Masoni pomagają Serbii

Niedawno w Belgradzie gościła delegacja Wielkiego Wschodu Francji na czele której stali Bernarde Moysy, były Wielki Komandor WWF, członek Rady Najwyższej WWF, Jacques Orefice, były zastępca Wielkiego Mistrza Wielkiego Wschodu Francji i członek Rady Najwyższej WWF, oraz Jean Stavrevich, wolnomularz 31 stopnia WWF.

W rozmowie z dziennikarzami serbskiej agencji TANJUG goście z Francji odpowiadali na różne pytania, przede wszystkim na te dotyczące wolnego mularstwa w Serbii oraz rozwoju Wielkiego Wschodu Francji w tym kraju.

W roku 1992. powstała pierwsza loża WWF w Serbii – „Zora” (Zorza). Dziesięć lat później nastąpiło otwarcie drugiej loży: „Vernost” (Wierność). Czy w czasie waszego pobytu w Belgradzie formowano trzecią lożę, co by umożliwiło założenie Wielkiego Wschodu Serbii?

JO: Uczestniczyliśmy aktywnie w powstawaniu pierwszej loży WWF, w ten sposób znowu zapalono światło Wielkiego Wchodu Francji w Serbii w 1992 r. Ostatnio powołaliśmy do życia trzecią lożę pod nazwą „Ujedinjenje” (Zjednoczenie) i w ten sposób spełniono formalne warunki do utworzenia lokalnej Obediencji.

Kiedy można się spodziewać założenia serbskiej obediencji?

serb

JO: To najbardziej zależy od naszych braci z Serbii. Patrząc realnie, planujemy powstanie Wielkiego Wschodu Serbii za dwa lata.

Wielki Wschód Francji poparł ideę powstania Królestwa Jugosławii. Nawet ówczesny premier Nikola Paśić mówił, że do masonerii powinno wchodzić jak najwięcej naszych dyplomatów. Jaki jest dzisiaj stosunek WWF i francuskiej polityki do Serbii?

BM: We Francji Wielki Wschód liczy 45.000 Braci. Z tego wyższe stopnie ma siedem tysięcy. Przypomnę, że aktywność w masonerii realizuje się przez pracę w „symbolicznych” lożach (od pierwszego do trzeciego stopnia) i na „wyższych” stopniach (od czwartego do 33 stopnia). My, masoni, i w ramach symbolicznych lóż, i na wyższych stopniach zajmujemy się przeważnie filozoficzno-socjalno-spolecznymi problemami. Polityka nie jest tematem pacy wolnych mularzy. Ale, pojedynczo nie jesteśmy wyłączeni z aktywnego udziału w życiu publicznym.

Wszystkie zagadnienia, nawet te natury politycznej, analizujemy pod kątem wartości uniwersalnych i humanistycznych zasad. W centrum naszego zainteresowania jest człowiek i jego rozwój.

Serbowie, wolni mularze, tak samo jak i ci, który nie są masonami, ponoszą odpowiedzialność za rozwiązywanie swoich problemów społecznych. A rola masonów francuskich na pewno nie jest w tym, żeby mieszać się w wewnętrzne problemy serbskich wolnomularzy ani Serbów w ogóle. Potwierdzamy, że naszym głównym zadaniem jest afirmacja, implementacja i poszanowanie praw człowieka.

Jednak masoni nie są Chłopięcym Chórem Wiedeńskim?

BM: Chcę przede wszystkim podkreślić, że rolą masonerii jest nauczanie ludzi. Wolnomularz ewoluuje dzięki systemowi stopniowania – od stopnia ucznia, przez czeladnika do stopnia mistrza. W ciągu wielu lat uczymy się przede wszystkim poznać siebie samych. Ta nauka polega na określonych wartościach. Te wartości budowano w czasie rewolucji 1789 r. w Francji.

Wasza organizacja czasem przypomina Watykan. Powtarzacie jak mantrę: wolność, równość, braterstwo, budowanie człowieka itp. Jednak dochodzi do różnych dziwnych przypadków, jak przykładowo skandal z lożą P2 lub działalność Opus Dei. Czy z tego powodu można wnioskować, że i masoni są tylko ludźmi?

JO: Ma pan rację. Opowiem o jednym bardzo ciekawym wydarzeniu. Pod koniec lat 80-tych i na początku lat 90-tych XX stulecia, kiedy byłem zastępcą Wielkiego Mistrza Wielkiego Wschodu Francji, próbowali się z nami skontaktować przedstawicieli KGB. Oni poszukiwali szansy, aby jeszcze przed upadkiem muru berlińskiego utworzyć sojusz z wolnomularstwem, co by umożliwiło odnowę sieci wywiadowczej w rozpadającym się Związku Radzieckim, która by znowu kontrolowała władzę w Rosji. Przyjmując ich zaproszenia, spotkaliśmy się z nimi dwa razy – w Moskwie i Budapeszcie. Bardzo szybko zrozumieliśmy, że chcieli nas wykorzystać w celach politycznych, abyśmy pomogli im w utrzymaniu się u władzy w upadającym systemie.

Podobny przypadek mieliśmy w Mongolii. Ale tu nie była angażowana ich służba wywiadowcza. Po prostu określone środowiska wierzyły, że z naszym poparciem mogą formować przyszłą elitę inteligencji i biznesu Mongolii.

Ile jest członków w lożach WWF w Serbii?

JS : W wszystkich istniejących lożach (trzy) jest około stu braci.

Były Sekretarz WWF do spraw zagranicznych Jean Suiris w czasie swej oficjalnej wizyty w Serbii trzy lata temu powiedział, że żaden z wybitnych serbskich polityków nie jest członkiem WWF. Czy od tego czasu coś zmieniło się w Serbii?

JS: Mogę z satysfakcją powiedzieć, że sytuacja w Serbii od tego czasu bardzo się zmieniła.

Pan Suiris również powiedział, iż kilku dostojników Serbskiej Cerkwi Prawosławnej należy do Wielkiego Wschodu Francji, oraz że WWF ma bardzo dobre stosunki z SCP. Czy tu również w międzyczasie doszło do jakich zmian?

JO: Faktem jest, że wolnomularstwo nigdy w historii nie mało problemów z cerkwią prawosławną na świecie. Z Serbską Cerkwią Prawosławną zawsze mieliśmy stosunki oparte na tolerancji i wzajemnym szacunku. Chcę przy tym bardzo precyzyjne podkreślić: teraz nie ma dostojników cerkiewnych w lożach WWF ani na świecie, ani w Serbii, ale jest sporo ich doradców i bliskich współpracowników.

JS: W mojej loży Victor Schoelcher #86 w Paryżu od dłuższego czasu pracują trzej duchowni – dwóch prawosławnych i jeden protestant. Chcę przypomnieć, iż w Serbii w ciągu XVIII i XIX wieku wielu cerkiewnych dostojników wstąpiło do lóż masońskich, działających w Księstwie i Królestwie Serbii.

W czasie policyjnej akcji „Szabla” aresztowano w Serbii wielu masonów na czele z malarzem Draganem Malešević Tapia. Czy podobne problemy mieli bracia z WWF?

JO: Pan Dragan Malešević był Wielkim Komandorem w Wielkiej Loży Narodowej Serbii i Czarnogóry. Ta loża powstała z pomocą Wielkiej Loży Francji. Nasz Wielki Wschód Francji utrzymywał z obiema obediencjami stosunki ugruntowane na wzajemnym poszanowaniu.

My w WWF nie mamy żadnych informacji, aby w 2003 roku, tak samo jak dzisiaj, niektórzy bracia z Wielkiej Loży Narodowej Serbii byli aresztowani lub skazani. Jeżeli chodzi o drugą część pańskiego pytania, z pełnym przekonaniem możemy potwierdzić, że nigdy żaden brat z WWF w Serbii nie był aresztowany w czasie wspomnianej policyjnej akcji w Serbii.

WWF w historii, szczególnie w ostatnich stu latach, udzielał wielkiej pomocy Serbii i narodowi serbskiemu. W jakim stopniu dziś WWF może pomóc Serbii, aby jak najszybszej pokonała trudności na drodze do Unii Europejskiej?

BM: Wolnomularstwo pielęgnuje humanistyczne zasady, samorealizację człowieka i wolnego państwa. W ramach swoich głównych metod pracy będziemy się przyczyniać do integracji Serbii z Unią Europejską.

stavrevic_moysy_orefis

Na podstawie informacji agencji TANJUG

opracował Ilija Marinković

Wpisał: Administrator
02.04.2007.