’rith liczy około 80 000 członków w 58 krajach.

Cele B’nai B’rith opisane są jak następuje w konstytucji:

„B’nai B’rith jest międzynarodową organizacją żydowską, która poświęca się bezpieczeństwu i trwałości narodu żydowskiego i państwa Izrael, obronie praw człowieka, zwalczaniu antysemityzmu, bigoterii i ignorancji, tudzież okazywaniu usług społeczności na zasadzie najszerzej pojętych zasad humanitarnych. Jej zadaniem jest zjednoczyć osoby pochodzenia żydowskiego i uwydatnić tożsamość żydowską za pośrednictwem wzmacniania żydowskiego życia rodzinnego i wychowania i kształcenia młodzieży, szeroko pojętych usług dla osób starszych, oraz obrony Żydów i działalności na ich korzyść na całym świecie.”

Jedną z zasad B’nai B’rith jest neutralne stanowisko w dziedzinie religii i polityki. Mogą do niego należeć ludzie najróżnorodniejszych tendencji religijnych i wszystkich poglądów politycznych. Jest on otwarty na tych samych zasadach dla kobiet i dla mężczyzn.

Godłem B’nai B’rith jest siedmioramienny świecznik (na wzór tego, który znajdował się w Świątyni w Jerozolimie) i jego hasłem jest „dobroczynność, miłość bratnia i zgoda”.

Podstawową jednostką struktury B’nai B’rith jest loża. Każda loża otrzymuje od władz centralnych dokument („charter”), który daje jej prawo posługiwania się nazwą B’nai B’rith. Loże są zgrupowane w większe jednostki, tradycyjnie zwane „dystryktami”, chociaż w ostatnich latach struktura ta stała się bardziej skomplikowana. W r. 1999 dwa dystrykty istniejące w Europie (dystrykt XV – Wielka Brytania i Irlandia – i dystrykt XIX – kontynent europejski) połączyły się w jedną całość pod nazwą „B’nai B’rith Europa” (BBE) z siedzibą w Brukseli. Było to spowodowane możliwością odgrywania poważniejszej roli w ramach Unii Europejskiej. Wszystkie te jednostki działają w ramach B’nai B’rith międzynarodowego (B’nai B’rith International – BBI), którego siedziba znajduje się w Waszyngtonie.

Naczelnym organem BBI jest międzynarodowa Konwencja, która zbiera się raz na dwa lata i na którą wszystkie loże mogą wysłać przedstawicieli. Wybiera ona międzynarodowego prezydenta. Tradycyjnie Prezydent jest ze Stanów Zjednoczonych. Podobnie BBE organizuje Konwencję co dwa lata.

Pośród wielu czynności podejmowanych przez B’nai B’rith najbardziej widoczną jest działalność mająca na celu zwalczanie rasizmu, dyskryminacji rasowej i antysemityzmu i obronę praw człowieka. Jest to tradycja której początki sięgają do pierwszych lat organizacji. Już w latach sześćdziesiątych XIX wieku B’nai B’rith brał czynny udział w akcji międzynarodowej mającej na celu zapewnienie praw obywatelskich Żydom w Rumunii, którzy tych praw byli pozbawieni po otrzymaniu przez ten kraj niepodległości w r. 1866. W r.1913 B’nai B’rith stworzył specjalną organizację anty-rasistowską, Anti-Defamation League (ADL), która działa obecnie jako organizacja niezależna i cieszy się dużym poważaniem w Stanach Zjednoczonych i w innych krajach. Jako przykład tego typu akcji w ostatnim okresie można wspomnieć działalność B’nai B’rith w różnych krajach europejskich w celu zwrócenia uwagi władz państwowych i opinii publicznej na niedopuszczalne cechy podręczników szkolnych używanych przez Władzę palestyńską, pełnych nienawiści do Izraela i do narodu żydowskiego w ogóle. Na skutek tej akcji Parlament Europejski przyjął uchwałę zabraniającą zużycia zasobów budżetu Unii Europejskiej do finansowania tych podręczników.

W ramach tych działań B’nai B’rith utrzymuje kontakty, na szczeblu krajowym jak i międzynarodowym, z władzami państwowymi, placówkami dyplomatycznymi, członkami parlamentów i władz samorządowych, organami masowego przekazu. Jest on również obecny w organizacjach międzynarodowych. B’nai B’rith jest uznany jako organizacja pozarządowa utrzymująca oficjalne stosunki z Organizacją Narodów Zjednoczonych, Organizacją Narodów Zjednoczonych do spraw oświaty, nauki i kultury (UNESCO), Radą Europy i Organizacją Państw Amerykańskich i utrzymuje także stosunki z organami Unii europejskiej.

Inne pola działalności B’nai B’rith dotyczą akcji humanitarnej i kultury. Jako przykład można przytoczyć pomoc finansową i materialną (żywność, lekarstwa), jaką B’nai B’rith okazuje niektórym gminom żydowskim
w Europie wschodniej, dzięki zasobom, które sam zbiera tudzież dotacji, którą otrzymał od rządu holenderskiego..

Istnieje także organizacja młodzieżowa B’nai B’rith, pod nazwą „B’nai B’rith Youth Organization” (BBYO). Jest ona zwłaszcza czynna w Stanach Zjednoczonych, ale również w niektórych krajach europejskich, np. we Francji.

Kilka słów o B’nai B’rith w Polsce

Na ziemiach polskich pierwsze loże B’nai B’rith powstały pod koniec XIX wieku, w zaborze pruskim (Katowice 1883, Poznań 1885, Chorzów 1903) i austriackim (Bielsko 1889, Kraków 1892, Lwów 1899). Loże te należały naturalnie do dystryktu VIII (Niemcy) lub X (Austria-Węgry). W b. zaborze rosyjskim loże powstały dopiero po odzyskaniu niepodległości (Warszawa 1922, Łódź 1926). Oddzielny dystrykt polski (numer XIII) został stworzony w r. 1924, z siedzibą w Krakowie . Prezydentem tego dystryktu był Leon Ader, adwokat krakowski, od jego stworzenia do r. 1937, kiedy zastąpił go Ludwik Rattler, również adwokat krakowski.

Według danych „Książki adresowej” członków B’nai B’rith, wydanej w Krakowie w r. 1937, istniało wtedy w Polsce 10 lóż do których należało 934 członków.

Istniały także loże kobiece i związki młodzieżowe. Należy wspomnieć, że kilka lóż istniejących poprzednio, m.in. w Bydgoszczy i w Toruniu, zostało rozwiązanych przed r. 1937 z uwagi na brak członków. Trzeba również podkreślić że istniały loże B’nai B’rith na ziemiach niemieckich przyłączonych do Polski w r. 1945 (m.in. kilka lóż we Wrocławiu) i w Gdańsku.

Nieliczna grupa członków B’nai B’rith w przedwojennej Polsce składała się w dużej większości z przedstawicieli elity społecznej i gospodarczej. Na liście członków znajdują się przede wszystkim przemysłowcy, kupcy, bankierzy i dyrektorzy przedsiębiorstw, adwokaci i lekarze. Jest wśród nich cały szereg znanych osobistości (np. Mojżesz Schorr i Majer Bałaban) oraz kilku senatorów i posłów na Sejm.

Działalność B’nai B’rith w Polsce przerwał dekret Prezydenta Rzeczypospolitej z 22 listopada 1938 r. rozwiązujący organizacje masońskie w Polsce. Pomimo starań kierownictwa B’nai B’rith, które usiłowało dokazać że B’nai B’rith nie zaliczał się do masonerii, decyzja ta została również zastosowana do B’nai B’rith. Miało to przynajmniej jedną dodatnią konsekwencję: akta B’nai B’rith w Krakowie zostały zabrane przez Starostwo Grodzkie i prawdopodobnie dzięki temu ocalały, choć nie całkowicie (między innymi nie odnaleziono biblioteki) i nie zawsze w dobrym stanie. Zespół ten znajduje się obecnie w Archiwum Państwowym w Krakowie gdzie został on starannie zachowany, skatalogowany i opracowany.

B’nai B’rith Polska – Loża Polin

Polin to nazwa Polski w języku hebrajskim, oznaczająca ‘tutaj spocznij’. W 1492 roku Żydzi zostali wygnani z Hiszpanii, Portugalii i krajów niemieckich. Legenda żydowska głosi, że gdy uchodźcy dotarli do ziem polskich, nazwę kraju odczytali jako ‘Po lin’, biorąc to za dobry omen. W wyniku tego Żydzi osiedlali się masowo na gościnnej polskiej ziemi. Sam Isserles pisał o Polsce: “W tym kraju nie ma zawziętej nienawiści do nas, jak w Niemczech. Oby zostało tak nadal, aż do nadejścia Mesjasza”.

Stowarzyszenie ma na celu:

1. działanie na rzecz rozwoju społeczności żydowskiej,
2. obronę praw człowieka i wspieranie powszechnej tolerancji,
3. przeciwdziałanie antysemityzmowi, rasizmowi i innym formom ksenofobii,
4. utrwalanie społecznej pamięci o Zagładzie,
5. promowanie dobrych stosunków międzynarodowych i międzywyznaniowych, wspieranie pokojowego współistnienia, zwłaszcza między Żydami i nie–Żydami, tak w Polsce, jak i zagranicą,
6. przeciwstawianie się kampaniom nienawiści wobec Państwa Izrael,
7. pomoc ofiarom prześladowań etnicznych i terroryzmu,
8. wdrażanie w życiu publicznym zasad filantropii, honoru i odpowiedzialności obywatelskiej, w tym prowadzenie działalności charytatywnej z zakresu pomocy ofiarom katastrof, klęsk żywiołowych, konfliktów zbrojnych i wojen, pomocy społecznej oraz działania na rzecz osób niepełnosprawnych, pomoc chorym i społecznie upośledzonym, wspieranie i ochrona ludzi starszych, owdowiałych i sierot,
9. wspieranie kultury, sztuk pięknych i nauk.

Stowarzyszenie realizuje powyższe cele poprzez:

1. propagowanie ich na forum publicznym, w tym poprzez wydawnictwa,
2. współpracę z osobami i instytucjami o bliskich Stowarzyszeniu celach, w kraju i zagranicą,
3. występowanie z wnioskami i opiniami do właściwych władz i urzędów, m.in. sądów i innych organów wymiaru sprawiedliwości w sprawach związanychz celami Stowarzyszenia
4. docieranie z pomocą humanitarną do ofiar katastrof, klęsk żywiołowych, konfliktów zbrojnych i wojen,
5. odwiedzanie chorych i społecznie upośledzonych i udzielanie im pomocy,
6. organizacyjne i materialne wspieranie i ochronę ludzi starszych, owdowiałych i sierot,
7. opiniowanie i wspieranie finansowe i organizacyjne projektów bliskich celom Stowarzyszenia,
8. organizowanie spotkań, prelekcji, wystaw, koncertów oraz innych imprez publicznych,
9. ochronę interesów członków Stowarzyszenia,
10. fundowanie stypendiów.

Zarząd:

* Prezydent – prof. Andrzej Friedman
* Wice Prezydent – prof. Jan Woleński
* Sekretarz Generalna – Malka Kafka
* Skarbnik – Alicja Kobus
* Członek – dr Sergiusz Kowalski

Bnai Brith nie jest organizacją wolnomularską, choć wykazuje pewne podobieństwa do lóż wolnomularskich.

[Źródła: www.jewish.org.pl, Wikipedia, zob. więcej: Instalation of the Polin lodge in Poland ]

Wpisał: Administrator

30 rocznica utworzenia Komitetu Obrony Robotników (KOR)

17.09.2006

Instytut Pamięci Narodowej Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu zaprasza na Sesję naukową organizowaną w 30. rocznicę utworzenia Komitetu Obrony Robotników (KOR). Konferencja odbędzie się 22 września 2006 r. w Sali B Auditorium Maximum Uniwersytetu Warszawskiego. Wstęp wolny.

Program konferencji:
9.00-9.30 Uroczyste otwarcie konferencji 9.30-13.00 Panorama opozycji w Polsce
9.30-9.50 Robert Spałek (IPN Warszawa), Komitet Obrony Robotników
9.50-10.10 Dr Grzegorz Waligóra (IPN Wrocław), Ruch Obrony Praw Człowieka i Obywatela
10.10-10.30 Dr Jarosław Neja (IPN Katowice), Wolne Związki Zawodowe w Katowicach
10.30-11.15 Dyskusja
11.15-11.30 Przerwa kawowa
11.30-11.50 Dr Sławomir Cenckiewicz (IPN Gdańsk), Wolne Związki Zawodowe w Gdańsku
11.50-12.10 Małgorzata Choma-Jusińska (IPN Lublin), Ruch chłopski
12.10-13.00 Dyskusja
13.00-15.00 Przerwa obiadowa
15.00-17.00 Dyskusja panelowa: Czerwiec – wrzesień 1976 – jak powstawał KOR. Prowadzący: dr hab. Jan Żaryn.

Warto przy tej okazji przypomnieć o tym, że KOR współtworzyli również polscy wolnomularze, w szczególności br. Jan Józef Lipski. Jak pisał o tym Norbert Wójtowicz:

“Począwszy od roku 1976 kiedy to trzech „braci” sygnowało „Apel do społeczeństwa i władz PRL” placówka warszawska (loża Kopernik przyp. red.) w swych działaniach nie stroniła od nieoficjalnego udziału w życiu politycznym kraju. Redaktor Anatol Arciuch uważa, że „Nikt nie może z całą pewnością powiedzieć, że KOR powstał z inspiracji masonów, ale możemy tu posłużyć się słynnym zdaniem Pascala: »Zegar każe domyślać się, że istnieje zegarmistrz«”. To z tych środowisk wychodziło poparcie dla współzałożonego przez „braci” Komitetu Obrony Robotników a później także „Solidarności”. Współdziałanie KOR-u ze „Znakiem” podczas tworzenia „Solidarności” pozwalało na wprowadzenie tam osób mających wpływ na kształt ówczesnego wolnomularstwa. Personalne związki „braci” z działalnością osób z związanych Komitetem Obrony Robotników sprawiły, że już począwszy od połowy lat siedemdziesiątych nasiliły się ataki oficjalnej propagandy na masonerię, o związek z którą oskarżano kręgi opozycyjne.”


Wpisał: Administrator
.

O ostatnich wydarzeniach na Ukrainie

09.12.2004.

Co masoni polscy sądzą o ostatnich wydarzeniach na Ukrainie? – zapytał mnie przez telefon jeden z dziennikarzy, prosząc o szybką i autorytatywną wypowiedź. Odmówiłem. Bo cóż na tak postawione pytanie mógłbym odpowiedzieć. Nic mi bowiem nie wiadomo, aby którakolwiek działająca w Polsce wolnomularska obediencja podjęła w tej sprawie jakąkolwiek oficjalną uchwałę, na którą mógłbym się powołać i wyciągnąć z tego jakąś generalną, uogólniającą opinię.
W naszych lożach obowiązuje zasada, aby podczas prac trzymać się z dala tak od polityki jak i od religii. Co nie oznacza oczywiście że poza lożą każdy z wolnomularzy, jako “człowiek wolny i dobrych obyczajów”, obywatel wolnego kraju, będącego członkiem wolnej i demokratycznej Unii Europejskiej- ma nie tylko prawo, ale i moralny obowiązek interesować się wszystkim, co dzieje się w otaczającym nas świecie. A zwłaszcza u najbliższych naszych sąsiadów…
Dla masonów wszystkich znanych mi rytów i obrządków jednakowo święte jest stare republikańskie zawołanie Wolność, Równość i Braterstwo. Wszystkiemu, co stoi w sprzeczności z tymi zasadami każdy mason jest i powinien być przeciwny.
(…) Oczywiste jest, iż trzeba uczynić wszystko, aby ukraińska droga do Wolności, Równości i Braterstwa była drogą rozumu i rozwagi.
Pisząc przed dziesięciu laty ideowe credo naszej loży Europa – podkreśliliśmy, iż pragniemy Europy ludzi światłych, potrafiących wznieść się ponad istniejące wzajemne uprzedzenia i granice. Na łamach Wolnomularza Polskiego przypomniałem niedawno niejedną wspólną kartę, jaką zapisali w historii wolnomularze polscy i ukraińscy. W osiemnastym i dziewiętnastym wieku w wielu lożach polskich czynni byli Bracia ukraińscy, a w lożach na ziemiach ukraińskich działali Polacy. Łączyło nas wspólne umiłowanie wolności oraz wola przezwyciężenia wzajemnych uprzedzeń i waśni, szkodzących tak Polsce jak i Ukrainie.
W podobnym duchu wypowiadali się na jednym z niedawnych Konwentów Wielkiego Wschodu Polski zaprzyjaźnieni z nami Bracia z lwowskiej loży ukraińskiej Wicznyj kamieniar. Na ich ręce, jak i dla naszych Braci w Kijowie i Charkowie ślemy słowa otuchy i poparcia, w ich walce o wolność i sprawiedliwość dla niepodległej Ukrainy.

Wpisał: Adam Wysocki

Rabka: Świętego Mikołaja popierają masoni!

29.11.2004.

Burmistrz Rabki Antoni Rapacz może stracić stanowisko, jeśli 6 grudnia odsłoni pomnik Świętego Mikołaja. Bo jak ustaliła opozycja, Mikołaja poparli masoni.

Na pomysł ustawienia w Rabce pomnika Świętego Mikołaja wpadła przed sześcioma laty międzynarodowa kapituła Orderu Uśmiechu. – Do rabczańskich sanatoriów przyjeżdżają dziesiątki tysięcy dzieci. Dlatego w 1996 r. uzdrowisko otrzymało od nas tytuł Miasto Dzieci Świata – tłumaczy Wiesława Piątek, sekretarz prasowy kapituły. – Chcieliśmy kontynuować współpracę i stworzyć w Rabce stałe polskie przedstawicielstwo Świętego Mikołaja. Dla maluchów byłaby to niesamowita frajda. A uzyskane w ten sposób pieniądze wsparłyby fundację pomagającą dzieciom.

Przygotowania ruszyły w 2002 r., kiedy burmistrzem został Antoni Rapacz. – W tym pomyśle zobaczyłem szansę dla podupadającego uzdrowiska – wspomina. – Przecież takie stałe przedstawicielstwo cieszyłoby się wielkim zainteresowaniem w całym kraju.

Delegacja z burmistrzem na czele udała się nawet do Rovaniemi w Finlandii – miasta Świętego Mikołaja – by się przygotować do zaadaptowania świętego na Podhalu. Po powrocie burmistrz, wzorem Finów, postanowił otworzyć w mieście pocztę, pod adres której dzieci z całej Polski mogłyby nadsyłać listy. Prędko jednak przekonał się, że Mikołaj bardziej dzieli niż łączy miejscowe społeczeństwo.

Opracowanie koncepcji budowy pomnika powierzono firmie Kuczara Manekiny sp. z o.o. z Radziszowa. Według jej projektu 2,5-metrowy statua miała przedstawiać Świętego Mikołaja w czerwonym kubraku, ze sporym brzuchem i siwą brodą. Pomysł nie przypadł jednak do gustu zakopiańskiemu okręgowi Związku Artystów Plastyków, który oświadczył: “(…) wyrażamy swoją dezaprobatę i żałujemy, iż miasto Rabka Zdrój dołącza do coraz liczniejszej rzeszy miejscowości wykazujących brak poczucia smaku i gustu, a co za tym idzie – brak kompetencji. Promowanie się przy pomocy amatorskich i infantylnych działań z pogranicza kiczu powoduje narażenie się na pośmiewisko, zwłaszcza w kontekście zbliżania się do Europy”.

Większość rabczańskich radnych przychyliła się do zdania plastyków, burmistrz musiał więc zrezygnować z tego projektu. – Doszedłem do wniosku, że właściwsza będzie figura historycznego i chudego Mikołaja z Mirry z pastorałem w ręce – mówi Antoni Rapacz. – Takiego, jakiego uznaje Kościół katolicki.

Pięciometrowy pomnik z brązu biskupa z Mirry czeka już gotowy w pracowni rzeźbiarskiej pod Krakowem. Za 100 tys. zł zamówiono go u artysty Michała Batkiewicza, który postać świętego umieścił na kuli ziemskiej w otoczeniu dzieci. 30 tys. zł wyłożyło prywatne Stowarzyszenie św. Mikołaja, reszta pochodzi od sponsorów.

Ale i nowy projekt nie zadowolił opozycyjnych radnych. Odkryli bowiem, że ideę budowy pomnika Świętego Mikołaja w Rabce popierają masoni! Poszło o Cezarego Leżeńskiego, kanclerza międzynarodowej kapituły Orderu Uśmiechu, który rzeczywiście działa w stowarzyszeniu wolnomularskim. Dlatego radna Ewa Rutkowska dopatrzyła się w całym przedsięwzięciu masońskiego spisku. Kiedy burmistrz próbował na sesji polemizować, odpowiedziała: – Burmistrz mówi, że my straszymy masonami, ale Cezary Leżeński jest prezesem największej loży masońskiej, a w 1939 r. za taką przynależność szło się siedzieć.

I większość radnych opowiedziała się przeciwko pomnikowi.

– Mógłbym tych radnych podać do sądu za łamanie polskiej konstytucji, ale mam już dość całej tej awantury w Rabce – mówi Cezary Leżeński.

Burmistrz jednak się uparł i 6 grudnia zamierza postawić pomnik w centrum Rabki.

– Będzie odsłonięcie jak należy, z poświęceniem i telewizją – zapowiada Antoni Rapacz. (…)