Członkowie partii Marine Le Pen w masonerii?

wolnomularstwo.pl, 27 kwietnia 2026, źródło zdjęcia: Źródło: Unsplash / Jim Robinson

We Francji pojawiło się zamieszanie wokół loży masońskiej „Abbé Suger”, działającej w strukturach Wielkiej Loży Narodowej Francuskiej (Grande Loge Nationale Française) – jedynej we Francji obediencji uznawanej przez Londyn (Wielką Zjednoczoną Lożę Anglii). Według doniesień prasowych, wśród jej członków lub osób z nią związanych mają znajdować się politycy i sympatycy Zjednoczenia Narodowego (Rassemblement National), ugrupowania kojarzonego z Marine Le Pen. Informacje te opisał francuski dziennik L’Humanité, a następnie podchwyciły media, między innymi w Polsce.

Sprawa wywołała dyskusję, ponieważ część środowisk masońskich deklaruje apolityczność oraz dystans wobec sporów partyjnych. Według relacji medialnych, kierownictwo obediencji zapowiedziało analizę sytuacji tej konkretnej loży.

Komentatorzy zwracają uwagę, że podobne napięcia nie są nowe: organizacje o charakterze elitarnym lub ideowym często mierzą się z pytaniem, czy członkostwo osób aktywnych politycznie wpływa na ich wizerunek i wewnętrzną równowagę. W tym przypadku spór dotyczy przede wszystkim granic pluralizmu politycznego, reputacji instytucji oraz relacji między prywatnym zaangażowaniem członków a oficjalnym stanowiskiem organizacji.

więcej:

https://www.humanite.fr/politique/police/chez-les-francs-macons-les-accointances-de-la-loge-de-labbe-suger-avec-le-rn-font-grincer-des-dents

https://dorzeczy.pl/opinie/878995/oburzenie-w-masonerii-loza-przyjela-niewlasciwych-politykow.html

Proces byłych członków francuskiej loży Athanor

People, 1 kwietnia 2026

Z wielką przykrością opisujemy skandal związany z działalnością przestępczą w jednej z francuskich lóż. Nasz portal nie zajmuje się hagiografią ani propagandą, i uważamy za nasz obowiązek pokazywać nie tylko poprawne działanie wolnomularstwa, ale także wypaczenia. Ktoś mógłby powiedzieć, że taka, jak opisana poniżej sytuacja, to wyjątek, który potwierdza regułę. Tak czy owak, oby była przestrogą i dodatkowym impulsem, by w polskch lożach dbać nadal jak najstaranniej, kogo się przyjmuje na wolnomularza i kogo podnosi się potem na drugi i trzeci stopień, a w razie niepokojących nieprawidłowości trzeba natychmiast danego delikwenta, albo całą lożę, z masonerii usuwać (o zawiadamianiu właściwych organów w sytuacji bardziej poważnej nie wspomnimy, bo to oczywiste)…

redakcja

Prasa francuska opisuje ostatnio głośny proces, w którym 22 osoby są oskarżone o udział w zorganizowanej działalności przestępczej powiązanej z lożą masońską Athanor pod Paryżem. Sprawa wyszła na jaw w 2020 roku po nieudanej próbie zabójstwa bizneswoman Marie-Hélène Dini, co uruchomiło szerokie śledztwo i doprowadziło do odkrycia całej siatki przestępczej.

Według prokuratury grupa działała jak mafia: zlecała pobicia, napady, a nawet morderstwa, często motywowane prywatnymi konfliktami lub interesami biznesowymi. W centrum sprawy znajdują się członkowie loży Athanor, w tym Jean-Luc Bagur, który miał zlecić zabójstwo swojej rywalki zawodowej za ok. 70 tys. euro. Zlecenie miało przejść przez kolejne osoby – w tym innych masonów i byłych funkcjonariuszy służb – aż do grupy wykonawczej.

Kluczowym momentem było zatrzymanie dwóch żołnierzy sił specjalnych, którzy czekali pod domem Dini z bronią. Twierdzili oni, że działają na zlecenie państwa i że kobieta jest agentką Mossadu. Śledztwo wykazało jednak, że była to manipulacja – zlecenie pochodziło nie od władz, lecz od prywatnych osób powiązanych z lożą.

W toku dochodzenia ujawniono, że grupa mogła odpowiadać także za inne przestępstwa, w tym zabójstwo kierowcy wyścigowego w 2018 roku, prawdopodobnie związane z długiem finansowym. Jednym z kluczowych świadków stał się lider wykonawców, który przyznał, że brał udział w przestępstwach, wierząc, że działa dla służb państwowych.

Wśród oskarżonych znajdują się osoby z różnych środowisk: masoni, byli agenci wywiadu, policjanci, przedsiębiorcy, lekarz czy inżynier. Większość nie miała wcześniej kryminalnej przeszłości. Trzynastu z nich grozi dożywocie.

Proces ma potrwać kilka miesięcy i ujawnia nie tylko potencjalną działalność przestępczą, ale też niepokojące powiązania między środowiskami biznesu, służb i zamkniętych organizacji, w których prywatne interesy mogły przerodzić się w zorganizowaną przemoc.

Brytyjski sąd odrzuca skargę masonów na obowiązek ujawniania przynależności w policji

wolnomularstwo.pl, 18 lutego 2026

Sąd w Wielkiej Brytanii oddalił skargę wniesioną przez organizacje masońskie przeciwko nowej polityce londyńskiej policji, która wymaga od funkcjonariuszy ujawniania ich przynależności do masonerii.

W 17-stronicowym orzeczeniu sędzia Wysokiego Trybunału Martin Chamberlain stwierdził, że polityka Metropolitan Police „służy uzasadnionemu celowi, jakim jest utrzymanie i wzmocnienie zaufania publicznego do policji, oraz jest proporcjonalna”. Uznał też, że podstawy skargi nie są „rozsądnie uzasadnione”, a sama polityka nie ma charakteru dyskryminującego ani „nadmiernie stygmatyzującego”.

Sędzia odmówił zgody na kontrolę sądową oraz odrzucił wnioski o zawieszenie obowiązku ujawniania przynależności. Policja metropolitalna z zadowoleniem przyjęła decyzję, podkreślając, że była gotowa „zdecydowanie bronić” tej polityki. Jak powiedział dowódca Simon Messinger, zarówno ofiary przestępstw, jak i osoby zgłaszające nieprawidłowości muszą mieć pewność, że dochodzenia nie są w żaden sposób skażone takimi powiązaniami, a priorytetem policji jest to zaufanie – ponad chęć zachowania tajemnicy przez jakąkolwiek organizację.

Skargę wniosły: Zjednoczona Wielka Loża Anglii, Zakon Kobiet Masonów, Honourable Fraternity of Ancient Freemasons oraz dwoje czynnych funkcjonariuszy policji. Wprowadzony w grudniu przepis zobowiązuje wszystkich funkcjonariuszy i pracowników do ujawnienia, czy są lub kiedykolwiek byli członkami „poufnych” stowarzyszeń, ze szczególnym wskazaniem masonerii. Do tej pory deklaracje złożyło około 400 osób.

Organizacje skarżące wyraziły „rozczarowanie” wyrokiem i zapowiedziały rozważenie dalszych kroków prawnych, jednocześnie podkreślając zadowolenie z zapewnień dotyczących bezpiecznego gromadzenia i przechowywania danych. Podczas rozprawy ich prawnicy argumentowali, że polityka prowadzi do stworzenia dyskryminującej „czarnej listy” masonów. Zwracali też uwagę, że sama policja klasyfikuje członkostwo w masonerii jako „niskie ryzyko”, kwestionując szeroki zakres obowiązku ujawniania.

Prawnik reprezentujący Metropolitan Police odrzucił te twierdzenia jako błędne i podkreślił brak dowodów na stygmatyzację lub dyskryminację osób, które złożyły deklaracje. Obowiązek ujawniania wprowadzono po rekomendacjach niezależnego panelu, który w 2021 r. skrytykował kulturę organizacyjną i przejrzystość policji. Panel wskazał na społeczne obawy dotyczące nieujawnionej przynależności masońskiej w policji, choć nie stwierdził systemowej korupcji z nią związanej.

Między tradycją a algorytmem: Brytyjska masoneria w poszukiwaniu nowej tożsamości

Opracowano na podstawie informacji z serwisu ZENIT, 27 stycznia 2026, źródło zdjęcia instagram UGLE

Współczesny świat stawia przed Zakonem wyzwania, które jeszcze pokolenie temu wydawałyby się czystą abstrakcją. Najnowsze doniesienia z kolebki nowożytnego wolnomularstwa – Anglii i Walii – rysują obraz organizacji, która musi wybierać między bezpiecznym cieniem tradycji a ryzykiem pełnej transparentności w świecie cyfrowym.

Demografia nie bierze jeńców

Najpoważniejszym problemem, przed którym stoi Wielka Zjednoczona Loża Anglii (UGLE), jest postępujący spadek liczebności Braci. W ciągu ostatnich niespełna dwóch dekad liczba członków skurczyła się o blisko 25% – z poziomu około 225 000 w 2008 roku do obecnych 170 000. Ten trend nie jest jedynie wynikiem biologicznego ubytku pokoleń, ale przede wszystkim trudności w przyciągnięciu młodszych adeptów. Współczesne pokolenia coraz rzadziej szukają stałych, hierarchicznych struktur wymagających wieloletniej lojalności i dyskrecji.

Facebook zamiast szeptanego zaproszenia

W odpowiedzi na ten kryzys, UGLE zdecydowała się na kroki rewolucyjne. Od 2021 roku organizacja otwarcie prowadzi kampanie rekrutacyjne w mediach społecznościowych, w tym na Facebooku. To zerwanie z wielowiekowym modelem, w którym do masonerii trafiało się niemal wyłącznie przez osobiste polecenie i powolne wprowadzanie w krąg zaufanych osób. Dziś Braterstwo staje się produktem na „cyfrowym rynku uwagi”, promując się jako wybór stylu życia oparty na wartościach, konkurując z setkami innych ofert.

Koniec ery tajemnicy?

Największy paradoks obecnej sytuacji polega na tym, że to, co przez wieki stanowiło o sile przyciągania masonerii – aura tajemnicy i niedostępności – dziś staje się balastem. W dobie powszechnego dostępu do informacji, dawna mistyka często budzi nieuzasadnione podejrzenia lub jest postrzegana przez młodych ludzi jako archaiczna i niepotrzebna bariera. Artykuł w serwisie ZENIT zauważa, że masoneria zmaga się z „upadkiem tajemnicy”, próbując na nowo zdefiniować swój sens w społeczeństwie, które żąda transparentności.

Konflikt z prawem i jawność zawodowa

Dodatkowym czynnikiem destabilizującym są naciski zewnętrzne, szczególnie ze strony instytucji państwowych. Przykładem jest decyzja londyńskiej policji metropolitalnej, która zobowiązała swoich funkcjonariuszy do deklarowania przynależności do organizacji poufnych, wskazując bezpośrednio na masonerię. UGLE podjęła walkę prawną przeciwko tym regulacjom, argumentując, że naruszają one prawo do prywatności i konwencje praw człowieka. Ten spór pokazuje, jak bardzo skomplikowana jest pozycja Wolnomularza w nowoczesnym, demokratycznym państwie, które coraz częściej utożsamia dyskrecję z brakiem przejrzystości.

Podsumowanie: Próba przetrwania

Brytyjska masoneria znajduje się w punkcie zwrotnym. Wyjście z cienia i sięgnięcie po nowoczesne narzędzia marketingowe to próba ratowania struktur przed marginalizacją. Pozostaje jednak pytanie, czy w procesie tej modernizacji nie zostanie utracone to, co w Królewskiej Sztuce najcenniejsze – jej unikalny, intymny charakter, którego nie da się zastąpić żadnym algorytmem reklamowym.


Opracowano na podstawie informacji z serwisu ZENIT.

Ponad 300 policjantów z Londynu przyznało się do powiązań z masonerią

wolnomularstwo.pl, 17 stycznia 2026

Wprowadzenie nowych przepisów w londyńskiej policji (Metropolitan Police) doprowadziło do ujawnienia skali przynależności funkcjonariuszy do wolnomularstwa. Z najnowszych danych wynika, że aż 316 pracowników służb zgłosiło, iż obecnie należy lub w przeszłości należało do masonerii lub innych organizacji o podobnej, zhierarchizowanej i zamkniętej strukturze.

Przyczyny wprowadzenia raportowania Decyzja o obowiązku składania takich deklaracji zapadła pod koniec 2025 roku. Kierownictwo policji uznało, że konieczne jest monitorowanie przynależności funkcjonariuszy do grup, które wymagają od swoich członków wzajemnego wsparcia i zachowania tajemnicy. Głównym powodem tej decyzji była obawa przed korupcją oraz potencjalnym, nieformalnym wpływem tajnych struktur na przebieg policyjnych dochodzeń. Władze dążą do tego, by lojalność wobec organizacji zewnętrznych nigdy nie stała ponad obowiązkiem służbowym i literą prawa.

Spór prawny i argumenty stron Nowe regulacje spotkały się z ostrym sprzeciwem brytyjskich struktur wolnomularskich. Masoni złożyli wniosek do Sądu Najwyższego (High Court) o uchylenie tych przepisów, argumentując, że są one niesprawiedliwe i naruszają ich prawa. Podczas procesu sądowego ujawniono wspomnianą liczbę 316 deklaracji.

Masoneria broni się, podkreślając, że jest organizacją charytatywną i towarzyską, a nie polityczną, a jej struktura jest otwarta dla przedstawicieli klasy średniej i opiera się na systemie rekomendacji. Ponadto twierdzi, że choć niektóre rytuały są poufne, stowarzyszenie nie jest „tajne” w sensie przestępczym.

Kontekst społeczny Choć masoneria od wieków jest pożywką dla teorii spiskowych o „rządach cieni” i zakulisowych wpływach (powołując się na historyczne członkostwo m.in. George’a Washingtona), artykuł zaznacza, że obecnie nie ma obiektywnych dowodów na poparcie tych twierdzeń w kontekście londyńskiej policji. Sprawa ta stanowi jednak istotny precedens w dyskusji nad granicami prywatności funkcjonariuszy publicznych oraz potrzebą pełnej przejrzystości w instytucjach zaufania państwowego.

Londyn: Policjanci muszą poinformować przełożonych, jeśli są masonami

The Guardian, 11 grudnia 2025

Metropolitan Police (Met) wprowadza poważną zmianę w swojej polityce obowiązkowego ujawniania związków i powiązań („declarable associations policy”): od 11 grudnia 2025 r. funkcjonariusze i pracownicy muszą zgłaszać przynależność, zarówno obecną, jak i wcześniejszą, do organizacji, które są hierarchiczne, mają tajne członkostwo i wymagają wzajemnego wspierania się. To nowość – dotychczas lista takich powiązań była krótka i obejmowała m.in. kontakty z osobami skazanymi, byłymi policjantami zdyskwalifikowanymi z zawodu czy też prowadzenie określonych działalności zawodowych.

Najważniejszym elementem tej zmiany jest formalna inkluzja Wolnomularstwa (Freemasonry) w katalogu organizacji, których członkostwo musi być zgłaszane. W praktyce oznacza to, że funkcjonariusze muszą mówić przełożonym, jeśli należą lub należeli do masonerii. Met nie zakazuje przynależności do takich organizacji – po prostu wymaga jawności członkostwa, tak by można było ocenić potencjalne ryzyka.

Zmiana podyktowana jest wynikami wewnętrznej konsultacji, w której wzięło udział ponad 2 000 osób z Met. Około 66 % respondentów stwierdziło, że członkostwo w takich organizacjach wpływa negatywnie na postrzeganie bezstronności policji, a podobny odsetek uważa, że wpływa to też na zaufanie publiczne. Ankietowani najczęściej wskazywali obawy o nepotyzm, tajemniczość i potencjalne konflikty lojalności. Nie brakowało też sprzeciwu – część funkcjonariuszy podnosiła kwestie prywatności, praw człowieka i legalności takiego wymogu.

Met podkreśla, że celem nie jest restrykcja wolności osobistych, lecz budowanie zaufania publicznego i wewnętrznego oraz eliminowanie nawet pozorów konfliktu interesów. Decyzja wpisuje się w szerszy plan reform i podnoszenia standardów w służbie („New Met for London”), w tym zwiększonego nadzoru, bardziej surowej weryfikacji i działań antykorupcyjnych.

Władze Met rozmawiały o zmianie z United Grand Lodge of England (centrala wolnomularstwa) oraz z organizacjami reprezentującymi funkcjonariuszy. Artykuł nie przedstawia stanowiska tych organizacji w tej konkretnej publikacji, ale wcześniejsze doniesienia mediów wskazywały, że część z nich sprzeciwia się obowiązkowi ujawniania członkostwa.

więcej:

Rosyjska “loża wojskowa” w Doniecku?

Adrianna Wyszczelska, FAKT, 1 grudnia 2025

Wielka Loża Rosji utworzyła oddział w Doniecku w obwodzie rostowskim. Z ustaleń The Insider wynika, że loża masońska może mieć charakter “loży wojskowej” i przyjmować Rosjan wracających z frontu w Ukrainie. Źródła niezależnego rosyjskiego portalu nie wykluczają, że działalność “komórki bojowej” może dotyczyć ukraińskiego Doniecka.

Po wybuchu pełnoskalowej inwazji przeciwko Ukrainie niemal wszystkie Wielkie Loże Europejskie albo zerwały kontakty z Wielką Lożą Rosji, albo się od niej zdystansowały. Mimo to rosyjski strateg Andriej Bogdanow odrzucił pomysł otwarcia loży masońskiej w ukraińskim Doniecku, obawiając się pogłębienia konfliktów.

W połowie listopada Wielka Loża Rosji poinformowała o utworzeniu “wojskowej Czcigodnej Loży Waleczności” w Doniecku w obwodzie rostowskim. Na zdjęciach z inauguracji widać Bogdanowa i Anatolija Gielucha, mieszkańca okupowanego przez Rosjan ukraińskiego Doniecka — ustalił niezależny rosyjski portal The Insider.

Drugi z mężczyzn miał uzyskać rosyjskie obywatelstwo w 2018 r. i przyznać się do współpracy z Federalną Służbą Bezpieczeństwa. Źródła portalu wskazują, że…

przeczytaj więcej:

The Observer krytycznie o otwieraniu się wolnomularstwa

wolnomularstwo.pl, The Observer 19 listopada 2025

Poniżej przedstawiamy początek (i odnośnik do całości) artykułu „The Freemasons are on a PR drive. It’s a sign of panic” opublikowanego w The Observer (19 listopada 2025).

Artykuł przedstawia działalność United Grand Lodge of England i pokrewnych Wielkich Lóż jako gwałtowną akcję PR-ową: dni otwarte, wystawy, promocja w mediach społecznościowych – wszystko „w panice” w odpowiedzi na spadek liczby członków. Autor artykułu w The Observer wskazuje na dramatyczny spadek – średni wiek braci ~60 lat, ok. 2,5 % mniej członków rocznie, aż do 30 % nowych członków rezygnuje w ciągu trzech lat.

Z perspektywy wolnomularskiej widać jednak poważne braki w analizie. Po pierwsze: artykuł używa języka sugerującego, że otwartość jest tylko wyrazem paniki, a nie rozwojem i dostosowaniem – ignoruje fakt, że organizacja może świadomie reagować na nowe wyzwania, zmieniać komunikację i strukturę. Po drugie: autor wraca do starych motywów „tajemnicy”, nepotyzmu, „układów” – choć sam zakon deklaruje wykluczenie nepotyzmu i publikuje listy kierownictwa. Taka narracja The Observer wzmacnia stereotypy i może być dla bractwa krzywdząca. Po trzecie: sugerowanie, że bez tajemnicy masoneria umrze, to intelektualne uproszczenie – może to właśnie nadmiar hermetyzmu przez dekady przyczynił się do izolacji i braku zrozumienia społecznego.

Artykuł ma wartość jako impuls do refleksji – pokazuje, że sytuacja nie jest idylliczna. Ale z punktu widzenia członka czy sympatyka wolnomularstwa jest niesatysfakcjonujący: brak mu głębszego zrozumienia filozofii bractwa, procesu adaptacji, ani kontekstu zmieniającej się roli organizacji braterskiej we współczesnym świecie. W efekcie powstaje clickbajtowy nagłówek („panika”) zamiast konstruktywnej krytyki i realnej debaty o przyszłości.

redakcja

Masoni prowadzą kampanię PR-ową. To oznaka paniki.

Martha Gill, The Observer 19 listopada 2025

Tajemnicza braterska organizacja otwiera swoje loże i reklamuje się na festynach. Potrzeba czegoś więcej niż świeżego powietrza, aby rozwiać podejrzenia o nieuczciwość.

Dopiero w 1987 r. „ścięcie głowy i wyrwanie języka” zostały oficjalnie usunięte z ksiąg brytyjskich masonów jako kary za ujawnienie ich tajemnic. „Niektórzy ludzie, posiadający większą wrażliwość, byli tym zaniepokojeni” – powiedziano uzasadniając tę zmianę. „Obowiązki pozostaną, ale kary nie”.

Obecnie ta nowoczesna kampania PR idzie jeszcze dalej. Przez wieki loże były ściśle zamknięte dla osób z zewnątrz, ale nagle zaczęły otwierać swoje podwoje. W ciągu ostatnich dwóch lat loże w całej Walii, Londynie i Liverpoolu otworzyły się po raz pierwszy, a w lutym przyszłego roku planowane jest 600 wizyt po salach Wielkiej Loży Szkocji na zasadzie publicznych wycieczek z przewodnikiem. Loże mają teraz firmy PR i konta X oraz wpuszczają twórców filmów dokumentalnych – a także reklamują się na galach, festynach, targach i pokazach rolniczych. W 2023 roku po raz pierwszy ich tajne insygnia zostały pokazane publicznie.

Tymczasem szkoccy masoni oświadczyli, że pod koniec tego miesiąca będą dążyć do „stworzenia bardziej integracyjnego, angażującego i rezonującego kulturowo wydarzenia, które odzwierciedla wartości i aspiracje naszych współczesnych członków na całym świecie” podczas corocznego święta św. Andrzeja. Daleko temu do tajnych uścisków dłoni i podwiniętych nogawek spodni.

Czy to oznaka paniki? W Wielkiej Brytanii nadal jest około 175 000 masonów, ale ich liczba drastycznie spadła od lat 50. XX wieku, a w ciągu ostatniej dekady każdego roku odnotowywano 2,5-procentowy spadek liczby członków. Częściowo wynika to z niezdolności do przyciągnięcia młodszych ludzi – średnia wieku szacowana jest na 60 lat, a członkowie umierają – ale Wielka Loża Anglii (UGLE) zauważa, że znaczna część spadku wynika również z rezygnacji. Około 17% nowych członków odchodzi w ciągu trzech lat; w przypadku niektórych lóż odsetek ten wynosi 30%.

Masoni wywodzą swoje korzenie od średniowiecznych budowniczych katedr w XIV wieku, ale…

więcej:

Ujawnienie się londyńskich policjantów-wolnomularzy?

wolnomularstwo.pl, 3 października 2025

Policja metropolitalna Londynu (Met) rozważa, by funkcjonariusze musieli zgłaszać, czy należą do Wolnomularstwa— ruch ten ma zostać włączony do istniejącej polityki „deklarowalnych powiązań” (declarable associations). Obecnie policja nie zbiera danych nt. członkostwa w wolnomularstwie i nigdy nie zakazywała tej przynależności. Propozycja wynika z obaw, że takie powiązania mogą wpływać na przebieg dochodzeń, awanse lub procesy dyscyplinarne — czyli stwarzać potencjalne konflikty lojalności.

Pomysł wpisuje się w zalecenia niezależnej komisji ds. sprawy Daniela Morgana z 2021 roku — śledztwa dotyczącego nierozwiązanej zbrodni z 1987 roku, w którym uwikłanie funkcjonariuszy-wolnomularzy budziło podejrzenia o brak transparentności i zaufania publicznego. Met podkreśla, że członkostwo w Wolnomularstwie nie będzie zakazane — celem jest tylko jawność.

Jednak propozycja spotyka opór: związek zawodowy policjantów ostrzega, że może ona naruszać prawa członków do prywatności i zrzeszania się (konwencje o prawach człowieka). Również burmistrz Londynu (który kształtuje politykę bezpieczeństwa) sprzeciwiał się już wcześniej obowiązkowi ujawniania przynależności do masonerii jako ewentualnej ingerencji w prawa obywatelskie. Konsultacje wewnątrz Met i z urzędami mają ustalić, czy i w jakim zakresie zmiana zostanie wprowadzona.

Ksiądz suspendowany za poświęcenie masońskiego symbolu

Źródło: Opoka, 08.09.2025, ilustracja Stanley Marut / pexels.com

Ksiądz Libby Daños, należący do zakonu augustianów bosych, został zawieszony w czynnościach kapłańskich po tym, jak poświęcił masońską tablicę z cyrklem, węgielnicą i numerem miejscowej loży wolnomularskiej w Ormoc. Tablice takie są ustawiona przy trzech drogach prowadzących do miasta. Ceremonia miała miejsce 9 sierpnia, a zdjęcia z tego wydarzenia — które zostały opublikowane w internecie — zyskały szeroki rozgłos i wywołały publiczne zgorszenie, czego powodem były wątpliwości co do charakteru uroczystości i jej zgodności z nauczaniem Kościoła.

Władze zakonne podały, że ksiądz Daños najprawdopodobniej nie zdawał sobie w pełni sprawy z charakteru uczestniczonej ceremonii. Przeor Luigi Kerschbamer poinformował, że duchowny wyraził skruchę i aktywnie współpracuje w wyjaśnianiu sprawy.

Zakonne władze uzasadniając decyzję zawieszenia, powołały się na wielowiekowe stanowisko Kościoła, które uznaje masonerię za “fundamentalnie niezgodną z doktryną katolicką” — stanowisko to zostało potwierdzone przez Watykan w listopadzie 2023 r.

przeczytaj więcej: