wolnomularstwo.pl, 18 lutego 2026
Kategoria: wolnomularstwo światowe
Między tradycją a algorytmem: Brytyjska masoneria w poszukiwaniu nowej tożsamości
Opracowano na podstawie informacji z serwisu ZENIT, 27 stycznia 2026, źródło zdjęcia instagram UGLE
Współczesny świat stawia przed Zakonem wyzwania, które jeszcze pokolenie temu wydawałyby się czystą abstrakcją. Najnowsze doniesienia z kolebki nowożytnego wolnomularstwa – Anglii i Walii – rysują obraz organizacji, która musi wybierać między bezpiecznym cieniem tradycji a ryzykiem pełnej transparentności w świecie cyfrowym.
Demografia nie bierze jeńców
Najpoważniejszym problemem, przed którym stoi Wielka Zjednoczona Loża Anglii (UGLE), jest postępujący spadek liczebności Braci. W ciągu ostatnich niespełna dwóch dekad liczba członków skurczyła się o blisko 25% – z poziomu około 225 000 w 2008 roku do obecnych 170 000. Ten trend nie jest jedynie wynikiem biologicznego ubytku pokoleń, ale przede wszystkim trudności w przyciągnięciu młodszych adeptów. Współczesne pokolenia coraz rzadziej szukają stałych, hierarchicznych struktur wymagających wieloletniej lojalności i dyskrecji.
Facebook zamiast szeptanego zaproszenia
W odpowiedzi na ten kryzys, UGLE zdecydowała się na kroki rewolucyjne. Od 2021 roku organizacja otwarcie prowadzi kampanie rekrutacyjne w mediach społecznościowych, w tym na Facebooku. To zerwanie z wielowiekowym modelem, w którym do masonerii trafiało się niemal wyłącznie przez osobiste polecenie i powolne wprowadzanie w krąg zaufanych osób. Dziś Braterstwo staje się produktem na „cyfrowym rynku uwagi”, promując się jako wybór stylu życia oparty na wartościach, konkurując z setkami innych ofert.
Koniec ery tajemnicy?
Największy paradoks obecnej sytuacji polega na tym, że to, co przez wieki stanowiło o sile przyciągania masonerii – aura tajemnicy i niedostępności – dziś staje się balastem. W dobie powszechnego dostępu do informacji, dawna mistyka często budzi nieuzasadnione podejrzenia lub jest postrzegana przez młodych ludzi jako archaiczna i niepotrzebna bariera. Artykuł w serwisie ZENIT zauważa, że masoneria zmaga się z „upadkiem tajemnicy”, próbując na nowo zdefiniować swój sens w społeczeństwie, które żąda transparentności.
Konflikt z prawem i jawność zawodowa
Dodatkowym czynnikiem destabilizującym są naciski zewnętrzne, szczególnie ze strony instytucji państwowych. Przykładem jest decyzja londyńskiej policji metropolitalnej, która zobowiązała swoich funkcjonariuszy do deklarowania przynależności do organizacji poufnych, wskazując bezpośrednio na masonerię. UGLE podjęła walkę prawną przeciwko tym regulacjom, argumentując, że naruszają one prawo do prywatności i konwencje praw człowieka. Ten spór pokazuje, jak bardzo skomplikowana jest pozycja Wolnomularza w nowoczesnym, demokratycznym państwie, które coraz częściej utożsamia dyskrecję z brakiem przejrzystości.
Podsumowanie: Próba przetrwania
Brytyjska masoneria znajduje się w punkcie zwrotnym. Wyjście z cienia i sięgnięcie po nowoczesne narzędzia marketingowe to próba ratowania struktur przed marginalizacją. Pozostaje jednak pytanie, czy w procesie tej modernizacji nie zostanie utracone to, co w Królewskiej Sztuce najcenniejsze – jej unikalny, intymny charakter, którego nie da się zastąpić żadnym algorytmem reklamowym.
Opracowano na podstawie informacji z serwisu ZENIT.
Ponad 300 policjantów z Londynu przyznało się do powiązań z masonerią
wolnomularstwo.pl, 17 stycznia 2026
Wprowadzenie nowych przepisów w londyńskiej policji (Metropolitan Police) doprowadziło do ujawnienia skali przynależności funkcjonariuszy do wolnomularstwa. Z najnowszych danych wynika, że aż 316 pracowników służb zgłosiło, iż obecnie należy lub w przeszłości należało do masonerii lub innych organizacji o podobnej, zhierarchizowanej i zamkniętej strukturze.
Przyczyny wprowadzenia raportowania Decyzja o obowiązku składania takich deklaracji zapadła pod koniec 2025 roku. Kierownictwo policji uznało, że konieczne jest monitorowanie przynależności funkcjonariuszy do grup, które wymagają od swoich członków wzajemnego wsparcia i zachowania tajemnicy. Głównym powodem tej decyzji była obawa przed korupcją oraz potencjalnym, nieformalnym wpływem tajnych struktur na przebieg policyjnych dochodzeń. Władze dążą do tego, by lojalność wobec organizacji zewnętrznych nigdy nie stała ponad obowiązkiem służbowym i literą prawa.
Spór prawny i argumenty stron Nowe regulacje spotkały się z ostrym sprzeciwem brytyjskich struktur wolnomularskich. Masoni złożyli wniosek do Sądu Najwyższego (High Court) o uchylenie tych przepisów, argumentując, że są one niesprawiedliwe i naruszają ich prawa. Podczas procesu sądowego ujawniono wspomnianą liczbę 316 deklaracji.
Masoneria broni się, podkreślając, że jest organizacją charytatywną i towarzyską, a nie polityczną, a jej struktura jest otwarta dla przedstawicieli klasy średniej i opiera się na systemie rekomendacji. Ponadto twierdzi, że choć niektóre rytuały są poufne, stowarzyszenie nie jest „tajne” w sensie przestępczym.
Kontekst społeczny Choć masoneria od wieków jest pożywką dla teorii spiskowych o „rządach cieni” i zakulisowych wpływach (powołując się na historyczne członkostwo m.in. George’a Washingtona), artykuł zaznacza, że obecnie nie ma obiektywnych dowodów na poparcie tych twierdzeń w kontekście londyńskiej policji. Sprawa ta stanowi jednak istotny precedens w dyskusji nad granicami prywatności funkcjonariuszy publicznych oraz potrzebą pełnej przejrzystości w instytucjach zaufania państwowego.
Londyn: Policjanci muszą poinformować przełożonych, jeśli są masonami
The Guardian, 11 grudnia 2025
Metropolitan Police (Met) wprowadza poważną zmianę w swojej polityce obowiązkowego ujawniania związków i powiązań („declarable associations policy”): od 11 grudnia 2025 r. funkcjonariusze i pracownicy muszą zgłaszać przynależność, zarówno obecną, jak i wcześniejszą, do organizacji, które są hierarchiczne, mają tajne członkostwo i wymagają wzajemnego wspierania się. To nowość – dotychczas lista takich powiązań była krótka i obejmowała m.in. kontakty z osobami skazanymi, byłymi policjantami zdyskwalifikowanymi z zawodu czy też prowadzenie określonych działalności zawodowych.
Najważniejszym elementem tej zmiany jest formalna inkluzja Wolnomularstwa (Freemasonry) w katalogu organizacji, których członkostwo musi być zgłaszane. W praktyce oznacza to, że funkcjonariusze muszą mówić przełożonym, jeśli należą lub należeli do masonerii. Met nie zakazuje przynależności do takich organizacji – po prostu wymaga jawności członkostwa, tak by można było ocenić potencjalne ryzyka.
Zmiana podyktowana jest wynikami wewnętrznej konsultacji, w której wzięło udział ponad 2 000 osób z Met. Około 66 % respondentów stwierdziło, że członkostwo w takich organizacjach wpływa negatywnie na postrzeganie bezstronności policji, a podobny odsetek uważa, że wpływa to też na zaufanie publiczne. Ankietowani najczęściej wskazywali obawy o nepotyzm, tajemniczość i potencjalne konflikty lojalności. Nie brakowało też sprzeciwu – część funkcjonariuszy podnosiła kwestie prywatności, praw człowieka i legalności takiego wymogu.
Met podkreśla, że celem nie jest restrykcja wolności osobistych, lecz budowanie zaufania publicznego i wewnętrznego oraz eliminowanie nawet pozorów konfliktu interesów. Decyzja wpisuje się w szerszy plan reform i podnoszenia standardów w służbie („New Met for London”), w tym zwiększonego nadzoru, bardziej surowej weryfikacji i działań antykorupcyjnych.
Władze Met rozmawiały o zmianie z United Grand Lodge of England (centrala wolnomularstwa) oraz z organizacjami reprezentującymi funkcjonariuszy. Artykuł nie przedstawia stanowiska tych organizacji w tej konkretnej publikacji, ale wcześniejsze doniesienia mediów wskazywały, że część z nich sprzeciwia się obowiązkowi ujawniania członkostwa.
więcej:
Rosyjska “loża wojskowa” w Doniecku?
Adrianna Wyszczelska, FAKT, 1 grudnia 2025
Wielka Loża Rosji utworzyła oddział w Doniecku w obwodzie rostowskim. Z ustaleń The Insider wynika, że loża masońska może mieć charakter “loży wojskowej” i przyjmować Rosjan wracających z frontu w Ukrainie. Źródła niezależnego rosyjskiego portalu nie wykluczają, że działalność “komórki bojowej” może dotyczyć ukraińskiego Doniecka.
Po wybuchu pełnoskalowej inwazji przeciwko Ukrainie niemal wszystkie Wielkie Loże Europejskie albo zerwały kontakty z Wielką Lożą Rosji, albo się od niej zdystansowały. Mimo to rosyjski strateg Andriej Bogdanow odrzucił pomysł otwarcia loży masońskiej w ukraińskim Doniecku, obawiając się pogłębienia konfliktów.
W połowie listopada Wielka Loża Rosji poinformowała o utworzeniu “wojskowej Czcigodnej Loży Waleczności” w Doniecku w obwodzie rostowskim. Na zdjęciach z inauguracji widać Bogdanowa i Anatolija Gielucha, mieszkańca okupowanego przez Rosjan ukraińskiego Doniecka — ustalił niezależny rosyjski portal The Insider.
Drugi z mężczyzn miał uzyskać rosyjskie obywatelstwo w 2018 r. i przyznać się do współpracy z Federalną Służbą Bezpieczeństwa. Źródła portalu wskazują, że…
przeczytaj więcej:
The Observer krytycznie o otwieraniu się wolnomularstwa
wolnomularstwo.pl, The Observer 19 listopada 2025
Poniżej przedstawiamy początek (i odnośnik do całości) artykułu „The Freemasons are on a PR drive. It’s a sign of panic” opublikowanego w The Observer (19 listopada 2025).
Artykuł przedstawia działalność United Grand Lodge of England i pokrewnych Wielkich Lóż jako gwałtowną akcję PR-ową: dni otwarte, wystawy, promocja w mediach społecznościowych – wszystko „w panice” w odpowiedzi na spadek liczby członków. Autor artykułu w The Observer wskazuje na dramatyczny spadek – średni wiek braci ~60 lat, ok. 2,5 % mniej członków rocznie, aż do 30 % nowych członków rezygnuje w ciągu trzech lat.
Z perspektywy wolnomularskiej widać jednak poważne braki w analizie. Po pierwsze: artykuł używa języka sugerującego, że otwartość jest tylko wyrazem paniki, a nie rozwojem i dostosowaniem – ignoruje fakt, że organizacja może świadomie reagować na nowe wyzwania, zmieniać komunikację i strukturę. Po drugie: autor wraca do starych motywów „tajemnicy”, nepotyzmu, „układów” – choć sam zakon deklaruje wykluczenie nepotyzmu i publikuje listy kierownictwa. Taka narracja The Observer wzmacnia stereotypy i może być dla bractwa krzywdząca. Po trzecie: sugerowanie, że bez tajemnicy masoneria umrze, to intelektualne uproszczenie – może to właśnie nadmiar hermetyzmu przez dekady przyczynił się do izolacji i braku zrozumienia społecznego.
Artykuł ma wartość jako impuls do refleksji – pokazuje, że sytuacja nie jest idylliczna. Ale z punktu widzenia członka czy sympatyka wolnomularstwa jest niesatysfakcjonujący: brak mu głębszego zrozumienia filozofii bractwa, procesu adaptacji, ani kontekstu zmieniającej się roli organizacji braterskiej we współczesnym świecie. W efekcie powstaje clickbajtowy nagłówek („panika”) zamiast konstruktywnej krytyki i realnej debaty o przyszłości.
redakcja
Masoni prowadzą kampanię PR-ową. To oznaka paniki.
Martha Gill, The Observer 19 listopada 2025
Tajemnicza braterska organizacja otwiera swoje loże i reklamuje się na festynach. Potrzeba czegoś więcej niż świeżego powietrza, aby rozwiać podejrzenia o nieuczciwość.
Dopiero w 1987 r. „ścięcie głowy i wyrwanie języka” zostały oficjalnie usunięte z ksiąg brytyjskich masonów jako kary za ujawnienie ich tajemnic. „Niektórzy ludzie, posiadający większą wrażliwość, byli tym zaniepokojeni” – powiedziano uzasadniając tę zmianę. „Obowiązki pozostaną, ale kary nie”.
Obecnie ta nowoczesna kampania PR idzie jeszcze dalej. Przez wieki loże były ściśle zamknięte dla osób z zewnątrz, ale nagle zaczęły otwierać swoje podwoje. W ciągu ostatnich dwóch lat loże w całej Walii, Londynie i Liverpoolu otworzyły się po raz pierwszy, a w lutym przyszłego roku planowane jest 600 wizyt po salach Wielkiej Loży Szkocji na zasadzie publicznych wycieczek z przewodnikiem. Loże mają teraz firmy PR i konta X oraz wpuszczają twórców filmów dokumentalnych – a także reklamują się na galach, festynach, targach i pokazach rolniczych. W 2023 roku po raz pierwszy ich tajne insygnia zostały pokazane publicznie.
Tymczasem szkoccy masoni oświadczyli, że pod koniec tego miesiąca będą dążyć do „stworzenia bardziej integracyjnego, angażującego i rezonującego kulturowo wydarzenia, które odzwierciedla wartości i aspiracje naszych współczesnych członków na całym świecie” podczas corocznego święta św. Andrzeja. Daleko temu do tajnych uścisków dłoni i podwiniętych nogawek spodni.
Czy to oznaka paniki? W Wielkiej Brytanii nadal jest około 175 000 masonów, ale ich liczba drastycznie spadła od lat 50. XX wieku, a w ciągu ostatniej dekady każdego roku odnotowywano 2,5-procentowy spadek liczby członków. Częściowo wynika to z niezdolności do przyciągnięcia młodszych ludzi – średnia wieku szacowana jest na 60 lat, a członkowie umierają – ale Wielka Loża Anglii (UGLE) zauważa, że znaczna część spadku wynika również z rezygnacji. Około 17% nowych członków odchodzi w ciągu trzech lat; w przypadku niektórych lóż odsetek ten wynosi 30%.
Masoni wywodzą swoje korzenie od średniowiecznych budowniczych katedr w XIV wieku, ale…
więcej:
Ujawnienie się londyńskich policjantów-wolnomularzy?
wolnomularstwo.pl, 3 października 2025
Policja metropolitalna Londynu (Met) rozważa, by funkcjonariusze musieli zgłaszać, czy należą do Wolnomularstwa— ruch ten ma zostać włączony do istniejącej polityki „deklarowalnych powiązań” (declarable associations). Obecnie policja nie zbiera danych nt. członkostwa w wolnomularstwie i nigdy nie zakazywała tej przynależności. Propozycja wynika z obaw, że takie powiązania mogą wpływać na przebieg dochodzeń, awanse lub procesy dyscyplinarne — czyli stwarzać potencjalne konflikty lojalności.
Pomysł wpisuje się w zalecenia niezależnej komisji ds. sprawy Daniela Morgana z 2021 roku — śledztwa dotyczącego nierozwiązanej zbrodni z 1987 roku, w którym uwikłanie funkcjonariuszy-wolnomularzy budziło podejrzenia o brak transparentności i zaufania publicznego. Met podkreśla, że członkostwo w Wolnomularstwie nie będzie zakazane — celem jest tylko jawność.
Jednak propozycja spotyka opór: związek zawodowy policjantów ostrzega, że może ona naruszać prawa członków do prywatności i zrzeszania się (konwencje o prawach człowieka). Również burmistrz Londynu (który kształtuje politykę bezpieczeństwa) sprzeciwiał się już wcześniej obowiązkowi ujawniania przynależności do masonerii jako ewentualnej ingerencji w prawa obywatelskie. Konsultacje wewnątrz Met i z urzędami mają ustalić, czy i w jakim zakresie zmiana zostanie wprowadzona.
Ksiądz suspendowany za poświęcenie masońskiego symbolu
Źródło: Opoka, 08.09.2025, ilustracja Stanley Marut / pexels.com
Ksiądz Libby Daños, należący do zakonu augustianów bosych, został zawieszony w czynnościach kapłańskich po tym, jak poświęcił masońską tablicę z cyrklem, węgielnicą i numerem miejscowej loży wolnomularskiej w Ormoc. Tablice takie są ustawiona przy trzech drogach prowadzących do miasta. Ceremonia miała miejsce 9 sierpnia, a zdjęcia z tego wydarzenia — które zostały opublikowane w internecie — zyskały szeroki rozgłos i wywołały publiczne zgorszenie, czego powodem były wątpliwości co do charakteru uroczystości i jej zgodności z nauczaniem Kościoła.
Władze zakonne podały, że ksiądz Daños najprawdopodobniej nie zdawał sobie w pełni sprawy z charakteru uczestniczonej ceremonii. Przeor Luigi Kerschbamer poinformował, że duchowny wyraził skruchę i aktywnie współpracuje w wyjaśnianiu sprawy.
Zakonne władze uzasadniając decyzję zawieszenia, powołały się na wielowiekowe stanowisko Kościoła, które uznaje masonerię za “fundamentalnie niezgodną z doktryną katolicką” — stanowisko to zostało potwierdzone przez Watykan w listopadzie 2023 r.
przeczytaj więcej:
Masoni potwierdzają suwerenność Wielkiej Loży Kuby
CiberCuba Editorial Team, wolnomularstwo.pl, 15 czerwca 2025
W połowie czerwca setki kubańskich masonów zgromadziło się przed Wielką Lożą Masońską w Hawanie, by zażądać usunięcia z urzędu Wielkiego Mistrza Maykera Filema Duarte. Według nich jego kadencja została nielegalnie przedłużona — blokował on przeprowadzenie sesji wyborczej przed końcem kadencji w marcu, co uznano za próbę „puczu”.
W imieniu grupy krytyków przemawiał Juan Alberto Kessell Linares, który objął stanowisko Wielkiego Mistrza w trybie regulaminowym, reprezentując frakcję nieuznającą Filemy. Powiedział, że „nasza jurysdykcja masońska przeżywa głęboki kryzys”. W sesji z 25 maja wzięło udział 117 przedstawicieli lóż, a 209 z 320 lóż poparło odwołanie Filemy — co potwierdził sekretarz Victor Bravo en.cibercuba.com+1x.com+1.
Uczestnicy domagają się również, by kubańskie Ministerstwo Sprawiedliwości cofnęło oficjalne uznanie dla podpisu Filemy oraz zwołało nowe wybory, zgodnie ze statutem organizacji . Do tej pory dyrekcja ds. stowarzyszeń działająca przy ministerstwie wstępnie poparła kontrowersyjnego lidera. Po interwencji delegacji masońskiej, zastępczyni ministra Lilia María Hernández zaproponowała zebranie nowej sesji 6 lipca, ale spotkało się to ze sprzeciwem protestujących. Obiecała jednak ponowną analizę sprawy .
Zdaniem Kessella stanowisko ministerstwa narusza autonomię organizacji, chronioną wewnętrznymi przepisami (artykuł 50 Konstytucji masońskiej) oraz prawem kubańskim. Przytoczył, że kryzys „nie wpływa pozytywnie na społeczeństwo” i chodzi o „przywrócenie moralności i zasad” masońskich.
Podczas protestu odczytano „Deklarację zasad” zatwierdzającą nieważność przedłużonego urzędu Filemy zgodnie z wewnętrznymi regulaminami . To kolejny kryzys reputacyjny dla Wielkiej Loży – w 2024 roku wcześniejszy Mistrz Mario Alberto Urquía był oskarżony o defraudację 19 tys. USD, wywołując skandal wewnątrz i na zewnątrz masonerii.
Macron wzywa masonów do obrony sekularyzmu
wolnomularstwo.pl, 8 maja 2025










