Wolnomularze i podbój kosmosu

źródło: profil FB loży Enigma WLNP, 19 lutego 2021

Aaand…… Touchdown! Czy widzieliście wczorajsze lądowanie “Perseverance” na Marsie?
To niesamowite osiągnięcie ludzkiej inżynierii jest kolejnym rozdziałem w chwalebnej historii eksploracji kosmosu.
Z tej okazji chcielibyśmy spojrzeć wstecz na niektóre z poprzednich rozdziałów i wyrazić szacunek dla niektórych z naszych Braci, którzy odważyli się sięgnąć dali kosmosu!

1 – Czcigodny Brat EDWIN “BUZZ” ALDRIN – jedna z pierwszych dwóch osób, które wylądowały na Księżycu. Brat Aldrin niósł ze sobą flagę Rady Najwyższej Obrządku Szkockiego Południowej Jurysdykcji USA. Otrzymał również specjalną deputację od Wielkiego Mistrza Teksasu, Najczczigodniejszego J. Guy Smitha, aby otworzyć Przedstawicielstwo Wielkiej Loży Teksasu na Księżycu i ustanowić tam masońską Jurysdykcję Terytorialną dla Wielkiej Loży Teksasu. Loża “Tranquility” nr 2000 (nazwana tak na cześć Morza Spokoju – rejonu Księżyca, gdzie wylądował Apollo 11) została założona dla upamiętnienia tego historycznego kamienia milowego i działa do dziś.

2 – Brat VIRGIL “GUS” GRISSOM – został wybrany jako astronauta Projektu Mercury i stał się drugim człowiekiem, który wyruszył w przestrzeń kosmiczną 21 lipca 1961 roku. Niestety, w 1967 roku, podczas szkolenia do pierwszej misji Apollo, w kapsule bogatej w tlen wybuchł pożar, który tragicznie zabił Grissoma podczas testu przed startem.

3 – Brat JOHN GLENN – zasłużóny jako bohater II Wojny Światowej i Wojny Koreańskiej. W 1957 roku osiągnął swój pierwszy historyczny kamień milowy, wykonując pierwszy ponaddźwiękowy lot transkontynentalny przez Stany Zjednoczone. Podczas tego lotu jego aparat pokładowy wykonał pierwsze ciągłe, panoramiczne zdjęcie Stanów Zjednoczonych. Następnie dołączył do Projektu Mercury NASA i stał się pierwszym Amerykaninem na orbicie Ziemi. Na dalszym etapie życia rozpoczął udaną karierę polityczną, służąc jako członek Senatu Stanów Zjednoczonych przez 25 lat. W 1998 roku będąc jeszcze senatorem Br. Glenn ponownie poleciał w kosmos, tym razem na pokładzie promu kosmicznego “Discovery”, ustanawiając kolejny rekord – jako najstarszy astronauta w historii w wieku 77 lat. Br. Glenn był masonem 33 stopnia i Honorowym Członkiem Rady Najwyższej Obrządku Szkockiego Północnej Jurysdykcji USA.

Przeczytaj wiecej na profilu FB loży Enigma WLNP:

WL Nowego Jorku – procedury w czasach pandemii

źródło: Freemasons for Dummies, 9 lutego 2021, na zdjęciu WM William Sardone

Komisja Orzecznictwa Wielkiej Loży Nowego Jorku wypowiedziała się na temat dopuszczalności zmiany terminu dorocznego zebrania przez Wielkiego Mistrza Williama Sardone na rok 2021 z powodu ograniczeń pandemicznych dotyczących spotkań dużych grup.

Ponieważ stan Nowy Jork zezwala obecnie na zebrania tylko małych grup, ogłoszenie WM Sardone’a wyszczególniło plan otwarcia dorocznej Komunikacji 3 maja i oficjalnego przyjęcia wszystkich raportów komitetów bez podejmowania działań. Następnie Wielki Mistrz zawezwie zebranych od pracy do odpoczynku, dopóki stan nie zezwoli na zebrania większych grup, można mieć nadzieję, że w późniejszym okresie roku. Kiedy to nastąpi, zebranie zostanie zwołane z powrotem do pracy w celu głosowania by zatwierdzić sprawozdania i dokonać wyboru oficerów. Komisja Orzecznictwa aprobuje tę decyzję.

Nie różni się ona od sposobu, w jaki wiele jurysdykcji zezwala lożom na otwarcie Loży Żałobnej na początku każdego roku w celu przeprowadzenia uroczystości żałobnych dla zmarłych wolnomularzy. Loża Żałobna zostaje otwarta, po czym zawezwana do odpoczynkupozostając w zawieszeniu przez cały rok, zamiast wymagać od loży zebrania się, otwarcia, udania się do domu pogrzebowego, przeprowadzenia nabożeństwa, powrotu do loży i zamknięcia spotkania. Protokoły Loży Żałobnej na koniec roku zawierają listę wszystkich braci, którzy odeszli na Wieczny Wschód.

Komitet zajął się kwestią konstytucyjności elektronicznej technologii typu Zoom, używanej podczas sesji Wielkiej Loży:
“Istnieje duże zainteresowanie wprowadzeniem technologii telekonferencyjnej dla naszej dorocznej komunikacji. Komisja Prawna popiera przyjęcie takiej technologii, uznając, że jest szczególnie użytecznym narzędziem. Jednakże w obecnych Konstytucjach nie ma przepisu zezwalającego na jej użycie podczas Dorocznej Komunikacji Wielkiej Loży. Wielki Mistrz powierzył Wielce Czcigodnemu Richardowi J. Kesslerowi, Zastępcy Wielkiego Mistrza, zadanie przedstawienia propozycji zmian w Konstytucjach pozwalających na użycie tej technologii w sytuacjach nadzwyczajnych.
Choć dla wielu masonów to wszystko jest mało pasjonujące, ale warto zwrócić uwagę, że dzieje się po sytuacji, do której doszło w Południowej Karolinie i jej problemu dotyczącego wirtualnych spotkań, jak również jest przykładem dla innych wielkich lóż, jak w roku 2021 praca wolnomularska rozwija się mimo ciągłych ograniczeń związanych z pandemią nałożonych przez stanowe i lokalne rządy.

przeczytaj więcej na stronie Freemasons for Dummies:

zobacz też:

Hiszpańscy masoni chwalą Papieża

źródło: Do Rzeczy, 10 lutego 2021, zdjęcie: Luca Prizia/Pacific Press/LightRocket/Getty Images

Po raz drugi w ciągu niecałych pięciu miesięcy Gran Logia de España, główna loża masońska w Hiszpanii, wyraziła głęboką satysfakcję z zaangażowania papieża Franciszka w inicjatywę “Human Fraternity” zainicjowaną w Abu Zabi dnia 4 lutego 2019 r.

Tym razem hiszpańscy masoni opublikowali długie przesłanie wyrażające uznanie wobec pierwszego w historii Międzynarodowego Dnia Braterstwa Ludzi.

Fakt, że hiszpańska Wielka Loża poparła publicznie Papieża Franciszka, nie jest tylko lokalną rzeczywistością: jej wielki mistrz, Óscar de Alfonso, został wybrany na stanowisko sekretarza wykonawczego…

Przeczytaj więcej na stronie pisma Do Rzeczy:

60 rocznica obudzenia loży Kopernik

źródło: wolnomularstwo.pl, 12 lutego 2021

Dziś mija 60 rocznica obudzenia (powołanej w 1920 r.) loży Kopernik (12.02.1961 – 12.02.2021).

Profesor Tadeusz Cegielski tak wspomina okoliczności, w jakich został przyjęty do tego warsztatu (Newsweek, 20.08.2014,):

W opozycji nie byłem specjalnie aktywny, choć przyjaźniłem się z Helenką i Witkiem Łuczywami, którzy mieszkali piętro niżej w tym samym domu. Trochę im pomagaliśmy – ot, przechować bibułę, zwykłe sąsiedzkie przysługi. Przez nich poznałem środowisko Komitetu Obrony Robotników, m.in. Jana Józefa Lipskiego, który pewnego dnia zapytał, czy nie chciałbym zostać przyjęty do loży. Powiedziałem, że szalenie mi pochlebia propozycja, ale jak można mnie przyjąć do czegoś, co nie istnieje? „Przecież w PRL nie może być czegoś takiego jak loża wolnomularska!”. Lipski powiedział: „Przekonasz się, jak cię przyjmiemy”. I przyjęli. To było grono szalenie zacnych i poważnych ludzie; profesorowie Jan Kielanowski, Edward Lipiński, Klemens Szaniawski, przyszli politycy Aleksander Małachowski i mecenas Jan Olszewski.

Kielanowski i Lipiński byli członkami KOR, podobnie jak Jan Józef Lipski. A Michnik i Kuroń nie zdawali sobie sprawy z tej podwójnej KOR-owsko-masońskiej konspiracji. Byli obrażeni na Janka, gdy około 1990 r. dowiedzieli się o jego zaangażowaniu w masonerię. Uważali, że „zabawa w lożę” stanowiła olbrzymie zagrożenie dla ich opozycyjnego przedsięwzięcia.

Z akt IPN wiemy że z SB z grubsza wiedziała o masonerii. Miała na celowniku dwie loże: Kopernik w Paryżu i siostrzaną lożę Kopernik w Warszawie. Esbecja usiłowała przeniknąć w szeregi którejś z tych lóż, ale to się nigdy nie udało. Jej agentem był prof. Ludwik Hass, wybitny historyk, który niezwykle kompetentnie zajmował się wolnomularstwem, ale miał tylko informacje zewnętrzne.

Zdarzyło się raz, że na spotkania masońskie nagle wpadli esbecy. Bracia z loży Kopernik byli na to przygotowani. Konieczne atrybuty o charakterze symbolicznym były łatwe do usunięcia. Zawsze w loży regularnej muszą być trzy – jak to mówimy – „światła”; Biblia otwarta na Ewangelii św. Jana, na niej cyrkiel i węgielnica. To są trzy atrybuty Boga opisywanego jako Wielki Architekt Świata. I na takim spotkaniu, prowadzonym przez Tadeusza Gliwica, w jego domu przy ul. Lekarskiej w Warszawie, dla niepoznaki na stole stały ciasteczka i herbata. Biblia była kieszonkowa, a cyrkiel i węgielnica zrobione z grubszego papieru. Więc gdy wkroczyła SB, Gliwic Biblię schował do kieszeni, a cyrkiel i węgielnicę połknął.

przeczytaj więcej w Newsweeku:

Składamy aktualnym i byłym członkom loży Kopernik gratulacje i najlepsze życzenia!

Zapraszamy na oficjalną stronę loży:

Zachęcamy też do dalszej lektury na naszej stronie:

Były Wielki Mistrz wydalony za zorganizowanie spotkania online

źródło: Chriss Hodapp, Freemasons for Dummies

O problemie, który zaistniał w Wielkiej Loży Południowej Karoliny dowiadujemy się doipiero teraz, choć ciągnie się już od kilku miesięcy. Według kilku źródeł, Były Wielki Mistrz (Past Grand Master) Południowej Karoliny Michael D. Smith został wydalony z bractwa po posiedzeniu komisji procesowej Wielkiej Loży, które odbyło się 30 stycznia.

Były Wielki Mistrz Smith pełnił tę funkcję w latach 2017-19 (Wielcy Mistrzowie Karoliny Południowej pełnią swoje funkcje przez dwa lata). Przed wydaleniem prawował urząd Porucznika Wielkiego Komandora Południowej Jurysdykcji Obrządku Szkockiego (drugiego w kolejności po Wielkim Komandorze), a także Suwerennego Wielkiego Inspektora Generalnego dla swojego stanu. Mike Smith jest powszechnie szanowany i lubiany, nie tylko w Południowej Karolinie, ale w całej szerszej społeczności masońskiej, a jego wydalenie jest szokiem dla wielu masonów. Jest on wolnomularzem od 1980 roku.

Strona z biogramem BWM Smitha jest na razie nadal dostępna TUTAJ. Można na niej prześledzić jego liczne osiągnięcia i sprawowane urzędy, które są imponujące.

Wydalenie Mike’a Smitha ma swoje źródło w naruszeniu edyktów wydanych w zeszłym roku podczas pandemii COVID przez obecnego Wielkiego Mistrza Waltera C. Dishera II. Dnia 29 maja 2020 r. WM Disher nakazał zawieszenie wszystkich spotkań masońskich w Karolinie Południowej “do odwołania”.

Źródła podają, że Smith, jako SWIG na Karolinę Południową, zorganizował nieformalne spotkanie Zoom dla członków obrządku szkockiego w tym stanie, opisane przez dwóch uczestników jako sesja typu “Jak się wszyscy mają? Nie było to spotkanie rytualne, ani nawet prywatne – źródła podają, że nie omawiano żadnych masońskich spraw. Przynajmniej jeden uczestnik twierdzi, że Smith poinformował Wielkiego Mistrza z wyprzedzeniem i działał w dobrej wierze. Niemniej jednak, po tym wydarzeniu, Wielki Mistrz Disher uznał, że było to pogwałcenie jego edyktu “zakazu elektronicznych spotkań masońskich” i wniósł oskarżenie przeciwko Smithowi.

Więcej na stronie Freemasons for Dummies:

Policjant zabity na Kapitolu “Honorowym Masonem”

Christopher Hodapp, Freemasons for Dummies

MW Robert V. Monacelli, Wielki Mistrz Wielkiej Loży AF&AM z New Jersey, wydał właśnie edykt pośmiertnie ogłaszający zmarłego Briana Davida Sicknicka “Honorowym Masonem”.

Brian David Sicknick (42) był oficerem policji Kapitolu Dystryktu Kolumbii, który zmarł po doznaniu obrażeń podczas niedawnego napadu na budynek Kapitolu USA. Został uderzony w głowę gaśnicą, gdy tłum przetaczał się przez budynek. Dochodzenie kw tej sprawie trwa, aby znaleźć osobę odpowiedzialną za to zabójstwo.

Według edyktu, Brian był synem Charlesa Sicknicka i bratem Craiga Sicknicka, którzy są członkami loży Philo Lodge 243 w South River, New Jersey. Pośmiertne mianowanie człowieka nie należącego do Bractwa masonem honorowym jest niezwykle rzadkie w świecie masońskim, a niektóre jurysdykcje mają do dyspozycji takie jak ta praktyki, uprawnienia i prerogatywy, z których mogą korzystać ich Wielcy Mistrzowie.

Oficer Sicknick był weteranem. Wstąpił do Gwardii Narodowej New Jersey w 1997 roku, świeżo po ukończeniu szkoły średniej. Podczas wojny w Iraku i Afganistanie służył w Arabii Saudyjskiej i Kirgistanie, a w 2003 roku został honorowo zwolniony. W 2008 roku wstąpił do policji na Kapitolu.

Brian Sicknick został pochowany w poniedziałek, a jego rodzina poprosiła, by nie upolityczniać jego śmierci.

Więzienie za ujawnienie tajemnic masonerii

Pierre Quamiegne, 29 stycznia 2021

48-letni mężczyzna został skazany na dwanaście miesięcy więzienia, z czego osiem w zawieszeniu, za nagrywanie, przechowywanie i ujawnienie tysięcy poufnych dokumentów należących do Wielkiego Wschodu Francji i Wielkiej Loży Francji.

W kwietniu 2016 roku Laurent G. opublikował na stronie konspiracyjnej stopmensonges.com ponad 6.000 plików zawierających m.in. nazwiska, adresy i numery telefonów członków Wielkiej Loży Francji, zanim w listopadzie zaczął ponownie z ponad 34.000 plikami należącymi do Wielkiego Wschodu Francji.

Oskarżony przyznał, że udostępnił te dokumenty będące wynikiem włamania, którego sam nie dokonał, na stronach tych lóż, mówiąc, że był “oburzony” “podwójną lojalnością”, której jego zdaniem reprezentowali francuscy sędziowie należący do masonerii. Prokurator powołał się na “proste fakty, a przede wszystkim uznane przez twórcę i administratora strony”, po czym dodał: “nie mamy do czynienia z dziennikarzem lub whistleblowerem, on nie dokonuje analizy i publikuje te dokumenty bez żadnej weryfikacji.

Fakty są niezwykle poważne, a on w ogóle nie zdaje sobie z tego sprawy.”48-latek, który został aresztowany w Roissy w 2018 roku po tym, jak doręczono mu nakaz przewiezienia go do Stanów Zjednoczonych, gdzie przebywał w czasie wydarzeń, pokazał, że nie zdaje sobie sprawy z przebiegu procedury, przemawiając przez ponad trzy godziny pod nieobecność prawnika. Listy te opublikował pod nazwą “Freemasonry Papers” w nawiązaniu do skandalu Panama Papers, który wybuchł w 2016 roku. Wielokrotnie powoływał się również na nazwiska demaskatorów Edwarda Snowdena i Juliana Assange’a, próbując usprawiedliwić swoje działania.Mecenas Jean-Pierre Cahen, adwokat z Wielkiego Wschodu Francji, oparł swoją argumentację na niedawnym przykładzie Samuela Paty, który został zamordowany po tym, jak jego nazwisko i dane kontaktowe zostały opublikowane na portalach społecznościowych. “Możesz wzniecić nienawiść, rozpowszechniając te dokumenty, a niektórzy ludzie mogą działać na ich podstawie”, powiedział w obliczu oskarżonego, który miał zamknięte oczy przez większość wystąpień procesowych. Rozwiedziony mężczyzna, który jest ojcem jednego dziecka, będzie musiał także zapłacić 7000 euro na rzecz Wielkiego Wschodu Francji, a decyzja sądu będzie przez miesiąc publikowana na jego koszt na stronach internetowych dzienników Libération, Le Monde i Le Figaro.

Przeczytaj wiecej na stronie Le Figaro:

Co mają wspólnego odkrycie fotografii, masoni i współczesny Toruń?

źródło: książka.pl, listopad 2020

Toruński kryminał Marcela Woźniaka w pierwszej polskiej powieści bookbotowej

Połączenie wciągającej historii kryminalnej, intrygujących grafik i audiobooka. To czeka na użytkowników COMPASu – darmowego chatbota stworzonego dla mieszkańców Kujaw i Pomorza specjalnie na czas pandemii. Do udziału w projekcie zostali zaproszeni pisarz Marcel Woźniak i ilustrator Tomasz Przeździecki. “Tajemnica Kolodionu” jest pierwszą w Polsce opowieścią w odcinkach, prezentowaną w ramach interaktywnego chatbota.

Co mają wspólnego odkrycie fotografii, masoni i współczesny Toruń? Gdy w tajemniczych okolicznościach ginie miejscowy antykwariusz, szybko okazuje się, że tropy prowadzą do starych zdjęć kolodionowych. Czy ich legendarny skarb naprawdę istnieje? Rozpocznie się wyścig z czasem, w którym weźmie udział i policja, i poszukiwacze skarbów. Kto pierwszy odkryje Tajemnicę Kolodionu?

Przeczytaj więcej na stronie książka.pl:

Whoopi Goldberg w bluzie masonów Prince Hall

źródło: FREEMASONRY.network, 28 stycznia 2021

Whoopi Goldberg przeprosiła fanów po tym, jak we wtorkowym odcinku programu The View (26 stycznia) założyła masońską bluzę z emblematami masonerii Prince Hall.

Podczas środowej emisji programu na żywo, aktorka odniosła się do oburzenia, jakie wywołała w mediach społecznościowych, mówiąc: “Zanim przejdziemy do programu, pozwólcie mi przeprosić. Wczoraj miałam na sobie bluzę, która najwyraźniej zdenerwowała wielu ludzi, nie było to moim zamiarem.

Whoopi Goldberg nie powiedziała jednak, czy łączą ją jakieś więzi z masonerią typu Prince Hall (męską gałęzią wolnomularstwa, do której pierwotnie mogli należeć jedynie afroamerykanie), czy też OES – Order of the Eastern Star (jej żeńskim odpowiednikiem).

Wolne Polki – wolnomularki

źródło: Profil FB Wolnomularza Polskiego, 19 stycznia 2021

W książce (…), wydanej z okazji 100-lecia uzyskania przez Polki równych praw politycznych, zamieszczono dwa artykuły dotyczące masonerii kobiecej. Anna Kargol pisze o kobietach w ruchu wolnomularskim II Rzeczpospolitej a Mirosława Dołęgowska-Wysocka o współczesnych polskich masonkach z lóż Prometea i Gaja Aeterna.

Poniżej informacje od Wydawcy:

Ruch emancypacyjny Polek rozwijał się w XIX stuleciu w kręgach inteligenckich, które wzięły na siebie misję mozolnego torowania drogi postępowym ideom i przemianom społecznym. Z natury rzeczy oddźwięk znajdowały w szczególności w środowiskach wielkich miast (w Warszawie, Wilnie, Krakowie, Lwowie, w dużo mniejszym stopniu w Poznaniu). W miastach tych, dzięki łatwiejszemu dostępowi do książek, ówczesnej prasy i międzyludzkich kontaktów, łatwiej było też krzewić nieobyczajne (a czasem gorszące) poglądy na równouprawnienie kobiet w społeczeństwie. Organizacje kobiece na ziemiach polskich różniły się, co oczywiste, charakterem działalności, począwszy od prezentujących różne odcienie polityczne, przez oświatowe i zawodowe, do charytatywnych i przykościelnych włącznie. Nie wszystkie wszakże swą działalność motywowały względami patriotycznymi czy kwestiami emancypacyjnymi. W literaturze polskiej panuje jednak opinia, że nawet te, które programowo odżegnywały się od nurtów emancypacyjnych, przez sam fakt, że organizowały się i jednoczyły wokół jakiegoś celu, to już była nowość, ponieważ tworzyły pewną formę kobiecej wspólnotowości.