Wywiad z Christine Savagnac – Wielką Mistrzynią GLCS

Wywiad z Christine Savagnac - Wielką Mistrzynią GLCS 1

źródło: wolnomularstwo.pl

My, wolnomularze i wolnomularki, musimy zachować nadzieję!

Z Wielce Czcigodną Siostrą Christine Savagnac, która została wybrana na Wielkiego Mistrza Wielkiej Loży Kultur i Duchowości (GLCS) w połowie października bieżącego roku, rozmawia Brat Dawid Steinkeller

Wielce Czcigodna Siostro, zostałaś wybrana na ostatnim Konwencie Wielkiej Loży Kultur i Duchowości (GLCS) na Wielkiego Mistrza tej Obediencji wolnomularskiej. Jak się czujesz w obliczu tego wyzwania?

Poczułam się bardzo zaszczycona tym, że Wielki Komitet mnie o to poprosił, Rada Zakonu poddała pod głosowanie moją kandydaturę na Konwencie, a ten przyjął ją zdecydowaną większością głosów. To bardzo duża odpowiedzialność, tym bardziej, że chcę kontynuować zapoczątkowaną przez naszych założycieli pracę zmierzającą do tego, aby GLCS była obediencją na miarę XXI wieku.

Wydaje mi się, że jesteś pierwszą kobietą Wielkim Mistrzem na czele francuskiej Obediencji mieszanej i tradycyjnej. Jak odbierasz ten nadal bardzo męski świat?

Bardzo Drogi Bracie, choć prawdą jest, że jestem pierwszą kobietą na czele Obediencji mieszanej, teistycznej i filozoficznej, nie należy zapomnieć, że zakonem „Le Droit Humain” kierowało wiele bardzo znakomitych Sióstr Wielkich Mistrzów.
W GLCS nie mam do czynienia z „męskim światem”, w naszym zakonie wzbogacamy się bowiem nawzajem tym co nas różni, tak jak uczy nas tego Bruk Mozaikowy.

Jaki jest Twój plan działań? Twoja wizja dla GLCS na czas twojego mandatu jako Wielkiego Mistrza?

Chcę kontynuować pracę zapoczątkowaną przez założycieli GLCS, polegającą na wspieraniu pracy nad samodoskonaleniem się poszczególnych Sióstr i Braci oraz całej Obediencji. Według mojej wizji każdy członek i każda członkini naszego Zakonu powinna móc pracować w naszych Warsztatach tak, aby mogli swobodnie rozwijać swoje osobowości, zdolności i swoją wiedzę oraz, aby mogli dzielić się swoim doświadczeniem. Pragnę dążyć do tego, aby wszyscy mogli znaleźć w GLCS miejsce dla siebie, zgodnie z posiadanym stopniem i zajmowanym urzędem.
Ważnym elementem mojej pracy będzie dalsze pielęgnowanie wzorowych relacji, jakie nawiązał mój poprzednik z pozostałymi francuskimi Obediencjami wolnomularskimi. Chcemy współpracować z nimi w poszukiwaniu rozwiązań dla wyzwań społecznych, które stawia przed nami świat zaaferowany różnymi problemami i troskami.
Myślę, że przekazywane przez wolnomularstwo wartości duchowe, nad którymi pracujemy w naszych Warsztatach, muszą, bardziej niż kiedykolwiek, promieniować na zewnątrz naszych Świątyń i wspierać rozprzestrzenianie się idei humanistycznych i powszechnego pokoju.

Jeśli dobrze pamiętam, byłaś dwa razy w Polsce. Jak oceniasz polskie wolnomularstwo? Czy zechciałabyś podzielić się jakimś przemyśleniem na temat Lóż, których prace miałaś okazję zaobserwować w Polsce?

Przyjechałam do Polski na samym początku, jeszcze przed utworzeniem Szanownej Loży „Ul” na Wschodzie Torunia, a następnie uczestniczyłam w ceremoniach zapalenia Świateł każdej kolejnej Loży, w instalacjach Czcigodnych Mistrzów oraz w odnowieniu przez nich ślubowania. Loże polskiej Prowincji GLCS w pełni podzielają braterskie i duchowe podejście do wolnomularstwa charakterystyczne dla naszego Zakonu.

Polska Prowincja liczy trzy Loże i jeden Trójkąt. Jest ona zatem relatywnie małą Obediencją wolnomularską. Czy mogłabyś naszym Czytelnikom i Czytelniczkom wyjaśnić jaka jest specyfika GLCS w krajobrazie wolnomularskim? Nie jest ona chyba po prostu kolejną Obediencją wolnomularską…

Jak dobrze wiesz, Drogi Bracie, każda Obediencja ma jakąś swoją specyfikę. GLCS nie spowodowała znaczącego podziału w Wolnomularstwie we Francji, ani na świecie. Wniosła natomiast jednocześnie elementy koedukacyjności oraz wiary w Siłę Wyższą. W naszej Obediencji pracujemy wolnomularsko przy zachowaniu wiary w Wielkiego Architekta Wszechświata.

Czy wolnomularstwo ma coś do zaproponowania współczesnemu światu, światu, o którym powiedziałaś w swojej mowie na bankiecie po Konwencie, że jest pogrążony w kryzysie ekonomicznym, społecznym i duchowym?

Nasza Obediencja pragnie wnieść nieco Światła, pokoju i harmonii do świata, który poszukuje sensu i wartości; świata, któremu obca jest siła tkwiąca w miłości braterskiej i miłości bliźniego, a do której dochodzimy dzięki zrozumieniu drugiego człowieka. Niektórzy uznają tę wizję za utopijną, to ich zdanie, my natomiast pracujmy nad tym, aby ten świat stawał się lepszy.

W Polsce przechodzimy obecnie przez czas społecznego kryzysu. Czy chciałabyś coś przekazać polskim Braciom i Siostrom?

Wiele krajów musi aktualnie zmierzyć się z kryzysem, naszym obowiązkiem jako wolnomularzy jest pozostanie optymistami. Nie możemy się poddać! Musimy zachować nadzieję, że mądrość zwycięży nad perwersyjnym poszukiwaniem władzy nad drugim człowiekiem.


zobacz też: