|
FAQ | FAQ jest najprostszym przewodnikiem po masonerii, ułożonym wokół największych i najpowszechniejszych nieporozumień i pseudoteorii dotyczących wolnomularstwa. Aby dowiedzieć się nieco więcej o masonerii, polecamy nasz Przewodnik po masonerii oraz specjalistyczną literaturę.
Przeczytaj też: J. Pasterz, Zrozumieć masonerię.
|
|
Czy kopyta u aniołów przedstawionych w herbie Zjednoczonej Wielkiej Loży Anglii albo imię Boga Jah-Bul-On są dowodem na to, że w masonerii występują satanistyczne motywy? Żeby w pełni odpowiedzieć na to pytanie, należałoby w tej kwestii najpierw zajrzeć do źródeł inspiracji twórców herbu Wielkiej Loży. Jak wiadomo przed zjednoczeniem w 1813 r. istniały dwie konkurencyjne Wielkie Loże angielskie: Wielka Loża Anglii (wcześniej Wielka Loża Londynu i Westminster, założona w 1717 r.), określana przez konkurentów mianem „Moderns” (Nowoczesnych), oraz Wielka Loża Wolnych i Przyjętych Masonów Anglii wedle Starodawnych Reguł („Antients”), założona w 1751 r. W herbie tej pierwszej znajdowały się m.in. trzy wieże, a u tej drugiej 4 zwierzęta oraz dwie postacie anielskie. Po zjednoczeniu opracowano nowy herb łączący motywy obydwu.* Podobne herby zastosowały u siebie również inne obediencje anglosaskie, jak np. Wielka Loża Stanu Nowy Jork. Główną rolę we wspomnianej masonerii „Dawnych” (Antients) odgrywał Irlandczyk Lawrence Dermott (1720-91), zafascynowany chrześcijańskim i żydowskim mistycyzmem. Stworzył on dzieło pt. „Ahiman Rezon” – swoisty odpowiednik Konstytucji Andersona. Jak sam twierdził, w trakcie pisania go zasnął i ukazały mu się we śnie cztery postacie z Biblii, w tym wysoki kapłan Świątyni Salomona, który zasugerował śniącemu, iż wolnomularstwo jest tak naprawdę duchowe, a nie materialne. Dermott jak wielu ezoteryków fascynował się Księgą Ezechiela i Apokalipsą św. Jana – dziełami popularnymi wśród chrześcijańskich kabalistów.** Opis wspomnianych postaci anielskich ze skrzydłami i „kopytami” został zaczerpnięty właśnie stamtąd. W rozdziale I starotestamentowej Księgi Ezechiela przedstawiona została „Wizja rydwanu Bożego”. Oto interesujący nas fragment: Napisz komentarz (0 Komentarze) |
|
Czym jest tak naprawdę tajemnica wolnomularska? Czy w ogóle coś takiego istnieje, skoro w zagranicznych publikacjach ruch ten został prześwietlony niemal do samego dna, a na wierzch wydobyto pilnie strzeżone niegdyś rytuały oraz sekretne słowa i znaki?
Bardzo dobre pytanie, na które trudno udzielić jednoznacznej odpowiedzi. Znany polski badacz masonerii, prof. Ludwik Hass, był zdania, że „największą tajemnicą wolnomularstwa jest to, że nie ma ono żadnych tajemnic”. W jednym z programów telewizyjnych potwierdził to Tadeusz Cegielski. Piotr Kuncewicz stwierdził natomiast, iż „nie ma tajemnic i zarazem są tajemnice”. Prawdą jest, że pomimo licznych przysiąg i zobowiązań występujących w rytuałach masońskich poszczególnych stopni, wewnętrzne sekrety obrzędowości, czyli czegoś co tak niegdyś intrygowało świat profański, zostały de facto odsłonięte i nie tylko przez przeciwników ruchu, ale przede wszystkim przez badaczy wolnomularstwa, często będących masonami, wspieranymi w swych działaniach przez macierzyste obediencje wolnomularskie. Dlaczego tak się dzieje? Trudno jest odpowiedzieć na to pytanie, ale być może wynika to po prostu z faktu: coraz bardziej powszechnej dostępności różnych źródeł. Ich rzetelne omówienie może stanowić mniejsze zło w porównaniu z zalewem tandetnej literatury anty-masońskiej (a niekiedy i pro-masońskiej), która wolnomularskie dokumenty przedstawia w sposób wybiórczy i dla udowodnienia własnych tez. Należy podkreślić fakt, że o ile jednak symbolika masońska i obrzędowość przestały być skrywane, o tyle wciąż funkcjonuje i jest przestrzegany zwyczaj nieujawniania członkostwa wolnomularzy w ruchu, jeśli sami nie wyrazili na to zgody. Złamanie tej zasady może grozić poważnymi konsekwencjami, z usunięciem z loży włącznie, choć z pewnością nie będzie się wiązać – jak niektórzy sugerują – z karą śmierci lub okaleczeniem. Napisz komentarz (0 Komentarze) |
|
Czym się różni wolnomularski rytuał od rytu? Czy można mówić o rycie masońskim już w pierwszych trzech stopniach, czy też rozpoczyna się on dopiero od 4 szczebla?
W terminologii wolnomularskiej bardzo często pojawia się problem zakresu definicji słowa „ryt”. Nie jest do końca jasne, czy pojęcie to winno być używane wyłącznie wobec stopni wyższych (od 4 stopnia w górę) jak ma to miejsce przede wszystkim w krajach anglosaskich i po części niemieckojęzycznych, bądź też czy o konkretnym rycie można mówić już od poziomu loży symbolicznej, jak przyjęło się to głównie u większości europejskich obediencji oraz tych zakonów masońskich, które się do tej tradycji odwołują? Przed przystąpieniem do dalszych rozważań, konieczne jest wpierw wyjaśnienie takich terminów jak „ryt” czy „rytuał”. Bazując na informacjach podanych na polskiej wikipedii, encyklopedii Onet oraz „Słowniku współczesnego języka polskiego”, można oba pojęcia zdefiniować następująco: „Ryt lub Obrządek” to ustalony, zebrany, ujednolicony, usystematyzowany, powszechnie przyjęty i często spisany, sposób sprawowania obrzędowości, system lub zbiór rytuałów, stanowiący odzwierciedlenie doktryny lub ideologii grupy, która go stosuje, a niekiedy związany również z zagadnieniem jej organizacji. „Rytuał lub Ceremoniał” to specyficzny dla danej kultury symbolicznej, często utrwalony tradycją, powtarzalny zespół stałych czynności obrzędowych, wykonywanych dla osiągnięcia pożądanego skutku i mających określony sens. Podane powyżej profańskie definicje rytu i rytuału, choć są prawidłowe, to jednak nie oddają jednak w całości tego, czym jest ryt i rytuał w masonerii. Wspomnieć należy, iż u samych początków wolnomularstwa (koniec XVII w./1 poł. XVIII w.) rytuał traktowano jako synonim rytu: używano nawet określeń typu "ryt ucznia", "ryt czeladnika", a nawet "ryt poruszania się w loży". Nieco później, począwszy od poł. XVIII w., sytuacja uległa zmianie. Rytem zaczęto nazywać grupy stopni wyższych, powiązanych ze sobą hierarchicznie i stosujących właściwy sobie ceremoniał. Te stopnie wyższe posiadały zwykle niezależną władzę w postaci np. Wielkiej Rady, Wielkiej Kapituły, Kolegium itp. Stąd też popularnie przyjęło się określenie rytu nie tylko jako zgrupowania różnych, powiązanych ze sobą rytuałów stopni wyższych, ale również jednostki organizacyjnej, która je praktykowała i posiadała swój własny, odrębny od Wielkiej Loży zarząd. Napisz komentarz (0 Komentarze) |
|
Nie mogę nigdzie znaleźć w źródłach pochodnej czy znaczenia 'mularstwa', bo w słownikach staropolskich i wyrazów obcych nie istnieje. Co oznacza wolnomularstwo i czy pochodzi od mularzy? Wiem ze szkoły z Zemsty Fredry, że ' mularze' to dawne słowo od dzisiejszego ' murarze', ale coś mi się zdaje, że mularze to kasta i sztuka tajemna murarstwa. Napisz komentarz (0 Komentarze) |
|
Tylko loże uznawane przez Wielką Zjednoczoną Lożę Anglii są masońskie, reszta jest nieregularna, czyli pseudomasońska, zatem członkowie Wielkiego Wschodu nie są prawdziwymi masonami. Napisz komentarz (0 Komentarze) |
|
|
|