Typologie masonerii

wyciosywanie
Masoneria regularna (zwana też “anglosaską”) – jest to określenie nurtu skupiającego organizacje masońskie (obediencje) pozostające w łączności i uznawane przez Wielką Zjednoczoną Lożę Anglii (UGLE), która posługuje się tytułem Wielkiej Loży Matki Świata. Jest to swoisty masoński “Watykan”, przy czym inaczej niż w tym rzymskim, obediencje nie są organizacyjnie ani w inny sposób podporządkowane UGLE, lecz ta stwierdza ich “regularność”, czyli “masońską prawowierność”, inne okładając “masońskim interdyktem”, wyłączającym formalnie z międzynarodowej masońskiej społeczności. Nurt ten skupia na ogół organizacje zwane Wielkimi Lożami (Narodowymi) i pracujące w Rycie Szkockim. Do nurtu tego należy w skali świata olbrzymia większość masonerii (statystykę podbija masowa masoneria amerykańska, która istotnie różni się od europejskiej). W Polsce jednak procentowo należy do tego nurtu mniejszość masonów, gdyż jedyną obediencją uznaną przez UGLE jest Wielka Loża Narodowa Polski.

Masoneria nieregularna
(zwana też “romańską” lub “francuską”) – jest to nurt liberalny masonerii (zwany też “modernistycznym” lub racjonalistycznym), skupiający przede wszystkim masonów z różnych Wielkich Wschodów, co-masonry oraz masonerię kobiecą. Jest to nurt dużo bardziej niejednolity niż “regularny” i jest swoistym “protestantyzmem” masonerii. Formalnie masoneria “regularna” w ogóle nie uznaje masonów liberalnych za masonów ani za braci, w praktyce nikt poważny, kto posiadł większą wiedzę na temat masonerii, nie kwestionuje, że jest to również masoneria, tak jak już dziś nie kwestionuje się, że protestanci też są chrześcijanami. Wielkie Wschody, podobnie jak Wielkie Loże, wywodzą się z najstarszych organizacji masońskich, tyle że w XIX w. zdecydowały się, za Wielkim Wschodem Francji, zmodyfikować zasady wolnomularskie, zastępując wymóg wiary w Wielkiego Architekta i nieśmiertelną duszę – zasadą absolutnej wolności sumienia i neutralności światopoglądowej w zakresie religii (czego nie respektuje masoneria “regularna”), otworzono tym samym drzwi świątyń masońskich przed ateistami. Jak głosiły uchwały, podjęte na wniosek Frédérica Desmonsa, piastującego wówczas urząd Przewodniczącego Rady Zakonu (Président du Conseil de l’Ordre):

“Wolnomularstwo nie jest ani deistyczne, ani ateistyczne, ani nawet pozytywne. Jako organizacji głoszącej i praktykującej solidarność międzyludzką obce jej są jakiekolwiek dogmaty i creda religijne. Jedyną jej zasadą jest absolutne poszanowanie wolności sumienia.
…Po debatach jakie prowadzimy w tej chwili nie znajdzie się żaden uczciwy i inteligentny człowiek, który mógłby poważnie stwierdzić, że Francuski Wielki Wschód Francji chciał usunąć ze swych Lóż wiarę w Boga i nieśmiertelność duszy, podczas gdy wprost przeciwnie, w imię absolutnej wolności sumienia, uroczyście oświadcza, że będzie szanował przekonania, doktryny i wierzenia swoich członków. Chcąc pozostawać w zgodzie z naszą zasadą solidarności międzyludzkiej, nie mamy zamiaru ani negować, ani popierać jakiegokolwiek dogmatu” (Konwent z 1876 r.)
“Pozostawmy teologom rozważania na temat dogmatów. Pozostawmy Kościołom autorytatywnym formułowanie swoich syllabusów. Ale Wolnomularstwo niech pozostanie tym, czym ma być, to znaczy organizacją otwartą na postęp, na wszelkie wyższe idee i poglądy moralne, na wszelkie szerokie i liberalne aspiracje. Niech nie zniża się nigdy do piekła dyskusji teologicznych, które doprowadzają jedynie do zamętu i prześladowań. Niech wystrzega się chęci zostania Kościołem, Konsylium czy Synodem gdyż wszystkie Kościoły, wszystkie Konsylia, wszystkie Synody wprowadzały gwałt i prześladowania, a wszystko to z racji oparcia się na dogmacie, który sam z siebie jest nietolerancyjny i inkwizycyjny. Niech Wolnomularstwo wznosi się ponad tymi wszystkimi problemami kościołów i sekt i niech panuje nad ich dyskusjami; niech pozostanie schronieniem otwartym dla wszystkich szlachetnych i dzielnych umysłów, dla wszystkich sumiennych i bezinteresownych poszukiwaczy prawdy, dla wszystkich ofiar despotyzmu i nietolerancji” (Konwent z 1877 r.)

Dlaczego na to się zdecydowano? Dlaczego to nieodzowne? Masoni regularni są przekonani, że we współczesnych warunkach zamykanie drzwi świątyń masońskich przed ateistami jest skazaniem się na powolną intelektualną śmierć masonerii. W XVIII w., kiedy zdecydowana większość uczonych i intelektualistów była wierząca, co najmniej deistyczna, a ateizm był przede wszystkim domeną libertynów, rozporządzenie Konstytucji Andersona o wymogu wiary w Wielkiego Architekta miało swój głeboki sens dla stowarzyszenia o charakterze etycznym. Już w wieku XIX proporcje te zaczynały się zdecydowanie zmieniać, coraz więcej uczonych stawało się ateistami. Idąc za tymi zmianami, część masonerii wprowadziło zasadę wolności sumienia. Dziś, kiedy zdecydowana większość uczonych i intelektualistów, zwłaszcza w Europie, jest niewierząca – nieprzyjmowanie do lóż ateistów jest skazaniem się na powolną intelektualną śmierć masonerii, która może stracić poważanie w środowisku naukowo-intelektualnym. Przez ten konserwatyzm masoneria może stracić swój stymulujący wpływ. W XIX w. dopuszczenie ateistów na równych prawach było krokiem przyszłościowym, XX w. – jest już cywilizacyjną koniecznością stojącą przed masonerią.

Należy wskazać, że dziś zaciera się istota różnicy między masonerią liberalną a regularną, w tym sensie, że także regularni nie wykluczają ateistów ze swego grona. Istnieje bowiem dużo większa swoboda interpretowania idei Wielkiego Architekta. Jak zjadliwie ukazał to katolicki “Ład”, relacjonując odwiedziny w Polsce przedstawiciela masonerlii liberalnej, J. Orefice: „Na marcowej konferencji prasowej doszło do sprzeczki między panem Orefice i sekretarzem Wielkiej Loży Narodowej, związanej z nurtem anglosaskim. Sekretarz, historyk Tadeusz Cegielski nie zniósł twierdzenia Jacquesa Orefice, jakoby masoneria anglosaska wyznawała deizm, czyli wiarę w osobowego Boga i objawienie [sic!]. Pan Cegielski zaprzeczył temu tłumacząc, że Wielki Budownik Wszechświata nie jest Bogiem osobowym, tylko symbolem transcendencji. Na to pan Orefice odbił piłeczkę konstatując, że taki pogląd właśnie jego nurtowi jest właściwy. Zostawmy jednak masonom rozstrzygnięcie, kto z nich jest lepszym ateistą” („Ład”, 28.03)

Najsilniejszą organizacją nurtu liberalnego jest Wielki Wschód Francji (Grand Orient de France, GOF), zaangażowany w laicyzację Francji, głoszący hasła liberalne i agnostyczne, do którego należy wiekszość przedstawicieli elity politycznej Francji. Cała Francja jest głównym centrum masonerii liberalnej, gdyż wpływy masonerii zależnej od UGLE są tam niewielkie (z 6 francuskich obediencji skupiających ok. 90 tys. masonów, tylko jedna nie jest liberalna – Wielka Loża Narodowa Francji, Grande Loge Nationale de France, GLNF, który liczy ok. 15 tys. członków i stanowi ok. 17% całego francuskiego wolnomularstwa; “nieregularne” są zarówno GOF, jak i Wielka Loża Francji, GLF). W Polsce nurt ten reprezentuje Wielki Wschód Polski.

Podobny status mają organizacje, które otwarły swoje drzwi przed kobietami. Omawiane niżej (zarówno co-masonry, czyli masoneria mieszana, jak i masoneria wyłącznie kobieca), czyli głównie również wywodzący się z Francji Zakon Le Droit Humain, powołany w 1893 r. przez Marie A. Deraismes (1828-1894). W Polsce zakon posiada niezależną Federację Polską. Kolejnym odłamem nurtu liberalnego jest masoneria kobieca. Pierwsza tego rodzaju organizacja masońska, Wielka Loża Kobieca Francji (Grande Loge Feminine de France, GLFF), powstała w 1952 r. Posiada ona w Polsce jedną lożę (Prometea, która wypączkowała z francuskiej “Róży wiatrów”). W Anglii działa Women Freemasons, w Niemczech – Humanitas.


Należy dodać, że ta klasyfikacja nie jest obiektywna, lecz dokonywana z punktu widzenia masonerii “regularnej”. W życiu masońskim masoni liberalni również uważają się za “regularnych”.

Podział nawiązujący do charakteru lóż w perspektywie quasireligijnej:

Masoneria tradycjonalistyczna
– wymagająca od swych członków wyznawania jakiejś religii, także wiary w Wielkiego Architekta Wszechświata (transcendencję) oraz najczęściej nieśmiertelność duszy. Zasadniczo pokrywa się z nurtem anglosaskim.

Masoneria racjonalistyczna
– liberalna wyznaniowo, zupełnie areligijna, najbardziej wolnomyślna i racjonalistyczna. Zasadniczo związana z nurtem francuskim.

Masoneria mistyczna
– zwłaszcza poprzez ryt i symbolikę wyrażająca idee mistyczne i ezoteryczne czy wręcz okultystyczne. Związana np. z takimi rytami, jak Memphis-Misraim.


Masoneria symboliczna
(albo błękitna lub świętojańska) – loże masońskie w trzech podstawowych stopniach (uczeń, czeladnik, mistrz), wspólnych dla całej masonerii, czasami uznawana za najważniejsze jądro i istotę masonerii, względem której masoneria wyższych stopni jest nadbudową.

Masoneria szkocka
(czerwona) – loże masońskie wyższych stopni


Masoneria męska


Masoneria żeńska


Masoneria mieszana

Masoneria jest organizacją tradycyjnie męską. Wraz ze społeczną aktywizacją i emancypacją kobiet, już od czasów Oświecenia, część wolnomularzy dostrzegła potrzebę dopuszczenia kobiet do masonerii. Jest to jeden z punktów spornych i przyczyna rozłamów w łonie wolnomularstwa (podobnie jak w chrześcijaństwie święcenie kobiet). Już od Oświecenia powstają loże kobiece (adopcyjne).


Masoneria europejska
– jest zasadniczo głębiej zanurzona w ideowej masonerii, ma charakter elitarny. W krajach o najsilniejszej masonerii, jej wielkość to rzędy kilkudziesięciu tysięcy osób, w skali Europy – kilkaset tysięcy braci.

Masoneria amerykańska
– można rzec, że jest nieco płytsza i uproszczona, redukuje niektóre tradycyjne wymogi i zasady pracy masońskiej (np. przypadki masowych przyjęć czy podwyższania stopni). Pozycja w zakonie i stopnie silniej są tutaj skorelowane z sytuacją społeczną i majątkową brata. W stosunku do europejskiego wolnomularstwa, jest bardziej masowa, w USA to rzędy kilku milionów osób. Niemal nie zawiera liberalnego nurtu. Pomimo tego, jest uznawana za regularną. Zob. więcej: O zagrożeniach wolnomularstwa w Stanach Zjednoczonych

Jedną z odmian tej masonerii jest masoneria czarna, skupiająca Afroamerykanów (tzw. Prince Hall Rite Freemasonry).


Masoneria spekulatywna
(filozoficzna) – masoneria nowożytna, która oderwała się od swych historycznych początków czyli bractw (cechów) budowniczych katedr. Jest to masoneria w dzisiejszy rozumieniu tego słowa, rozwijająca się od Oświecenia i uprawiająca sztukę królewską

Masoneria operatywna
– bractwa budowniczych katedr, ciosająca realne (a nie tylko symboliczno-duchowe) kamienie.


Wpisał: Kamil Racewicz
24.10.2005.