Odszedł ksiażę Filip, małżonek Elżbiety II

źródło: CNN, wnet.fm, 08.04.2021

Książę Filip, wieloletni towarzysz życia brytyjskiej królowej Elżbiety II, patronki brytyjskiej masonerii, zmarł dziś rano – poinformował Pałac Buckingham. Miał 99 lat.

W oświadczeniu możemy przeczytać: “Z głębokim smutkiem Jej Wysokość Królowa ogłasza śmierć swojego ukochanego męża, Jego Królewskiej Wysokości Księcia Filipa, Księcia Edynburga. Jego Królewska Wysokość odszedł spokojnie dziś rano na zamku Windsor. Dalsze komunikaty zostaną podane w odpowiednim czasie. Rodzina Królewska łączy się z ludźmi na całym świecie w żałobie po jego stracie.

Książę został przyjęty do Szpitala Króla Edwarda VII w Londynie 17 lutego po tym, jak źle się poczuł. Pałac potwierdził później, że był leczony z powodu infekcji. Bartholomew’s Hospital, również w Londynie, gdzie lekarze kontynuowali leczenie infekcji, a także przeprowadzili badania pod kątem istniejącej wcześniej choroby serca. Po operacji serca książę został wypisany ze szpitala w połowie marca.

*

Małżonek 93-letniej monarchini był patronem, przewodniczącym lub honorowym członkiem ok 800 organizacji i stowarzyszeń.  Był m.in. wolnomularzem, w 2013 obchodził 60-lecie przynależności do masonerii.

Pochodzący z duńsko-niemieckiego rodu Schleswig-Holstein-Sonderburg-Glücksburg  Filip,  książę Edynburga urodził się w Grecji, w tamtejszej rodzinie panującej. Jego rodzina została wygnana z Grecji na początku lat 20-tych. Kształcił się we Francji, w Niemczech i w Wielkiej Brytanii. Ostatecznie, m.in. ze względu na angielskie powiązania części swojej rodziny (Mountbatten) związał się z koroną brytyjską. Od 1939 roku przez całą wojnę służył w Royal Navy.

20 listopada 1947, po zrzeczeniu się greckich tytułów królewskich, zmianie nazwiska na Mountbatten, przejściu na anglikanizm i otrzymaniu brytyjskiego obywatelstwa zawarł związek małżeński z następczynią tronu, córką króla Jerzego VI Elżbietą, od 1952 panującą jako Elżbieta II.

Podpalenie trzech świątyń masońskich w Vancouver

źródło: Freemasons for Dummies, Chris Hodapp, 31.03.2021

(AKTUALIZACJA 31 marca 2021 o 8:00: Ten artykuł został poprawiony, aby zauważyć, że drugim budynkiem była świątynia masońska Lonsdale, siedziba Duke of Connaught Lodge 64).

42-letni mężczyzna z Vancouver został aresztowany po tym, jak w trzech różnych budynkach masońskich na przedmieściach miasta wybuchły pożary. Policja ujawniła niewiele szczegółów na temat podejrzanego i jego motywu, ale poinformowała, że ma on “historię interakcji z policją i nie ma w kartotece podpaleń”. Podpalone loże to Lynn Valley Lodge 122, Lonsdale Masonic Temple, siedziba Duke of Connaught Lodge 64, i Park Masonic Hall, siedziba Heritage Lodge 23.

Na szczęście nikt nie został ranny w żadnym z trzech pożarów.

Policja z North Vancouver zareagowała na pierwszy pożar w loży w Lynn Valley tuż przed godziną 6:45 rano, kiedy sąsiad zauważył płomienie. 97-letnia świątynia doznała wielu uszkodzeń spowodowanych przez dym i wodę, ale nie została całkowicie zniszczona.

Niespełna 15 minut później, drugi pożar został zgłoszony kilka mil dalej w 110-letniej Świątyni Masońskiej Lonsdale. Zanim płomienie zostały ugaszone kilka godzin później, ta historyczna sala masońska i lokale przedsiębiorstw, które wynajmowały jej parter były całkowicie zniszczone.

Podczas gdy strażacy zajmowali się dwoma pierwszymi pożarami, około 7:25 nadeszło trzecie zgłoszenie: Park Masonic Hall również został podpalony. Trzeci zespół strażaków został wysłany, aby spróbować opanować ten pożar. Okazało się, że w porównaniu z dwoma pierwszymi, ta świątynia była najmniej uszkodzona. Strażacy szybko ugasili pożar, a członkowie loży mówią, że w całym budynku unosi się smród benzyny. Podpalacz rozprowadził paliwo na dwóch piętrach i w samym pomieszczeniu loży.

Podejrzany, który został aresztowany, został zauważony, jak opuszczał budynek niosąc kanister z benzyną przez policjanta, który stanął z nim twarzą w twarz. Kiedy próbował zatrzymać podejrzanego, ten podjął walkę, powalił funkcjonariusza i zdołał uciec swoim minivanem. Postronny obserwator zauważył pierwsze płomienie i nagrywał moment wybuchu pożaru. To nagranie uchwyciło próbę aresztowania, walkę i ucieczkę na wideo. Uzbrojona w to nagranie policja zauważyła podejrzanego ponownie i aresztowała go około 10:00 rano. To nagranie można zobaczyć na stronie Global News.

Jak na razie najpełniejsza relacja pochodzi ze strony CBC.

Kanadyjskie władze nie mogą ujawnić nazwiska podejrzanego, dopóki nie zostanie on formalnie oskarżony o popełnienie przestępstwa. Tymczasem policja w Vancouver rozmieściła funkcjonariuszy w pobliżu wszystkich budynków masońskich w mieście i okolicach.

Rozpoczynamy tworzenie archiwum prof. Ludwika Hassa

źródło: wolnomularstwo.pl, 30.03.2021

Miło nam poinformować Państwa, że za zgodą spadkobierców prof. Ludwika Hassa rozpoczynamy publikację na naszej stronie jego książek, opracowań i artykułów.
Ludwik Hass był autorem kilkuset rozpraw, przyczynków i recenzji naukowych oraz kilkunastu książek. Z biegiem czasu zamierzamy opublikować wszystkie prace jego autorstwa, a także materiały mające posłużyć stworzeniu w przyszłości biografii tego najwybitniejszego polskiego masonologa.
Będziemy publikować nie tylko prace profesora poświęcone wolnomularstwu, ale wszystkie jego teksty, także z zakresu polityki (podobnie jak postępujemy tworząc Archiwum profesora Andrzeja Nowickiego).
Zachęcamy naszych Czytelników do współpracy przy tym rozległym projekcie.

Meczet w Strasburgu: oświadczenie WWF

źródło: Wielki Wschód Francji, tłumaczenie Pierre Quamiegne

Komunikat prasowy z dnia 26 marca 2021 r. – Meczet w Strasburgu: zapewnienie poszanowania zasad Republiki wszędzie, nawet na terytoriach objętych konkordatem

Data publikacji : 26/03/2021

Władze miejskie Strasburga przyznały właśnie stowarzyszeniu Milli Görüs dotację publiczną w wysokości 2,5 miliona euro na budowę jednego z największych meczetów w Europie, mimo że prefekt Bas-Rhin ostrzegał ją o niedopuszczalnym charakterze tego stowarzyszenia.

Stowarzyszenie to, bliskie Braciom Muzułmańskim, sprzeciwia się niektórym zasadom Republiki, czego dowodem jest niedawna odmowa zatwierdzenia “Karty zasad dla islamu Francji”. Ruch ten w ostatnich dniach walczył również o wycofanie się Turcji z konwencji stambulskiej przeciwko przemocy wobec kobiet.

Ta decyzja władz miejskich naszej Republiki jest nie do przyjęcia. W istocie przestrzeganie zasad Republiki musi być zasadniczym i weryfikowalnym warunkiem uzyskania dotacji publicznych, nawet na terytoriach objętych konkordatem.

Zniesienie konkordatu, czego od dziesięcioleci domagał się Grand Orient de France, oraz konstytucjonalizacja dwóch pierwszych artykułów ustawy z 1905 r. pozwoliłyby uniknąć tego nowego cięcia w niepodzielności Republiki.

Masoni z Grand Orient de France wzywają dziś rząd i posłów do parlamentu do położenia kresu naruszaniu zasad Republiki przez uporczywe posługiwanie się tą “instytucjonalną grzechotką”, jaką jest konkordat sztucznie utrzymywany ze szkodą dla ustawy z 1905 r., podczas gdy można by go łatwo oddzielić od reszty prawa lokalnego.

Sporządzono w Paryżu, dnia 26 marca 2021 r.

Odszedł Jerzy Prokopiuk

źródło: redakcja, 18.03.2021

18 marca 2021 zmarł Jerzy Prokopiuk. Nie był wolnomularzem, ale wielkiej klasy znawcą zachodniej tradycji ezoterycznej.

Nasz serwis w ostatnim czasie rozpoczął z Nim współpracę, byliśmy umówieni na stworzenie serii filmów o historycznych i legendarnych korzeniach wolnomularstwa, między innymi o alchemikach, templariuszach, różokrzyżowcach… Zdążyliśmy nakręcić tylko jeden odcinek – o gnozie i gnostycyzmie (Masońska litera “G” a gnoza i gnostycyzm), na tydzień zanim zachorował na Covid.

Wszystkim współpracownikom i przyjaciołom Jerzego Prokopiuka składamy serdeczne kondolencje.

Jednocześnie zachęcamy do przeczytania napisanego przez Niego kilka lat temu bardzo ciekawego tekstu autobiograficznego:

Polscy masoni. Faktycznie rządzą nad Wisłą?

źródło: MENWAY/interia.pl, 11 marca 2021

Kontrolowali polskie uniwersytety, a nawet elementarze. Mieli wtyki przy Okrągłym Stole i w przedwojennej endecji. Czy naprawdę rządzili Polską? Pytamy jednego z najlepszych w kraju specjalistów od masonerii.

Kolejne upadki i momenty zwrotne w dziejach naszego państwa sprawiły, że trzeba było walczyć o jego niepodległość i wymyślać je od nowa (w zakresie ustroju, stosunków społecznych…). Pod koniec XVIII wieku sąsiednie mocarstwa dokonały rozbiorów Rzeczypospolitej. Na przeszło sto lat została wymazana z mapy politycznej Europy. Utracone państwo należało odzyskać. Trzeba też było wypracować jego nową formułę. W tej żmudnej i rozpisanej na pokolenia pracy wyróżnili się wolnomularze.

Z masonem na barykadę

W dużej mierze to oni uczyli Polaków konspiracji i prowadzili ich na powstańcze barykady. Wśród tych, którym przyszło zapłacić za to bardzo wysoką cenę, był między innymi Walerian Łukasiński (1786-1868), twórca Wolnomularstwa Narodowego. Rosjanie uznali go (zresztą niesłusznie) za głównego prowodyra powstania listopadowego. Pojmali go i więzili w różnych kazamatach. Ostatecznie zamknięto go w Twierdzy Szlisselburskiej. Łącznie w rosyjskiej niewoli spędził 46 lat. Nie doczekał wolności.

Pokolenia Polaków walczyły o wolność, śpiewając Mazurek Dąbrowskiego, nazywany Pieśnią Legionów Polskich we Włoszech. Od 1927 roku jest to oficjalny hymn Polski. Jego słowa napisał mason Józef Wybicki (1747-1822), uwieczniając w nim innego masona a zarazem przyjaciela generała Jana Henryka Dąbrowskiego (1755-1818).

Masoni odegrali ważną rolę w życiu polskiej Wielkiej Emigracji. Później zasilili szeregi Legionów Polskich Józefa Piłsudskiego. W dwudziestoleciu międzywojennym zajęli ważne miejsce w otoczeniu politycznym marszałka. Po śmierci Piłsudskiego…

Przeczytaj więcej na stronie MENWAY/Interia.pl:

Komunikat prasowy Wielkiej Żeńskiej Loży Francji

tłumaczenie: Pierre Quamiegne

Z kilkudniowym opóźnieniem przytaczamy komunikat opublikowany przez Wielką Żeńśką Loże Francji 8 marca, z okazji Międzynarodowego Dnia Kobiet:

8 marca 2021 r.: Równość – nieustająca walka

Z okazji Międzynarodowego Dnia Praw Kobiet, przypadającego 8 marca, Wielka Żeńska Loża Francji pragnie przypomnieć o swoim zaangażowaniu w promowanie równości kobiet i mężczyzn na świecie.

8 marca 2021 r., przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen, proponuje przepisy dotyczące egzekwowania równości wynagrodzeń, prawa, które powinno być przestrzegane od 1957 roku. Różnica w średnim wynagrodzeniu między płciami wynosi odpowiednio 14,1%, 30% dla osób emerytowanych…

8 marca 2021 r. nierówność pozostaje rażąca, 40 lat po tym, jak Yvette Roudy, pierwsza kobieta minister “praw kobiet” we Francji, ustanowiła w 1983 r. zasadę równości zawodowej na mocy prawa i nadała prawom kobiet wydźwięk, zachęcając nas do emancypacyjnego zaangażowania.

8 marca 2021 r., po roku ograniczenia swobód nadszedł czas podsumowań, trzeba bezwzględnie wyeliminować rażące nierówności.

W istocie pandemia Covid 19 ujawniła, że dyskryminacja ze względu na płeć pozostaje jedną z największych niesprawiedliwości wobec obywatelek.

Skupienie się na tzw. zawodach związanych z kontaktem z ludźmi unaocznia przewagę liczebną kobiet. Wszechobecne w szpitalach, domach opieki, supermarketach, gospodarstwach domowych, …, są na czele walki o życie od początku kryzysu.

Nierówności się skrystalizowały:

zwiększone poczucie niedostatku w wykonywaniu prac niewymagających wysokich kwalifikacji, wzrost przemocy domowej i przemocy o podłożu seksualnym, niższe płace niż u mężczyzn i znikome uznanie ich roli.

Ta utrzymująca się od dawna niesprawiedliwość, którą pandemia tylko jeszcze bardziej uwidacznia, pokazuje jednoznacznie, że struktury naszego społeczeństwa, pomimo szeregu praw dotyczących równości kobiet i mężczyzn, nadal opierają się na poniżaniu kobiet, a system patriarchalny pozostaje wszechobecny w naszym społeczeństwie.

Zbudować “świat po”, do którego dążymy, to odważyć się na odbudowę republikańskiej zasady Równości, odzyskać swoje miejsce w świecie stworzonym przez ludzi i dla ludzi, całkowicie przeformułować miejsce i rolę każdego i każdej w społeczeństwie.

Odważyć się żądać wzmocnienia polityki bezpieczeństwa wobec kobiet i dzieci zagrożonych przemocą, podejmować wyzwania etyczne w obliczu osłabienia praw sfery seksualnej i reprodukcyjnej oraz zagrożeń dla praw o charakterze socjalnym.

Odważenie się na odbudowę równości oznacza sprzeciw, walkę i znalezienie się na swoim miejscu.

I by przełamać odwieczną koncepcję niemej kobiety, z całym szacunkiem dla starego Homera: “Mowa nie jest już domeną mężczyzn”

https://www.glff.org/docs/GLFF_CP_080321.pdf

Zwierzenia byłego Wielkiego Mistrza WWF

Pierre Théobald, wywiad z dnia 26 lutego 2021 r. dla La Semaine, tłumaczenie Pierre Quamiegne

Przez dwa i pół roku, do stycznia tego roku, był Wielkim Mistrzem Wielkiego Wschodu Francji. Dziś opowiada o swoich doświadczeniach w opublikowanej niedawno książce. Dla Jean-Philippe’a Hubscha, doradcy ubezpieczeniowego w Thionville, “życie zmieniło się z dnia na dzień”.

“W życiu człowieka jest to niezwykłe doświadczenie. “Przygoda, o której mowa, to masońska wyprawa Jean-Philippe Hubscha, lat 59, w tym prawie trzydzieści w Wielkim Wschodzie Francji, ponad 53.000 członków, dawniej pierwsza obediencja kraju. Ubezpieczyciel-konsultant, mężczyzna przyjmuje w swoich biurach w Thionville, znajdujących się w dzielnicy Linkling, na zakręcie ronda. Na ścianach wiszą prace fotoreportera Gillesa Carona, które kolekcjonuje, z których dwie są z Maja 68. Dalej kolejny przedstawiający Kota, futrzanego czworonożnego filozofa stworzonego przez belgijskiego rysownika Philippe Gelucka. Za jego plecami, gdy siedział na końcu dużego stołu konferencyjnego, stały dwie rzeźby Marianny obramowujące młotek, którym kierowana jest praca masońska. Zdejmuje swoją maskę, ozdobioną barwami FC Metz, klubu, który leży mu na sercu. Jest on gotowy opowiedzieć historię tej “niezwykłej przygody”, w tym wszechświecie, gdzie atmosfera, wystrój i wybrane przedmioty mówią już trochę, dużo o nim samym.

W styczniu ubiegłego roku Jean-Philippe Hubsch opuścił stanowisko Wielkiego Mistrza Wielkiego Wschodu Francji. Kiedy został wybrany, w sierpniu 2018 roku, stał się pierwszą osobą z Lotaryngii, która zajęła to stanowisko. Przede wszystkim zmienił wymiar. “Bo mimo, że byłem uprzedzany, życie zmienia się z dnia na dzień. Stajesz się osobą publiczną. “ Z tego przestawienia napisał książkę Braterstwo jest walką (red. Dervy), napisaną wspólnie z dziennikarzem Alexisem Lacroix. Wymiana między nimi, gra w ping-ponga, jak to Jean-Philippe Hubsch przygotowywał podczas konferencji we Francji i za granicą. Pół godziny interwencji z jego strony, a następnie od półtorej do dwóch godzin pytań i odpowiedzi z publicznością. Również ta książka przypomina go”. Obiekt “pedagogiczny i mający na celu pokazanie, że można zostać Wielkim Mistrzem nie wywodząc się z masońskiego rodu ani z paryskiej inteligencji”, ponieważ on sam nie spełnia żadnego z tych dwóch warunków. Jean-Philippe Hubsch miał 31 lat, gdy otworzyły się przed nim drzwi świątyni w Metz. Absolwent politologii, swoje pierwsze zawodowe kroki skierował do zastępcy mera Gérarda Léonarda, jako asystent parlamentarny, a następnie, jak jego ojciec, jak jego dziadek, poszedł w kierunku ubezpieczeń. Spotkanie z masonerią nastąpiło w 1992 roku. “Pewnego dnia pewien przyjaciel ujawnił mi się. Masoneria była dla mnie ciekawostką i tajemnicą. Podążając za tym przyjacielem, odkryłem Wielki Wschód Francji i tam się znalazłem. “Życie brata? Ten, kto firmuje niezbywalne zasady “wolność, równość, braterstwo, ale także solidarność, świeckość” odpowiada: “To zobowiązuje, to osobista etyka. Nie można pójść do loży jednej nocy i bronić wartości, a potem wyjść ze świątyni i zachowywać się inaczej. Pracujesz nad sobą, nad tym, co chcesz osiągnąć w życiu, nad tym, co chcesz zostawić za sobą. Symbolizm jest do tego bardzo przydatny, a takim symbolem jest lustro. “Jest też sobowtór, ten, z którym jest od ponad dwóch lat, został Wielkim Mistrzem po pełnieniu obowiązków narodowych od 2008 roku. Pojawił się sobowtór, ponieważ jego wejście na szczyt Wielkiego Wschodu Francji oznaczało przejęcie “300 lat historii”. “Więc tak, przez dwa i pół roku żyłem z innym mną. Ponieważ to nie ty jest tym, co reprezentujesz. Zawsze postępujesz z szacunkiem dla funkcji i Obediencji. “

Pod koniec swojego mandatu w styczniu ubiegłego roku Jean-Philippe Hubsch poczuł nie ulgę, lecz “wyzwolenie ducha”, ponieważ jego kierownictwo wymagało od niego “napięcia, czujności na wszystko”, w każdym razie na “wszystko”, na czym można było pozycjonować Wielki Wschód Francji. Pierwszy w szeregu, krótko mówiąc. Również pierwszy, który musi stawić czoła mękom pandemii. Covid-19 wstrzymał masońskie Uniwersytety Powszechne, które zainicjował, po czterech początkowych odsłonach w Troyes, Massy, Quimper i Angoulême, “miastach średniej wielkości, gdzie oferta intelektualna ma niewiele wspólnego z tym, co jest dostępne w Paryżu lub w dużych miastach, ale gdzie zapotrzebowanie jest duże”. Covid-19, ponownie uniemożliwił zorganizowanie pamiętnej wycieczki do Auschwitz, termin, który kilka miesięcy wcześniej został przesunięty, zmobilizował zainteresowanie tysiąca zgłoszonych chętnych. Covid-19, w końcu przekreślił organizację corocznego walnego zgromadzenia. Milion euro, który był niezbędny do jego realizacji, a który pozostał w kasie, został przeznaczony na akcje solidarnościowe skierowane do braci, ich rodzin oraz profanów w potrzebie.

Masoneria jest przystępna

W odpowiedzi na kryzys sanitarny, Wielki Wschód Francji opracował również białą księgę zatytułowaną Après (Po), która została przedstawiona Emmanuelowi Macronowi i całemu rządowi. Wielkie dzieło Jean-Philippe Hubscha i “odpowiedź, także wewnętrzna, na tych, którzy mówili: “Masoneria nie przynosi już zbyt wiele.” ” Wkład do debaty publicznej i jednocześnie dokument, który jakby chciał powiedzieć: “Masoneria jest osiągalna. “Pomimo tego, co ją otacza. Na przekór temu, co wzbudza nieufność. Tajne członkostwo, na przykład. “Nie, masoneria nie jest tajna, jest dyskretna. Możemy tak ją traktować. Z drugiej strony, zabronione jest ujawnianie tożsamości innego brata. To należy do niego. “On sam zrzucił maskę dopiero wtedy, gdy założył demaskujący go strój. Wielu z bliskich mu osób dowiedziało się wtedy o wybranej przez niego z tej okazji drodze.

Po zostaniu Wielkim Mistrzem Jean-Philippe Hubsch złożył przysięgę, że “zachowa” dwa aspekty swojego codziennego życia: życie rodzinne i zawodowe. W tym ostatnim realizował on w ten sposób swoje filiacje, zarówno jako generalny agent Allianz w Thionville, broker w tym samym mieście, jak i w Metz, oraz jako luksemburski broker, w Wielkim Księstwie, z podwójnym obywatelstwem. “Jestem pasjonatem tej pracy. Aby robić to dobrze, trzeba znać swoich klientów, a więc bardzo różne sektory działalności”, mówi kierownik, który kieruje dwudziestoosobową załogą, której jednym z aktualnych projektów jest “plac budowy o wartości 300 milionów euro na Alexanderplatz w Berlinie”. “Specjalizujemy się w dużych transakcjach nieruchomościowych”, podsumowuje. Przez pewien czas był zakochany w polityce. Obok Gérarda Léonarda, następnie. Ale również jako przewodniczący Młodej RPR, w Meurthe-et-Moselle, w czasie, gdy jego odpowiednikiem w Moselle był François Grosdidier. “Zawsze byłem gaullistą. “Na początku lat 2000 Jean-Philippe Hubsch podążył za Patrickiem Luxembourgerem, burmistrzem Terville, przyjmując misję zastępcy burmistrza ds. finansów w mieście, które było wówczas “jednym z najbardziej zadłużonych we Francji”. Kiedy statek został ponownie wynurzony, prosto do swoich doków, wyślizgnął się. Nie powrócił, pomimo zachęcających propozycji. To była “ludzka przygoda”.

Jego stół

“Tak dużo podróżowałem, że już dawno nie jadłem tutaj w restauracji…”.

Jego miejsce

“Mam wiejski dom w Preisch, kocham przyrodę, przy każdej pogodzie, o każdej porze roku. Również mój domek letniskowy nad brzegiem Jeziora Genewskiego. Często znajdowałem tam spokój i ciszę, aby pisać. “

Jego klub

“FC Metz. Zanim zostałem Wielkim Mistrzem, miałem tam lożę. Podziwiam to, co klub osiąga w tej chwili. Jak osobowość i siła trenera może wiele zdziałać. “

Jego książka

“Dużo czytam. Zawsze jestem pomiędzy dwoma kryminałami, głównie skandynawskimi. Ostatnio między dwa kryminały wplotłem książkę Alaina Duhamela “Emmanuel le boldi”. Przeczytałem również biografię Jean-Pierre Chevènement, która zrobiła na mnie wrażenie. “

Oświadczenie Komisji “Praw człowieka i świeckości” Federacji Francuskiej LDH

Oświadczenie Komisji “Praw człowieka i świeckości” Federacji Francuskiej Międzynarodowego Mieszanego Zakonu Wolnomularskiego „Le Droit Humain”w sprawie ustawy potwierdzającej poszanowanie zasad Republiki – fragmenty:

“Bardziej niż kiedykolwiek spoistość społeczna pozostaje wyzwaniem w naszej Republice. Jean Jaurès ostrzegał nas: “Republika musi być świecka i prospołeczna, ale pozostanie świecka, ponieważ będzie wiedziała, jak być prospołeczna.”

“Kiedy podstawowe potrzeby ekonomiczne i socialne obywateli nie są zaspokajane, widzimy odradzające się odruchy zamknięcia się i strach przed innymi. Istnienie obszarów wykluczenia, takich jak dyskryminacja, jest niezgodne z ideałem republikańskim. Jedności społeczeństwa zagraża zarówno fanatyzm religijny, jak i utrzymująca się i rosnąca nierówność warunków życia i dyskryminacja.”

“Wzywamy również do renegocjacji dwustronnych konwencji między Francją a wieloma krajami, które wiążą nas w dziedzinie prawa cywilnego (poligamia, małżeństwo, rozwód, dziedziczenie itp.) i które skazują kobiety na bycie ofiarami dyskryminacyjnych praktyk.”

Zachęcamy do zapoznania się z treścią całego oświadczenia na stronie https://www.droithumain-france.org/communique-sur-la-loi-confortant-le-respect-des-principes-de-la-republique-1er-mars-2021/?fbclid=IwAR0MZ6WtcGi2wZ9mmwFllACYxugas1aQIY3J1UJR6UxfN1wZrZM7ocL8udM (w języku francuskim).

Miasto zaprasza na wycieczkę szlakiem masonów

źródło: Gazeta Wyborcza/Zielona Góra, 20 lutego 2021

Szlak Masoński – opowiada Maciej Boryna. W ten sposób miasto na południu regionu odkrywa przyjezdnym swoją historię.

Loże masońskie prężnie działały na całym przedwojennym Dolnym Śląsku. Najbardziej reprezentacyjne kamienice wolnomularze stawiali i ozdabiali we Wrocławiu czy Jeleniej Górze. W Legnicy dawna siedziba loży masońskiej to jeden z najznamienitszych budynków w mieście, bogaty w zdobienia, które wykonał wrocławski malarz Emil Nöllner. Wiele z tych symboli, jak choćby sześcioramienna gwiazda nad wejściem, zostało zamalowanych przez nazistów. Ostatecznie to właśnie hitlerowcy zlikwidowali je w całych Niemczech w 1934 r.

Jednym z ośrodków wolnomularstwa była Szprotawa w powiecie żagańskim, o czym przypomniało ostatnio miejscowe lokalne muzeum. –  Miasto charakteryzuje dość duża liczba zachowanej symboliki masońskiej, umieszczanej na różnego rodzaju budowlach. Udało się też ustalić kilka nazwisk ważnych postaci pozostających w związku ze Szprotawą. Stanowisk z symbolami jest tyle, że…

przeczytaj więcej na stronie Gazeta Wyborcza/Zielona Góra: