Toast 8000 masonów na cześć Rodneya Bass’a

źródło: FREEMASONRY.network

Rodney Bass był Wielkim Prowincjalnym Mistrzem Wolnomularzy w Essex (Wielka Zjednoczona Loża Anglii. W zwiazku z obostrzeniami dotyczacymi COVID-19 w jego pogrzebie mogła wziąć udział tylko bardzo ograniczona liczba uczestników. W zwiazku z tym Bracia postanowili uczcić zmarłego w inny sposób. Dziś o 21:00 lokalnego czasu brytyjskiego wszyscy wzniosą toast w jego imieniu.

Rodney Bass

“Wierzymy, że może to być największy toast online w historii masonerii i jest to odpowiedni hołd dla człowieka, który był bardzo kochany i szanowany przez Masonów w Essex i w każdej innej części kraju”.

Rodney Bass spędził całe życie w służbie publicznej, zanim zmarł na raka.

W 2018 roku poprowadził masońską zbiórkę w Essex, która doprowadziła do zebrania 250.000 funtów na Centrum Aktywizacyjne w Skreens Park, w miejscowości Chelmsford.

Pomimo pandemii w Rosji powstała nowa loża

(źródło: FREEMASONRY.networkWielka Loża RosjiWikipedia 02.08. 2020)

Pomimo pandemii wczoraj w Anapie – rosyjskim uzdrowisku morskim w kraju Krasnodarskim –  została zainstalowana nowa loża Wielkiej Loży Rosji.

Wielka Loża Rosji (Великая ложа Росссии) jest regularną masońską jurysdykcją, uznawaną przez Wielką Zjednoczoną Lożę Anglii. Została zainstalowana 24 czerwca 1995 roku. Była to pierwsza narodowa wielka loża, która powstała w tym kraju od czasu zamknięcia dawnych rosyjskich wielkich lóż w 1922 r., kiedy to w ZSRR zakazano działania masonerii.

Wielka Loża Rosji cieszy się uznaniem ponad 100 innych tradycjonalistycznych obediencji.

Fakty i mity na temat wolnomularstwa

(od redakcji: Poniżej prezentujemy artykuł niestety niedopracowany. Można w nim przeczytać np. że “Miejsce w (loży) zależy od zamożności, wykształcenia, wyznawanych idei, wpływów w kołach politycznych i gospodarczych”. Tymczasem jest dokładnie odwrotnie – wolnomularstwo jest przecież znane z tego, że wszyscy są w nim równi i równe… Niestety w tym tekście Onetu fakty i mity są wymieszane, prezentujemy go jednak naszym Czytelnikom, by pozostawali “na bieżąco” z tym, jakie opinie na temat wolnomularstwa trafiają do mediów głównego obiegu.

źródło: onet, 30 lipca 2020

Masoneria, nazywana też Sztuką Królewską albo Zakonem Wolnych Mularzy powstała w połowie XVIII wieku. Działała jako tajne stowarzyszenie o strukturze hierarchicznej z wieloma stopniami wtajemniczenia. Jako międzynarodowy ruch społeczny masoneria stawiała sobie za cel duchowe doskonalenie człowieka i krzewienie braterstwa ludzi różnych narodowości wyznających różne religie, i mających różne poglądy polityczne. Ponieważ masoni stosowali tajemne obrzędy, to wokół wolnomularstwa powstało wiele legend i teorii spiskowych. Tym bardziej, że masoni byli zobowiązani do bezwzględnego zachowania lojalności wobec bractwa i jego tajemnic.

Masoneria: cele wolnomularzy i groźba ekskomuniki

Masoni za swój cel główny uważali stworzenie świata bez wojen i przemocy. Ponadto stawiali na doskonalenie duchowe człowieka i społeczeństw oraz doprowadzenie do braterstwa wszystkich narodów i religii poprzez stworzenie religii powszechnej. Miała być bez dogmatów, z bogiem jako budowniczym wszechświata. Postulowali także wyprowadzenie religii ze szkół. Takie stanowisko wywołało stanowczą reakcją Kościoła katolickiego, który dostrzegł w wolnomularstwie konkurencję i błyskawicznie, bo już w roku 1738 zabronił wiernym przynależności do masonerii pod karą ekskomuniki. Zakaz ten…

przeczytaj więcej w onet WIADOMOŚCI:

Augustyn Gorzeński patronem ulicy w Dobrzycy

pleszew.naszemiasto.pl, 22 lipca 2020 / Wikipedia

W kwietniu zakończyła się w Dobrzycy przebudowa gminnej odnogi ulicy Pleszewskiej o długości 725 metrów. Trzy miesiące później decyzją Rady Miejskiej ulica otrzymała nową nazwę. Jej patronem został generał Augustyn Gorzeński.

Ignacy Augustyn Michał Gorzeński herbu Nałęcz (ur. w 1743 roku – zm. 5 czerwca 1816 roku w Warszawie) – senator Królestwa Polskiego, senator-wojewoda Księstwa Warszawskiego w 1811 roku, senator-kasztelan Księstwa Warszawskiego w 1807 roku, prezes Izby Administracji Publicznej departamentu poznańskiego w 1808 roku, szambelan, adiutant i szef kancelarii wojskowej króla Stanisława Augusta, generał lejtnant Wojsk Koronnych i generał adiutant króla, członek Sztabu Generalnego Wojska Koronnego w 1792 roku, chorąży kaliski i poznański, podkomorzy poznański, dziedzic dobrzycki, poseł województwa poznańskiego na Sejm Czteroletni w 1788 roku, senatorwojewoda kaliskiKsięstwa Warszawskiego, współtwórca Konstytucji 3 maja.

Wielki Mistrz WWF: O czym dyskutują masoni?

Die Welt/Gazeta Wyborcza 21 czerwca 2020

Po co istnieją tajne stowarzyszenia intelektualne i jaką rolę odgrywają w społeczeństwie? Mówi Jean-Philipp Hubsch, wielki mistrz loży Grand Orient de France

Mara Delius: Co oznacza dziś bycie masonem?

JEAN-PHILIPPE HUBSCH: Grand Orient de France ma swoje korzenie w tradycji historycznej. Wolnomularstwo istnieje od ok. trzystu lat, Grand Orient de France od roku 1728. Od początku XX wieku, w czasie III Republiki, możemy mówić o renesansie wolnomularstwa i Grand Orient de France.

Na początku wieku stosunki między Partią Radykalną, w owym czasie najważniejszą partią we Francji, i Grand Orient de France były bardzo bliskie: niektórzy członkowie Grand Orient de France byli założycielami tej partii. Przyjęto ważne, obowiązujące do dziś ustawy, takie jak np. ustawa o rozdziale Kościoła od państwa z roku 1905.

Niektóre teksty ustaw były przygotowywane w lożach Grand Orient de France. Ten fakt nie wydawał się wówczas czymś szokującym. Obecnie trudno już sobie wyobrazić, aby treści ustaw były opracowywane w lożach masońskich.

Czym dzisiaj jest Grand Orient de France?

Jest to zgromadzenie mężczyzn i kobiet, którzy spotykają się w lożach, aby wspólnie oddawać się rozważaniom.

Co oznacza „wspólnie oddawać się rozważaniom”?

Mówi się zawsze, że wolnomularstwo chciałoby…

przeczytaj więcej na stronie Gazety Wyborczej:

Pomnik Alberta Pike’a w Waszyngtonie zniszczony

20 czerwca 2020

Już od wczesnych lat 90 podnosiły się głosy o potrzebie usunięcia pomników znanych amerykanów wiązanych z ideą supremacji białej rasy i Konfederacją.

Sprawy nabrały przyspieszenia tej nocy, kiedy aktywiści Black Life Matters zebrali się wokół pomnika Alberta Pike’a przy Judiciary Square w Waszyngtonie.

Statua została opleciona łańcuchami, zrzucona z cokołu i podpalona.

Prezydent Trump zaapelował o aresztowanie aktywistów, którzy wzięli udział w zniszczeniu pomnika i w ostrych słowach skrytykował bierność policji.

przeczytaj więcej na portalu FREEMASONRY.network:

„Śladami masonów z Kociewia i okolic” – recenzja

Inicjatywa „Dawny Tczew – Wirtualne Muzeum Miasta”, zaprezentowała książkę „Śladami masonów z Kociewia i okolic. Dzieje lóż wolnomularskich w Starogardzie Gdańskim, Chełmnie, Świeciu i w Tczewie” autorstwa pasjonata historii lokalnej i regionalnej, Karola Plata-Nalborskiego. Jak czytamy na tylnej stronie okładki:

„Książka przedstawia dzieje placówek wolnomularskich w Chełmnie oraz na obszarze Kociewia (Starogard Gdański, Świecie i Tczew) w czasach zaboru pruskiego i II RP. Omawia nie tylko okoliczności ich powstania i zamknięcia, strukturę organizacyjną, zarządy poszczególnych lóż, miejsca aktywności oraz biogramy najbardziej znanych masonów, ale również problem stosunku wolnomularstwa do religii, „farmazyńskie” legendy oraz rytuały i symbolikę staropruskiej masonerii. W niniejszej publikacji znajdziemy też sporo informacji o zabytkach i pamiątkach, pozostałych po lożach i wolnomularzach, należących zwykle do lokalnych elit. Cennym uzupełnieniem rozdziałów są kolorowe zdjęcia i obrazy graficzne.”

Redakcja portalu Wolnomularstwo.pl miała przyjemność zapoznać się z treścią publikacji. Książka za punkt wyjścia traktuje wcześniejsze publikacje i artykuły tematycznie różnych autorów, które zostały jednak poddane gruntownej rewizji i krytyce. Wykorzystano też zupełnie nowe źródła, pochodzące chociażby z miejscowych urzędów, archiwów państwowych w Bydgoszczy, Gdańsku, Gdyni i w Berlinie, a także liczne materiały prasowe sprzed 1945 r. Autor monografii obficie cytuje spisy członków lóż niemieckich (tzw. Mitglieder-Verzeichnis), znajdujące się w Pracowni Zbiorów Masońskich Biblioteki UAM w Poznaniu. Na bazie tych wszystkich źródeł stara się odtworzyć historię poszczególnych lóż wolnomularskich i przedstawić biogramy najważniejszych ich członków. Rozdziały poświęcone poszczególnym warsztatom nie są w pełni tożsame pod względem zakresu tematycznego, co wynika prawdopodobne z różnorodności dostępnego materiału.

Pozycja z pewnością ucieszy miłośników Chełmna-miasta zakochanych i okolic oraz regionu Kociewia, w tym zwłaszcza trzech największych miast – Tczewa, Starogardu Gd. i Świecia. Książka jest bowiem kopalnią wiedzy o lokalnych zabytkach należących do lóż i wolnomularzy: kamienicach, dworkach, pałacach, ogrodach, młynach – w wielu przypadkach już nieistniejących. Opisy miejsc w niektórych biogramach, uzupełnione przez fotografie z zakładek graficznych, nabierają niekiedy swoistego rysu nostalgicznego. Dotyczy to np. „pomasońskich” młynów wodnych w powiecie świeckim – jak chociażby pięknego zabytku ze śluzą i spadem wodnym w miejscowości Zgorzały Most, czy niemal zapomnianych, bo nieistniejących już obiektów młyńskich w Tleniu oraz w Wielkim Komorsku. Znajdujemy również zdjęcia wyburzonych dworków i pałacyków (np. Ryzowie, Spławie) oraz istniejących obiektów, po części wymagających restauracji (np. zespół dworsko-parkowy w Miradowie za Starogardem Gd., willa sąsiadująca z siedzibą dawnej loży tczewskiej i inne). W niektórych przypadkach Autor pokusił się o zamieszczenie map majątków ziemskich, szczegółowo też opisał wnętrze i wyposażenie budynków w Tczewie i w Świeciu, będących siedzibami miejscowych lóż wolnomularskich.

Nie mniej interesujące są same dzieje lóż i niektórych ich członków. Zważywszy na to, że mamy do czynienia z terenami dawnych Prus Zachodnich – wśród wolnomularzy znajdujemy głównie Niemców lub zniemczonych Polaków, stanowiących w licznych przypadkach lokalną elitę. Część z tych ludzi być może została dzięki książce ocalona od zapomnienia. Poruszono również wątek znanych osób niezwiązanych z lożami kociewskimi, lecz będących znanymi krewnymi ich członków – wśród nich można wymienić pewnego światowej reputacji lekarza specjalistę medycyny tropikalnej albo przywódcę niemieckich socjaldemokratów, rywalizującego z Konradem Adenaurem o fotel kanclerza RFN. Nie brakuje też wątków sensacyjnych, jak np. włamań do siedzib lóż w Tczewie i w Świeciu, rzekomej próby otrucia jednego z działaczy anty-masońskiej partii „Centrum” w Chełmnie, katastrof budowlanych i śmierci byłego przewodniczącego tczewskiej loży w płomieniach oraz samobójstwo jej ostatniego mistrza ceremonii. Do tego jeszcze motyw obrabowania banku przez mistrza loży chełmińskiej, zakończony jego ucieczką do USA i pozostawieniem wielu mieszkańców w tarapatach finansowych.

Przysłowiową wisienką na torcie mogą być natomiast końcowe rozdziały poświęcone legendom o „farmazynach”, relacji lóż staropruskich do religii i ezoteryzmu oraz masońskiej symbolice i rytuałom. Autor nie tylko opisuje stereotypowy, spowity fantazją obraz wolnomularza w wyobrażeniach ludu pomorskiego, ale próbuje zarazem przeanalizować to zjawisko od strony racjonalnej, dowodząc przy okazji, iż większość osób, którym przypisywano przynależność do masonerii, nie miała z lożami nic wspólnego. Z naszej strony możemy jeszcze dodać, iż demoniczno-okultystyczne opowieści o masonach nie są tylko domeną Pomorza, Kujaw czy Wielkopolski, jak pisze Autor, ale praktycznie wszystkich terytoriów, na których aktywne były loże niemieckie, a więc również Powiśla, Żuław, Warmii, Mazur, Śląska oraz obszarów obecnego RFN. Zjawisko to w sposób kompleksowy ujął dr Karl Olbrich w swojej monografii pt. „Die Freimaurer im Deutschen Volksglauben” (Wrocław 1930). Ciekawym dodatkiem książki o masonach kociewskich jest przedstawienie omawianego wyżej zagadnienia w historycznym kontekście relacji między niemieckim wolnomularstwem a chrześcijaństwem oraz mistycyzmem i okultyzmem. Wyłania się z tego bardzo interesujący obraz trzech tzw. Wielkich Lóż staropruskich w Berlinie („Pod Trzema Globami”, „Royal York zur Freundschaft” oraz Wielka Loża Krajowa), o których niewiele można się było dotąd dowiedzieć z dostępnej litery masonologicznej w języku polskim.

W dalszej części książki Autor dość szczegółowo zaznajamia Czytelnika z rytuałami i symboliką – systemu „Trzech Globów”, w którym pracowała najstarsza loża kociewska ze Starogardu Gd. oraz „Royal York zur Freundschaft”, które z kolei stosowały warsztaty z Chełmna i Świecia, Starogardu i Tczewa, erygowane w 2 poł. XIX w. W ten sposób odbywamy intrygującą podróż po poszczególnych szczeblach wtajemniczeń masonów niemieckich, odkrywając nieznane do tej pory sekrety (staropruskie wolnomularstwo znacząco różni się od tradycji francuskiej i szkockiej, obecnej w polskojęzycznych lożach). Dowiadujemy się znaczenia poszczególnych symboli oraz postrzegania procesu kształtowania osobowości wolnomularza i jego stosunku do religii, społeczeństwa i całej ludzkości. Co jest najważniejsze, Autor, opisując te wszystkie wątki, bazuje w większości na dokumentach źródłowych ww. obediencji, dostępnych m.in. w zasobach cyfrowych Google Books, Archive.org i Bibliotece Pruskiego Dziedzictwa Kultury.

Pomimo znacznej liczby stron i obfitego materiału źródłowego, praca – jak podkreśla na zakończenie Autor – nie wyczerpuje tematu, a nawet zostawia pewien niedosyt. Przede wszystkim nie zostały wykorzystane obszerne akta poszczególnych lóż, znajdujące się w posiadaniu Tajnego Archiwum Państwowego Fundacji Pruskiego Dziedzictwa Kultury w Berlinie – a to ze względu na ograniczenia dostępności i trudność w ich rozszyfrowaniu. Biorąc jednak pod uwagę szeroki wachlarz charakter poruszanych zagadnień i ogromną ilość ciekawostek, książkę tą gorąco polecamy nie tylko miłośnikom historii Kociewia i Ziemi Chełmińskiej, ale wszystkim osobom zainteresowanym wolnomularstwem.

Rozdziały monografii poświęcone legendom, symbolice i rytuałom staropruskich masonów mogą okazać się zwłaszcza interesujące dla mieszkańców innych rejonów Polski, w których działały liczne placówki wolnomularskie systemu „Trzech Globów” i „Royal York”. Do tych pierwszych należy zaliczyć takie miasta, jak Braniewo, Brzeg, Bydgoszcz, Chojnice, Cieplice Śląskie-Zdrój, Dzierżoniów, Elbląg, Ełk, Głogów, Gniezno, Goleniów, Gołdap, Gorzów Wielkopolski, Gryfino, Inowrocław, Jelenia Góra, Kędzierzyn Koźle, Kętrzyn, Kłodzko, Kołobrzeg, Koszalin, Krosno Odrzańskie, Krotoszyn, Kwidzyn, Kwitajny k. Pasłęka, Legnica, Lubin, Malbork, Międzyrzecz, Myślibórz, Nidzica, Nysa, Oleśnica, Oława, Opole, Ostróda, Ostrów Wielkopolski, Piła, Pisz, Płock, Poznań, Racibórz, Sopot, Szczecin, Świebodzin, Złotów, Żagań i Żary. W drugiej grupie znajdują się Gliwice, Głubczyce, Grudziądz, Kluczbork, Leszno, Lubań, Słupsk, Sulechów, Szprotawa, Świdnica, Zielona Góra i Złotoryja. Z kolei w Gdańsku, Kamiennej Górze i Wrocławiu aktywne były loże obydwu tych systemów, natomiast warsztat w Trzebielu najpierw pracował w obrządku „Royal York”, a następnie przyłączył się do „Trzech Globów”.

Książka dostępna jest w sprzedaży bezpośredniej i wysyłkowej – w sklepie internetowym portalu „Dawny Tczew”: https://www.dawnytczew.pl/pl/sklep-dt.html

Telekonferencja prezydenta Macrona z wolnomularzami

źródło: opoka.news, 22.04.2020

Paryż: prezydent Macron rozmawia z papieżem Franciszkiem, ale też z masonami

45 minut trwała popołudniowa rozmowa telefoniczna prezydenta Francji z Ojcem Świętym – podają źródła zbliżone do Pałacu Elizejskiego. Poruszano kwestie sytuacji międzynarodowej. Natomiast godzinę później Emmanuel Macron rozmawiał m.in. z masonami o sytuacji we Francji.

Na wstępie prezydent Macron zauważył, że jego ostatnia rozmowa telefoniczna z papieżem miała miejsce niemal rok temu, w maju 2019 roku, a obydwaj spotykali się w Rzymie w czerwcu 2018 roku. „trzeba aby Wasza Świątobliwość przyjechał do…

przeczytaj więcej w serwisie opoka.news:

WLNP włącza się do walki z pandemią koronawirusa

żródło: Wielki Mistrz WLNP

Wolnomularze polscy od 100 lat działając w ramach Wielkiej Loży Narodowej Polski, realizują swe konstytucyjne cele, wśród których jest wspieranie państwa i jego struktur, kształtowanie postaw obywatelskich oraz działania służące pomocy społecznej i dobroczynnosci. Czynili tak zarówno w czasach spokoju, jak i w okresach próby przez jakie przechodziła nasza Ojczyzna. Dziś stoimy przed kolejnym trudnym wyzwaniem, a sytuacja związana z rozprzestrzeniananiem się wirusa SARS-CoV-2 wymaga współdziałania wszystkich sił społecznych.

Wielka Loża Narodowa Polski włączyła się w walkę z epidemią przez finansowanie zakupu niezbędnego sprzętu oraz dostarczania posiłków dla służb ratowniczych (ratowników medycznych) walczących z pandemią COVID-19.

Za naszym pośrednictwem Ty również możesz pomóc – przekaż darowiznę na jeden z rachunków Stowarzyszenia WLNP:

  • PLN – PL02 1240 1040 1111 0010 9209 8047;
  • EUR – PL53 1240 1040 1978 0010 9209 8496;
  • USD – PL66 1240 1040 1787 0010 9209 8597;
  • BIC (S.W.I.F.T.) – PKOPPLWXXX

W tytule przelewu napisz: “Darowizna na wspieranie walki z epidemią” (ang: Donation to support the fight against the epidemic). Wszystkie zebrane środki przeznaczone zostaną na ten cel.

Toast o 21:00 – razem pomimo pandemii

źródło: FREEMASONRY.network

Każdy może się przyłączyć i dokładnie o 21:00 każdego wieczoru podnieść kieliszek pozdrawiając nieobecnych przyjaciół.

Brytyjscy masoni zrywają z konwencją niezapraszaniaosób postronnych do udziału w jednej ze swoich wielowiekowych tradycji, aby przypomnieć, że w czasie kryzysu koronawirusowego nikt nie powinien zostać pozostawiony sam sobie.

Od ponad 300 lat tajemnicza społeczność wolnomularzy jest w pewnym sensie odseparowana od świata zewnętrznego. A jednak, w związku z tym że społeczeństwa większości krajów dotkniętych pandemią koronawirusa przebywają w stanie kwarantanny, organizacja zaprasza wszystkich do wzięcia udziału w codziennym toaście “Nine O’clock Toast” – toaście adresowanym do nieobecnych przyjaciół.
Wyjaśniając tę tradycję Newsweekowi, dr David Staples, dyrektor generalny i wielki sekretarz Wielkiej Zjednoczonej Loży Anglii (UGLE), powiedział: “Nasi członkowie wiedzą, że gdziekolwiek są na świecie i cokolwiek robią o dziewiątej wieczorem, ktoś podniesie ku nim kieliszek i będzie o nich pamiętał”.

Wolnomularze otwierają się w ten sposób, łacząc się z milionami ludzi, którzy obecnie znajdują się w stanie samoizolacji, chcąc ograniczyć rozprzestrzenianie się wirusa. Wolnomularze chcą pamiętać nie tylko o “nieobecnych braciach”, ale także o wszystkich innych, którzy zostali przebywają w wymuszonym oddaleniu w wyniku szalejącej pandemii.

Korzystając z hashtagu #TimetoToast, masoni i “świeccy” są zapraszani do spotykania się każdeego wieczoru o 21:00 każdej na “wirtualny” toast.

przeczytaj więcej na stronie FREEMASONRY.network: