Wybory w loży „Michał Tokarzewski-Karaszewicz”

źródło: Facebook Federacji Polskiej LDH

Instytucje i organizacje w świecie profańskim często mają problem z odpowiednim zagospodarowaniem ambicji wysokich dostojników po ich ustąpieniu z urzędu. Co zrobić na przykład z eks-premierem? Przecież nie będzie teraz wójtem czy wiceministrem!
Wolnomularstwo wskazuje jednak drogę.
Zgodnie z niepisanym, acz prastarym obyczajem ustępujący Czcigodny Mistrz obejmuje w swojej Loży funkcję Odźwiernego. To stanowisko oficerskie owszem, ważne rytualnie i symbolicznie – ale niekiedy postrzegane jako niezbyt prestiżowe, wiążące się z zajmowaniem mało eksponowanego krzesełka w najodleglejszym i ciemnym miejscu Świątyni. W ten sposób uczymy się wciąż od nowa pokory oraz świadomości, że każda rola i funkcja jest istotna i szlachetna, jeśli tylko wykonujemy ją z przekonaniem i zaangażowaniem.
Szanowna Loża „Michał Tokarzewski-Karaszewicz” zachowała tę piękną, wolnomularską tradycję. Po wyborze w sobotę nowego Czcigodnego Mistrza – ukonstytuowało się też nowe kolegium oficerskie, a w jego ramach poprzedni prezydent warsztatu otrzymał na własną prośbę m.in. obowiązki, sotuar i szpadę Odźwiernego.
Młotek, symbolizujący władzę i odpowiedzialność Czcigodnego Mistrza, zgodną decyzją wszystkich Sióstr i Braci trafił tymczasem w godne ręce jednego z najbardziej doświadczonych Mistrzów Loży, mającego za sobą ponadto długi staż w innych warsztatach Zakonu oraz w organach jego władz krajowych. W przeciwieństwie do poprzednika, który w życiu zawodowym jest związany głównie ze światem akademickim i sprawami polityki bezpieczeństwa, nowy Czcigodny jest prywatnym przedsiębiorcą, aktywnym także na niwie artystycznej.
W trakcie sobotnich prac kielecka Loża znacznie rozbudowała swą Kolumnę Południową. Podczas uroczystej ceremonii dwie Siostry uzyskały symboliczną podwyżkę płacy do stopnia Czeladnika, zaś jeden z Braci pomyślnie przeszedł sprawdzian wiedzy uczniowskiej i niebawem również zostanie podniesiony do II stopnia wtajemniczenia. Zwolnione miejsca na Kolumnie Północy czekają zaś na nowych Uczniów.

przeczytaj więcej na stronie Facebook Federacji Polskiej LDH:

XX Konwent LDH

Polscy wolnomularze wznowili pracę

źródło: strona oraz profil FB Federacji Polskiej LDH, strona WWP, zdjęcie: profil FB loży Braterstwo pod Wawelem LDH

Przez pierwsze miesiące pandemii większość polskich lóż wolnomularskich nie spotykała się, lub organizowała spotkania w internecie.

Loże po pierwsze skupiły się na wsparciu swoich członków, ich rodzin oraz społeczności lokalnych. Niektóre warsztaty rozpoczęły prace lub spotkania nierytualne w trybie zdalnym. Prace z zastosowaniem elementów rytuału odbyły się np. w lożach WWP „Wolność Przywrócona”, „Universe” i „Pod Sokołem i Sową„. Nierytualnie spotkała się loża „Astrolabium” i „Cezary Leżeński”.

Wielki Wschód Polski umożliwił swoim warsztatom powrót do prac stacjonarnych już od początku lipca.

Rada Federacji Polskiej Międzynarodowego Mieszanego Zakonu Wolnomularskiego „LE DROIT HUMAIN” podjęła decyzję o wznowieniu prac rytualnych Lóż i Warsztatów wszystkich stopni z dniem 1 września 2020 r. (E∴P∴).

Prace zostają wznowione przy zachowaniu zasad bezpieczeństwa i w pełni zgodnie z przyjętym przez państwo reżimem sanitarnym.

Toast 8000 masonów na cześć Rodneya Bass’a

źródło: FREEMASONRY.network

Rodney Bass był Wielkim Prowincjalnym Mistrzem Wolnomularzy w Essex (Wielka Zjednoczona Loża Anglii. W zwiazku z obostrzeniami dotyczacymi COVID-19 w jego pogrzebie mogła wziąć udział tylko bardzo ograniczona liczba uczestników. W zwiazku z tym Bracia postanowili uczcić zmarłego w inny sposób. Dziś o 21:00 lokalnego czasu brytyjskiego wszyscy wzniosą toast w jego imieniu.

Rodney Bass

“Wierzymy, że może to być największy toast online w historii masonerii i jest to odpowiedni hołd dla człowieka, który był bardzo kochany i szanowany przez Masonów w Essex i w każdej innej części kraju”.

Rodney Bass spędził całe życie w służbie publicznej, zanim zmarł na raka.

W 2018 roku poprowadził masońską zbiórkę w Essex, która doprowadziła do zebrania 250.000 funtów na Centrum Aktywizacyjne w Skreens Park, w miejscowości Chelmsford.

Pomimo pandemii w Rosji powstała nowa loża

(źródło: FREEMASONRY.networkWielka Loża RosjiWikipedia 02.08. 2020)

Pomimo pandemii wczoraj w Anapie – rosyjskim uzdrowisku morskim w kraju Krasnodarskim –  została zainstalowana nowa loża Wielkiej Loży Rosji.

Wielka Loża Rosji (Великая ложа Росссии) jest regularną masońską jurysdykcją, uznawaną przez Wielką Zjednoczoną Lożę Anglii. Została zainstalowana 24 czerwca 1995 roku. Była to pierwsza narodowa wielka loża, która powstała w tym kraju od czasu zamknięcia dawnych rosyjskich wielkich lóż w 1922 r., kiedy to w ZSRR zakazano działania masonerii.

Wielka Loża Rosji cieszy się uznaniem ponad 100 innych tradycjonalistycznych obediencji.

Augustyn Gorzeński patronem ulicy w Dobrzycy

pleszew.naszemiasto.pl, 22 lipca 2020 / Wikipedia

W kwietniu zakończyła się w Dobrzycy przebudowa gminnej odnogi ulicy Pleszewskiej o długości 725 metrów. Trzy miesiące później decyzją Rady Miejskiej ulica otrzymała nową nazwę. Jej patronem został generał Augustyn Gorzeński.

Ignacy Augustyn Michał Gorzeński herbu Nałęcz (ur. w 1743 roku – zm. 5 czerwca 1816 roku w Warszawie) – senator Królestwa Polskiego, senator-wojewoda Księstwa Warszawskiego w 1811 roku, senator-kasztelan Księstwa Warszawskiego w 1807 roku, prezes Izby Administracji Publicznej departamentu poznańskiego w 1808 roku, szambelan, adiutant i szef kancelarii wojskowej króla Stanisława Augusta, generał lejtnant Wojsk Koronnych i generał adiutant króla, członek Sztabu Generalnego Wojska Koronnego w 1792 roku, chorąży kaliski i poznański, podkomorzy poznański, dziedzic dobrzycki, poseł województwa poznańskiego na Sejm Czteroletni w 1788 roku, senatorwojewoda kaliskiKsięstwa Warszawskiego, współtwórca Konstytucji 3 maja.

Pomnik Alberta Pike’a w Waszyngtonie zniszczony

20 czerwca 2020

Już od wczesnych lat 90 podnosiły się głosy o potrzebie usunięcia pomników znanych amerykanów wiązanych z ideą supremacji białej rasy i Konfederacją.

Sprawy nabrały przyspieszenia tej nocy, kiedy aktywiści Black Life Matters zebrali się wokół pomnika Alberta Pike’a przy Judiciary Square w Waszyngtonie.

Statua została opleciona łańcuchami, zrzucona z cokołu i podpalona.

Prezydent Trump zaapelował o aresztowanie aktywistów, którzy wzięli udział w zniszczeniu pomnika i w ostrych słowach skrytykował bierność policji.

przeczytaj więcej na portalu FREEMASONRY.network:

George Floyd. Szanujmy ludzkie życie!

Komunikat Wielkiego Mistrza Belgijskiej Federacji Droit Humain

Każdy wolnomularz, wierny swojemu zaangażowaniu na rzecz poszanowania godności ludzkiej, zachowa pamięć o George’u Floydzie.

Żadne życie ludzkie nie może być uciskane z powodu koloru skóry, przynależności do grupy etnicznej, żadne życie ludzkie nie może być narażone na nadużycia, rasizm, brak szacunku.

To w oczach bliźniego człowiek zobaczy odbicie samego siebie i odczuje wykluczenie i dehumanizację.

Wolnomularz podąża konstruktywną drogą do potępienia dyskryminacji i działa na rzecz postępu ludzkości, na rzecz sprawiedliwego społeczeństwa, które nie odrzuca różnorodności.

Masoneria jest czujna w tych czasach, kiedy panuje strach. Nie zapomina ona, że ten strach może doprowadzić do zasklepienia się i odrzucenia drugiego.

Nigdy nie wygrywa się, zamykając się w swojej tożsamości, w nienawiści.

Nienawiść tworzy żyzny grunt dla skrajnej prawicy.

Mason pozostaje godny, słucha, analizuje, demaskuje te mechanizmy, które przypisują wagę kolorowi skóry.

Uczestniczy w konstruktywnej debacie mającej na celu zmianę metod, ratowanie życia, a nie jego utratę.

Mason daje przykład innym.

“I have a dream” powiedział Martin Luther King, ale ten sen musi stać się rzeczywistością!

Alix Bruwier
Grand Maître National de la Fédération belge du DROIT HUMAIN10/06/2020

https://www.droit-humain.be/publinew/index.php?option=com_content&view=article&id=389:georgefloyd-communique&catid=31&lang=fr&Itemid=342

tłumaczenie: Pierre Quamiegne.

10 lat Loży Erasmus Roterodamus w Ustroniu

źródło: strona GLCS

Mija 10. lat, od kiedy po raz pierwszy na Wschodzie Ustronia rozległ się stukot mistrzowskiego młotka. Ten symboliczny gest powołał do życia Szanowną Lożę “Erasmus Roterodamus”, pierwszą od 1778 roku lożę wolnomularską na Śląsku Cieszyńskim i drugą po Szanownej Loży “Ul” w Wschodzie Torunia, lożę Grande Loge des Cultures et de la Spiritualité na terenie Polski.

Tego dnia pierwszym Czcigodnym Mistrzem Loży został wybrany obecny Prowincjał Zakonu Henryk Wierniewski 33°, którego zapał i oddanie ideałom masońskim, organizowały życie loży i napełniało serca Braci i Sióstr w kolejnych latach.

W ciągu tych 10 lat zawiązało się wiele nowych przyjaźni, a w murach loży wygłoszonych zostało wiele znakomitych Desek. Każda z nich przyczyniła się kształtowania głębokich postaw braterskich oraz rozwoju intelektualnego Braci i Sióstr. Owocem tej Pracy jest również kilkudziesięciu Mistrzów, z których prawie wszyscy zdecydowali się kontynuować swoją Pracę w lożach Wyższych Stopni.

przeczytaj więcej na stronie GLCS

„Śladami masonów z Kociewia i okolic” – recenzja

Inicjatywa „Dawny Tczew – Wirtualne Muzeum Miasta”, zaprezentowała książkę „Śladami masonów z Kociewia i okolic. Dzieje lóż wolnomularskich w Starogardzie Gdańskim, Chełmnie, Świeciu i w Tczewie” autorstwa pasjonata historii lokalnej i regionalnej, Karola Plata-Nalborskiego. Jak czytamy na tylnej stronie okładki:

„Książka przedstawia dzieje placówek wolnomularskich w Chełmnie oraz na obszarze Kociewia (Starogard Gdański, Świecie i Tczew) w czasach zaboru pruskiego i II RP. Omawia nie tylko okoliczności ich powstania i zamknięcia, strukturę organizacyjną, zarządy poszczególnych lóż, miejsca aktywności oraz biogramy najbardziej znanych masonów, ale również problem stosunku wolnomularstwa do religii, „farmazyńskie” legendy oraz rytuały i symbolikę staropruskiej masonerii. W niniejszej publikacji znajdziemy też sporo informacji o zabytkach i pamiątkach, pozostałych po lożach i wolnomularzach, należących zwykle do lokalnych elit. Cennym uzupełnieniem rozdziałów są kolorowe zdjęcia i obrazy graficzne.”

Redakcja portalu Wolnomularstwo.pl miała przyjemność zapoznać się z treścią publikacji. Książka za punkt wyjścia traktuje wcześniejsze publikacje i artykuły tematycznie różnych autorów, które zostały jednak poddane gruntownej rewizji i krytyce. Wykorzystano też zupełnie nowe źródła, pochodzące chociażby z miejscowych urzędów, archiwów państwowych w Bydgoszczy, Gdańsku, Gdyni i w Berlinie, a także liczne materiały prasowe sprzed 1945 r. Autor monografii obficie cytuje spisy członków lóż niemieckich (tzw. Mitglieder-Verzeichnis), znajdujące się w Pracowni Zbiorów Masońskich Biblioteki UAM w Poznaniu. Na bazie tych wszystkich źródeł stara się odtworzyć historię poszczególnych lóż wolnomularskich i przedstawić biogramy najważniejszych ich członków. Rozdziały poświęcone poszczególnym warsztatom nie są w pełni tożsame pod względem zakresu tematycznego, co wynika prawdopodobne z różnorodności dostępnego materiału.

Pozycja z pewnością ucieszy miłośników Chełmna-miasta zakochanych i okolic oraz regionu Kociewia, w tym zwłaszcza trzech największych miast – Tczewa, Starogardu Gd. i Świecia. Książka jest bowiem kopalnią wiedzy o lokalnych zabytkach należących do lóż i wolnomularzy: kamienicach, dworkach, pałacach, ogrodach, młynach – w wielu przypadkach już nieistniejących. Opisy miejsc w niektórych biogramach, uzupełnione przez fotografie z zakładek graficznych, nabierają niekiedy swoistego rysu nostalgicznego. Dotyczy to np. „pomasońskich” młynów wodnych w powiecie świeckim – jak chociażby pięknego zabytku ze śluzą i spadem wodnym w miejscowości Zgorzały Most, czy niemal zapomnianych, bo nieistniejących już obiektów młyńskich w Tleniu oraz w Wielkim Komorsku. Znajdujemy również zdjęcia wyburzonych dworków i pałacyków (np. Ryzowie, Spławie) oraz istniejących obiektów, po części wymagających restauracji (np. zespół dworsko-parkowy w Miradowie za Starogardem Gd., willa sąsiadująca z siedzibą dawnej loży tczewskiej i inne). W niektórych przypadkach Autor pokusił się o zamieszczenie map majątków ziemskich, szczegółowo też opisał wnętrze i wyposażenie budynków w Tczewie i w Świeciu, będących siedzibami miejscowych lóż wolnomularskich.

Nie mniej interesujące są same dzieje lóż i niektórych ich członków. Zważywszy na to, że mamy do czynienia z terenami dawnych Prus Zachodnich – wśród wolnomularzy znajdujemy głównie Niemców lub zniemczonych Polaków, stanowiących w licznych przypadkach lokalną elitę. Część z tych ludzi być może została dzięki książce ocalona od zapomnienia. Poruszono również wątek znanych osób niezwiązanych z lożami kociewskimi, lecz będących znanymi krewnymi ich członków – wśród nich można wymienić pewnego światowej reputacji lekarza specjalistę medycyny tropikalnej albo przywódcę niemieckich socjaldemokratów, rywalizującego z Konradem Adenaurem o fotel kanclerza RFN. Nie brakuje też wątków sensacyjnych, jak np. włamań do siedzib lóż w Tczewie i w Świeciu, rzekomej próby otrucia jednego z działaczy anty-masońskiej partii „Centrum” w Chełmnie, katastrof budowlanych i śmierci byłego przewodniczącego tczewskiej loży w płomieniach oraz samobójstwo jej ostatniego mistrza ceremonii. Do tego jeszcze motyw obrabowania banku przez mistrza loży chełmińskiej, zakończony jego ucieczką do USA i pozostawieniem wielu mieszkańców w tarapatach finansowych.

Przysłowiową wisienką na torcie mogą być natomiast końcowe rozdziały poświęcone legendom o „farmazynach”, relacji lóż staropruskich do religii i ezoteryzmu oraz masońskiej symbolice i rytuałom. Autor nie tylko opisuje stereotypowy, spowity fantazją obraz wolnomularza w wyobrażeniach ludu pomorskiego, ale próbuje zarazem przeanalizować to zjawisko od strony racjonalnej, dowodząc przy okazji, iż większość osób, którym przypisywano przynależność do masonerii, nie miała z lożami nic wspólnego. Z naszej strony możemy jeszcze dodać, iż demoniczno-okultystyczne opowieści o masonach nie są tylko domeną Pomorza, Kujaw czy Wielkopolski, jak pisze Autor, ale praktycznie wszystkich terytoriów, na których aktywne były loże niemieckie, a więc również Powiśla, Żuław, Warmii, Mazur, Śląska oraz obszarów obecnego RFN. Zjawisko to w sposób kompleksowy ujął dr Karl Olbrich w swojej monografii pt. „Die Freimaurer im Deutschen Volksglauben” (Wrocław 1930). Ciekawym dodatkiem książki o masonach kociewskich jest przedstawienie omawianego wyżej zagadnienia w historycznym kontekście relacji między niemieckim wolnomularstwem a chrześcijaństwem oraz mistycyzmem i okultyzmem. Wyłania się z tego bardzo interesujący obraz trzech tzw. Wielkich Lóż staropruskich w Berlinie („Pod Trzema Globami”, „Royal York zur Freundschaft” oraz Wielka Loża Krajowa), o których niewiele można się było dotąd dowiedzieć z dostępnej litery masonologicznej w języku polskim.

W dalszej części książki Autor dość szczegółowo zaznajamia Czytelnika z rytuałami i symboliką – systemu „Trzech Globów”, w którym pracowała najstarsza loża kociewska ze Starogardu Gd. oraz „Royal York zur Freundschaft”, które z kolei stosowały warsztaty z Chełmna i Świecia, Starogardu i Tczewa, erygowane w 2 poł. XIX w. W ten sposób odbywamy intrygującą podróż po poszczególnych szczeblach wtajemniczeń masonów niemieckich, odkrywając nieznane do tej pory sekrety (staropruskie wolnomularstwo znacząco różni się od tradycji francuskiej i szkockiej, obecnej w polskojęzycznych lożach). Dowiadujemy się znaczenia poszczególnych symboli oraz postrzegania procesu kształtowania osobowości wolnomularza i jego stosunku do religii, społeczeństwa i całej ludzkości. Co jest najważniejsze, Autor, opisując te wszystkie wątki, bazuje w większości na dokumentach źródłowych ww. obediencji, dostępnych m.in. w zasobach cyfrowych Google Books, Archive.org i Bibliotece Pruskiego Dziedzictwa Kultury.

Pomimo znacznej liczby stron i obfitego materiału źródłowego, praca – jak podkreśla na zakończenie Autor – nie wyczerpuje tematu, a nawet zostawia pewien niedosyt. Przede wszystkim nie zostały wykorzystane obszerne akta poszczególnych lóż, znajdujące się w posiadaniu Tajnego Archiwum Państwowego Fundacji Pruskiego Dziedzictwa Kultury w Berlinie – a to ze względu na ograniczenia dostępności i trudność w ich rozszyfrowaniu. Biorąc jednak pod uwagę szeroki wachlarz charakter poruszanych zagadnień i ogromną ilość ciekawostek, książkę tą gorąco polecamy nie tylko miłośnikom historii Kociewia i Ziemi Chełmińskiej, ale wszystkim osobom zainteresowanym wolnomularstwem.

Rozdziały monografii poświęcone legendom, symbolice i rytuałom staropruskich masonów mogą okazać się zwłaszcza interesujące dla mieszkańców innych rejonów Polski, w których działały liczne placówki wolnomularskie systemu „Trzech Globów” i „Royal York”. Do tych pierwszych należy zaliczyć takie miasta, jak Braniewo, Brzeg, Bydgoszcz, Chojnice, Cieplice Śląskie-Zdrój, Dzierżoniów, Elbląg, Ełk, Głogów, Gniezno, Goleniów, Gołdap, Gorzów Wielkopolski, Gryfino, Inowrocław, Jelenia Góra, Kędzierzyn Koźle, Kętrzyn, Kłodzko, Kołobrzeg, Koszalin, Krosno Odrzańskie, Krotoszyn, Kwidzyn, Kwitajny k. Pasłęka, Legnica, Lubin, Malbork, Międzyrzecz, Myślibórz, Nidzica, Nysa, Oleśnica, Oława, Opole, Ostróda, Ostrów Wielkopolski, Piła, Pisz, Płock, Poznań, Racibórz, Sopot, Szczecin, Świebodzin, Złotów, Żagań i Żary. W drugiej grupie znajdują się Gliwice, Głubczyce, Grudziądz, Kluczbork, Leszno, Lubań, Słupsk, Sulechów, Szprotawa, Świdnica, Zielona Góra i Złotoryja. Z kolei w Gdańsku, Kamiennej Górze i Wrocławiu aktywne były loże obydwu tych systemów, natomiast warsztat w Trzebielu najpierw pracował w obrządku „Royal York”, a następnie przyłączył się do „Trzech Globów”.

Książka dostępna jest w sprzedaży bezpośredniej i wysyłkowej – w sklepie internetowym portalu „Dawny Tczew”: https://www.dawnytczew.pl/pl/sklep-dt.html

Telekonferencja prezydenta Macrona z wolnomularzami

źródło: opoka.news, 22.04.2020

Paryż: prezydent Macron rozmawia z papieżem Franciszkiem, ale też z masonami

45 minut trwała popołudniowa rozmowa telefoniczna prezydenta Francji z Ojcem Świętym – podają źródła zbliżone do Pałacu Elizejskiego. Poruszano kwestie sytuacji międzynarodowej. Natomiast godzinę później Emmanuel Macron rozmawiał m.in. z masonami o sytuacji we Francji.

Na wstępie prezydent Macron zauważył, że jego ostatnia rozmowa telefoniczna z papieżem miała miejsce niemal rok temu, w maju 2019 roku, a obydwaj spotykali się w Rzymie w czerwcu 2018 roku. „trzeba aby Wasza Świątobliwość przyjechał do…

przeczytaj więcej w serwisie opoka.news: