Ezoteryka w wolnomularstwie

Deska wygłoszona na posiedzeniu Trójkąta WWP “Jedność” na Wschodzie Trójmiasta w dniu 6 marca 6008 r. P.Ś.

Zagadnienie poszukiwania niezmierzonego i niezbadanego od wieków przynależała grupie ludzi oświeconych, wykształconych oraz poszukujących nowych horyzontów. Idea i koncepcja masonizmu w tym zakresie opiera się o wolność interpretacji przez każdego człowieka oraz nieustanne dążenie do doskonałości przy zachowaniu wolnej woli, zasad moralnych i etycznych.

Na wstępie winny jestem wyjaśnienie terminu ezoteryka, który jest używany dość powszechnie aczkolwiek nie zawsze we właściwym kontekście. Za punkt wyjścia niech posłużą nam informacje zamieszczone na polskiej wikipedii:

“Ezoteryczny to przymiotnik powstały w Starożytnej Grecji pod rządami Imperium Rzymskiego. Pochodzi z greckiego słowa „esôterikos”, od “esôtero” (esô: “wewnątrz”). Słowo to oznacza wszystko co jest “wewnętrzne” i związane z okultyzmem, “ukryte”.
Ezoteryka jako słowo i koncept powstało w XIX wieku, a po raz pierwszy użyte w roku 1828 przez Jacques Matter (1791-1864). Tuż po tym Eliphas Levi (1810-1875) rozpowszechnił użycie słów “ezoteryka” oraz “okultyzm”. Terminy te stały się modne głównie jednak za sprawą Heleny Petrovnej Blavatsky (1831-1891) i innych członków Towarzystwa Teozoficznego, którzy używali je w ostatniej ćwiartce XIX wieku i na początku XX-tego. Ezoteryka odnosi się do rzeczy tajemnych, zwłaszcza takich które są, lub były trzymane w tajemnicy w obawie przed prześladowaniami i niezrozumieniem przez innych, a także w celu nie dopuszczenia do ich złego użycia przez osoby niepowołane.

W wieku XX wielu ezoterystów unikało nazywania siebie okultystami, a powodem było pejoratywne zabarwienie jakie słowu temu przypisywano (np. przypuszczenia, że okultyzm wiąże się z wielbieniem diabła czy czarną magią). Z tego też zapewne powodu wielu przeciwników ezoteryzmu, preferuje termin “okultyzm”.
Ezoteryka jako zakres wiedzy i postrzegania rzeczywistości jest pojęciem bardzo szerokim i ogólnym. Zatem aby przybliżyć ideę niniejszej deski oraz uszczegółowić pojęcia użyte dalej przedstawić należy główne nurty i szkoły światowego ezoteryzmu. Nie da się oczywiście w jednym zdaniu określić czego nauczają wszystkie grupy czy szkoły ezoteryczne, ponieważ jest ich zbyt dużo, a ich poglądy często nawet sprzeczne. Niektóre z nich można zaprezentować jako:
Okultyzm to nazwa ogólna doktryn ezoterycznych, które zakładają istnienie w człowieku i przyrodzie sił tajemnych, nieznanych i bada możliwości ich wykorzystania
Gnostycyzm naucza, iż ten świat nie jest naszym prawdziwym domem – że gdy przejrzymy przez iluzję i zrozumiemy naszą prawdziwą naturę, będziemy mogli stąd uciec i powrócić do świata duchowego.
Hermetyzm, włączając w to także astrologię, opiera się na założeniu, że dusza i kosmos są w jakiś tajemniczy sposób ze sobą powiązane. “Jak na górze, tak i na dole”.
Masoneria i niektóre formy alchemii używają specyficznego i złożonego aparatu symboliczno – rytualnego by pomóc praktykantom w ich dążeniu do stania się lepszymi, czego celem jest pogłębianie swoich zalet i zbliżanie się ku doskonałości.
Teozofia i jej odłamy nauczają, iż istnieją “ukryci mistrzowie”, którzy kierują rozwojem duchowym ludzkości. Jeśli chcemy, możemy aktywnie wspomagać ich w tej pracy.
Spirytyzm kładzie nacisk na bezpośrednie doświadczenia życia pozagrobowego, poprzez kontakty z duchami, choć należy rozgraniczyć spirytyzmu od spirytualizmu. Spirytualizm bardziej mówi o duchowej sferze rzeczywistości i jej doświadczeniu. Miejscami te dwie koncepcje nachodzą na siebie, ale trzeba jednak je odróżnić, tym bardziej, że wielu spirytuałów odrzucało spirytyzm.

Nauka Gurdjieffa mówi, że ludzie normalnie funkcjonują jak automaty, które jednak mogą się przebudzić dzięki specjalnym praktykom, które wytrząsają nas z normalnych, otumaniających umysł nawyków.

Psychologia Junga szuka sposobów na zintegrowanie różnych dualności i przeciwności w psyche pacjenta, poprzez użycie mitów, snów i wizji.

Najważniejszą jednak częścią ezoteryzmu, pomijając te wspomniane powyżej, jest chęć odkrywania nieznanego, która sprawiała, iż wielu ludzi poprzez wieki szukało odpowiedzi na dręczące ich pytania .

Dużo wspólnego ezoteryzm ma też z mistycyzmem, jednakże wiele tradycji mistycznych nie próbuje wprowadzać dodatkowej wiedzy duchowej, lecz raczej koncentruje się na skupieniu uwagi osoby wierzącej czy modlącej się na obiekcie kultu.

Ezoteryka rozpatrywana jako życie duchowe człowieka koncentruje się na jego paradygmacie a zatem sposobie widzenia rzeczywistości, której ma dostarczać modelowych rozwiązań.”
* * *
Zagadnienie Boga, wiary w Niego oraz postrzeganie świata przez ów pryzmat dzieli ludzkość od jej zarania. Wiele różnic można również dostrzec wśród zapatrywań wolnomularzy na tę kwestię.
Mityczna wersja powstania masonerii propagowana była przede wszystkim u samych początków: pierwszy Adam Mason, Bóg Mason itp. Propagowana obecnie przez niektóre loże koncepcja wyprowadza historię Sztuki od czasów starożytnych. Wśród masonów nie ma jednak jednomyślności co do początków, poza tym, że są odległe. I tak, jedna z wersji utrzymuje, że wiedza tajemna przekazywana była z pokolenia na pokolenie jeszcze od czasów biblijnych patriarchów, a inna, że pojawiła się w starożytnym Egipcie i przeszła do kultury europejskiej za pośrednictwem Pitagorasa i jego uczniów. Wreszcie wersja bardziej chrześcijańska wyprowadza Sztukę od Jezusa i jego sekretnych nauk, które miał po swej śmierci przekazać w tajemnicy swym uczniom i które następnie zostały odkryte przez templariuszy, a ci z kolei przekazali je bractwom budowniczych, w których się skryli. Różne warianty tej legendy głosiły niegdyś: ryt szwedzki, ryt Memphis-Misraim, a w kwestii templariuszy przede wszystkim XVIII w. Ścisła Obserwa, której teorie ostatecznie odrzucono. Wedle nieco nowszej koncepcji zapoczątkowanej przez książkę „Holy Graal, Holy Blood”, a kontynuowanej m.in. przez Dana Browna – Jezus po przeżyciu ukrzyżowania przekazał Dzieło swoim dzieciom, jakie miał posiadać z Marią Magdaleną. Ogólnie – mimo niepewnej teorii początków samej Sztuki – większość wyznawców wersji mitycznej zgadza się co do linii rozwoju masonerii w czasach chrześcijańskich.
Współczesna masoneria organizacyjnie sięga dawnych lóż operatywnych, cechu wolnych i przyjętych mularzy, do których z czasem zaczęli przenikać wykształceni gentlemani, wnoszący rozmaite wątki do prostej symboliki, pogłębiające i uduchowiające je. Ludzie ci często fascynowali się różanym krzyżem, lecz nie można mówić tu o zakonie róży i krzyża, bo taki prawdopodobnie nie istniał, a więc nie było de facto żadnego połączenia. Przedmiotem zażartej dyskusji w kręgach naukowych jest natomiast problem, jak bardzo zwolennicy różo-krzyża wycisnęli piętno na stronie ideowej wolnomularstwa – czy tylko nieznacznie, czy też zdecydowanie i czy bez nich spekulatywne loże w ogóle by powstały. Generalnie jako oficjalną datę jej powstania przyjmuje się powszechnie dzień 24 czerwca 1717, kiedy to cztery loże londyńskie połączyły się tworząc Wielką Lożę Londynu i nadając w ten sposób ruchowi wolnomularskiemu nową jakość oraz nowe możliwości rozwoju.
Kolejnym wydarzeniem o istotnym znaczeniu dla dziejów masonerii było pojawienie się odłamu o poglądach liberalno – agnostycznych. Stało się to w roku 1877 r. we Francji. Loże należące do Wielkiego Wschodu Francji przyjęły wówczas zmienioną redakcję „Konstytucji Wolnomularzy” („Konstytucje masońskie zawierające Przepisy, Statuty tego Najbardziej Starożytnego i Prawego Bractwa”) Jakuba Andersona z roku 1723. Nie zmieniały treści tejże konstytucji, dodały natomiast do swej Księgi Praw specjalny suplement – aneks, w którym przestawiono swoje oświadczenie w sprawie rezygnacji z teizmu WBW. Mówiąc zatem o masonerii trzeba brać pod uwagę dwie jej postacie:
1. Postać podstawową, tradycjonalistyczną zakładającą istnienie Boga – Stwórcy wszechświata nie wpływającego na bieg wydarzeń na świecie – występującą głównie w krajach anglosaskich oraz tych, którzy odwołują się do tej tradycji.

2. Postać pochodną, agnostyczną zakładającą, że nigdy nikomu nie uda się dowieść istnienia Boga, ale nie ma też możliwości dowiedzenia, że Boga nie ma, wywodzącą się z Francji.
Ponadto, badając istotę masonizmu, należy wziąć pod uwagę, że w ślad za mieszanym rodowodem masonerii składają się na nią dwa elementy: spekulatywny oparty na dociekaniach teoretycznych, oderwanych od doświadczeń życia (odziedziczony po członkach lóż pierwotnych) i okultystyczny. Aczkolwiek pojawia się tu jest pewien problem, bo na czym ów ‘okultyzm masoński’ miałby polegać? Istnieją pewne elementy tego typu np. w obrządku Memphis-Misraim, ale jednakże główny nurt raczej odcina się od stricte okultystycznych praktyk, które na początku XIX w. uznano za dewiację w rozwoju masonerii. Co nie zmienia faktu, iż faktycznie często miały one miejsce. Bardziej zasadne będzie raczej mówienie o miękkim ezoteryzmie symboliki różkorzyżowej w formie duchowego doskonalenia, w dużej mierze przejętej i dostosowanej do potrzeb i doktryny nowoczesnego wolnomularstwa.
Masoński bóg najczęściej określany jest terminem „Wielki Architekt Wszechświata”. Masoneria czci we wszystkich swych świątyniach i lożach Boga, którego w swym murarskim słownictwie zwie «Wielkim Budowniczym wszystkich światów»; pozostawia jednak pojęcie każdemu do woli choć co istotne, WBW nie jest jakimś abstrakcyjnym Bogiem lecz symbolem Najwyższej Istoty Transcendentnej, którą każdy może prawie dowolnie pojmować. Jej Budowniczy Wszechświata jest i pozostaje Najwyższą Istotą w ujęciu tradycjonalistycznym, możliwą do zaakceptowania zarówno przez chrześcijanina, jak i Żyda, mahometanina czy też zwolennika duchowości wschodniej. W nurcie liberalnym natomiast możliwość interpretacji Wielkiego Architekta jest znacznie szersza niż w lożach tradycjonalistycznych. Stąd też miejsce w nim znajdzie zarówno zadeklarowany monoteista, jak i materialistyczny ateista, wolnomyśliciel czy też agnostyk.
W ujęciu historyczno-pochodzeniowym orientacja tradycji masońskiej dzieli się w zależności od pochodzenia co pozwala umiejscowić poszczególne obediencje i reprezentujące je loże.
1. Tradycja anglosaska. Organizacyjnie najstarsza i najlepiej historycznie udokumentowana Wielka Loża, z której zrodziły się inne główne loże europejskie. Jej cechy charakterystyczne to wiara w osobowego Boga (Architekta), pewne faworyzowanie chrześcijaństwa, Królewski Łuk (Royal Arch), jako czwarty stopień wtajemniczenia (choć nie zawsze i nie wszędzie, ale po 1813 r. teoretycznie tak w środowisku UGLE; w USA, Szkocji i Irlandii rzecz ma się nieco inaczej, gdyż tam na przykład przed Royal Arch jest jeszcze Mark Master, Royal Ark Marinner), jak też szeroko zakrojona działalność charytatywna. Rozpowszechniona głównie w Wielkiej Brytanii, Stanach Zjednoczonych i w dawnych koloniach Brytyjskiego Imperium.

2. Tradycja szkocka. Prawdopodobnie równie stara jak angielska. Od tej pierwszej różni się mniej praktycznym, a bardziej spekulatywnym, filozofującym podejściem do swej misji w świecie, choć założenia doktrynalne ma podobne, włącznie z osobowym ujęciem Boga. Posiada 33 stopnie wtajemniczenia. Ryt popularny na całym świecie (także w Polsce) wywodzi się w dużej mierze z Francji, a tylko w pewnym stopniu czerpie inspirację z dodatkowych stopni wyższych York (Royal Arch i inne) obecnych od wczesnych czasów na Wyspach Brytyjskich. Jego drabina symboliczno-rytualna w dużej mierze powstała z rozmaitych stopni rytu francuskiego, obrządków rycerskich (Ścisłej Obserwy) oraz przede wszystkim kapituły w Clermont. Jest to więc raczej tradycja europejska, czasem nazywana dla uproszczenia francusko-szkocką.

3. Tradycja francuska. Najbardziej znana wielka obediencja tej tradycji to Wielki Wschód Francji (Grand Orient de France). Tradycja francuska jest najbardziej zlaicyzowanym i programowo antyklerykalnym odłamem wolnomularstwa. Nie narzuca wiary w osobowego Boga, a idea Wielkiego Architekta ma charakter jedynie symboliczny. Fakt ten sprawia, że bardzo niewiele lóż tradycji angielskiej i szkockiej uznają frankmasonów za prawdziwych wolnomularzy. Tradycja francuska zna różne ryty i odpowiednio je modyfikuje we własnym duchu. Obecnie na pierwszy plan wysuwa ryt francuski zgrupowany w V Porządkach oraz 33 stopniowy RSDiU. Stosuje się w jej łonie również ryt egipski MM, ryt szkocki rektyfikowany i York – wszystkie jednakże w bardziej laickiej wersji. Właściwie to pierwotnie masoneria francuska ukształtowała RSDiU (25 szczeblowy ryt Doskonałości), skąd przeniknął do USA, został tam rozbudowany do 33 stopni i powrócił do Europy.

4. Tradycja niemiecka. Trudno ty mówić wprost o jednolitym rycie, jednak loże prusko-niemieckie generalnie poszły najdalej w kierunku akomodacji ezoteryki i okultyzmu do swoich praktyk. Podjęte na przełomie XVIII i XIX w. reformy pchnęły tamtejsze wolnomularstwo na bardziej praktyczną – filozoficzną i etyczną ścieżkę, niemniej w masonerii niemieckiej pozostało nieco mistycyzmu i ezoteryki, choć niektóre obrządki np. Schroedera odcięły się od nich całkowicie. W ten sposób współczesną masonerię niemiecką można scharakteryzować jako racjonalistyczno – kontemplacyjną, daleką jednakże od XVIII w. okultyzmu.

Masoneria powstrzymuje się od definiowania Wielkiego Architekta Wszechświata i daje każdemu członkowi szerokie pole do wytworzenia sobie na ten temat idei odpowiedniej do swej wiary i filozofii.

Ezoteryzm masoński nie jest czymś w rodzaju podróży astralnych czy stawiania kart tarota, ale systemem symbolicznym mającym na celu pomoc adeptowi w poszukiwaniu prawdy, wskazywaniu ścieżek i doskonaleniu etycznemu, lecz przy jednoczesnym powstrzymywaniu się od definiowania prawdy ostatecznej.

Uniwersalizm masoński podkreśla wolność człowieka, jej ukierunkowanie ku wspólnocie, równość praw wszystkich ludzi i istnienie obiektywnego fundamentu moralności (Wielkiego Architekta). Odżegnuje się jednak od ustalania i głoszenia prawdy o tym fundamencie oraz o opartych na nim normach. Zamiast tego adeptom oferowany jest rytuał i bogaty świat symboli, z którymi wiąże się eklektyczny zestaw moralnych zachęt, wskazań i pouczeń.

Za każdym symbolem czy elementem rytuału stoi określone znaczenie, które czasem można interpretować szerzej, a czasem bardziej wąsko, często w zależności od upodobań adepta i jego dążności. Ezoteryka w masońskim rozumieniu wiąże się z samopoznaniem, bo sam człowiek jest przecież jedną wielką tajemnicą, a jego przeżycia, refleksje i odczucia nie zawsze dają się ująć w słowa. Wolnomularstwo zachęca zatem swoich adeptów do dokonywania rozstrzygnięć, samemu jednak nie rozstrzygając jednoznacznie niczego. Określa natomiast granice, które wyznacza masońska etyka. Dzięki temu podejściu wolnomularstwo zachowuje się raczej neutralnie w kwestii sporów o wartości.

„Prawda stanowi ekstremum, do którego będzie mógł się stopniowo zbliżać, nigdy go jednak nie osiągając. Żaden mason nie może więc twierdzić, że posiada prawdę. Gdyby tak zrobił, z pojęciem prawdy wiązałby treści objawienia, i w konsekwencji redukowałby Wolnomularstwo do poziomu religii”.

Powyższe stwierdzenie w moim rozumieniu oznacza, iż wolnomularzem może być tylko człowiek otwarty, myślący i tolerancyjny. Człowiek, który nie jest uzależniony od aksjomatów i prawd objawionych. Człowiek, który w swojej istocie czuje się wolnym, a dzięki swojemu rozumowi do tej wolności dąży.

Rzekłem.


Wpisał: Michał T.
07.04.2008.