Masoni wracają nad Białą

Maciej Chrobak, Beskidzka 24,

Owiana legendą, tajemnicza organizacja wznawia działalność w Bielsku-Białej. Niegdyś odgrywała ważną rolę w życiu miasta, przyczyniając się do rozwoju przemysłu, edukacji i sztuki. Do tych najlepszych tradycji wolnomularskich chcą nawiązywać współcześni bielscy masoni.

Już sama nazwa loży odwołuje się do spuścizny bielskiego wolnomularstwa. Trójkątowi „Sułkowski” na Wschodzie Bielska-Białej patronuje bowiem Aleksander Józef Sułkowski, pierwszy książę bielski i postać o wielkich zasługach dla rozwoju miasta. Książę był faworytem króla Augusta III i jednym z pierwszych polskich arystokratów utrzymujących kontakty z europejskimi lożami wolnomularskimi — podkreślają bielscy masoni.

Przedstawiciele bielskiej loży zwracają uwagę, że Bielsko jako ważny ośrodek przemysłowy pod panowaniem Habsburgów było miejscem działalności kilku lóż masońskich. Od XVIII wieku wolnomularze przyczyniali się do jego rozwoju. W Bielsku i okolicach wpływy masonerii były widoczne m.in. w postępowych inicjatywach gospodarczych oraz ideach równości i oświecenia.

„Braterskie” symbole i styl

Nie ma dowodów na obecność klasycznych lóż wolnomularskich na terenie Bielska-Białej po 1918 r. Przed wybuchem II wojny światowej funkcjonowały tu jednak organizacje paramasońskie. Bywały one z masonerią mylone, głównie przez podobną formę, tj. struktury, ceremoniał, symbole, „braterski” styl oraz przez to, że skupiały lokalne elity i prowadziły działalność społeczno-kulturalną — przybliżają członkowie bielskiej loży, jako przykłady takich organizacji podając stowarzyszenia B’nai B’rith i Schlaraffia „Bilitia”.

B’nai B’rith było żydowską organizacją humanitarną, która w Bielsku miała własną lożę. Powstała w 1889 roku jako loża „Austria”, a po zmianach politycznych po I wojnie światowej funkcjonowała pod nazwą „Ezra”. Jej profil był przede wszystkim dobroczynny i oświatowy: wspieranie edukacji, inicjatyw społecznych, pomocy potrzebującym oraz budowanie wspólnoty. Co kluczowe, sami członkowie B’nai B’rith wielokrotnie podkreślali, że nie są masonerią i że ich działalność nie ma charakteru wolnomularskiego — zauważają przedstawiciele współczesnej masonerii.

Drugą organizacją często utożsamianą z masonerią była Schlaraffia „Bilitia”, stowarzyszenie o charakterze satyryczno-artystycznym, towarzyskim i kulturalnym. Schlaraffia nie była masonerią, jednak posiadała własny ceremoniał, pseudonimy, strukturę wewnętrzną oraz bogatą symbolikę, co sprawiało wrażenie organizacji „lożopodobnej” — informują dzisiejsi masoni.

Tworzenie loży jest procesem

Początki współczesnego bielskiego wolnomularstwa sięgają jesieni 2024 r., kiedy to staraniem grupki lokalnych entuzjastów w Galerii Bielskiej BWA udało się zorganizować wystawę pt. „Wolnomularstwo na ziemiach polskich. Zasady, historia, współczesność”. Wystawa cieszyła się dużym zainteresowaniem — ocenia Tomasz Szmagier, kurator wystawy i były wielki mistrz zakonu wolnomularskiego Wielki Wschód Polski, który pełni w nim funkcję…

przeczytaj więcej:

Manipulacja zamiast historii. W obronie Juliana Spitosława Kulskiego

Tomasz Krok, 30 stycznia 2026

Już wcześniej Grzegorz Rossoliński-Liebe zhańbił pamięć Juliana Spitosława Kulskiego haniebnie umieszczając go na okładce swojej pełnej manipulacji pracy poświęconej odpowiedzialności polskich samorządowców za Holokaust a obecnie kontynuuje ten sam zabieg w tekście opublikowanym we wczorajszym wydaniu “Frankfurter Allgemeine Zeitung”.

Artykuł ten jest bezpardonowym i metodologicznie wadliwym atakiem na dobre imię Juliana Kulskiego komisarycznego burmistrza Warszawy w okresie niemieckiej okupacji, wybitnego wolnomularza oraz inicjatora reaktywacji loży Kopernik w 1961 roku.

Kulski zostaje instrumentalnie wciągnięty w narrację zbiorowej winy, bez elementarnego rozróżnienia między sprawstwem i przymusem, inicjowaniem polityki okupacyjnej i funkcjonowaniem pod terrorem, a kolaboracją ideologiczną i administracyjną adaptacją w warunkach brutalnej asymetrii władzy.

Nie jest to rzetelna analiza historyczna, lecz retoryczny zabieg, w którym jednostkowa biografia zostaje podporządkowana tezie publicystycznej. Autor co prawda wspomina o pomocy udzielanej Żydom, lecz próbuje ją zredukować do kręgu rodzinnego przemilczając fakt, że Kulski pomagał także innym osobom żydowskiego pochodzenia, a ponadto był związany z polskim podziemiem i podejmował działania zmierzające do ograniczania skutków okupacyjnego terroru. Zamiast analizy otrzymujemy prostacką sugestię winy.

Polskie wolnomularstwo nie powinno milczeć gdy jeden z jego wybitnych reprezentantów jest publicznie obciążany odpowiedzialnością zbiorową na podstawie metodologicznych skrótów i moralnych uproszczeń.

Wolnomularstwo na świecie jest podzielone i Polska nie stanowi tu wyjątku, jednak niezależnie od obediencji w tej sprawie powinna obowiązywać elementarna solidarność i odpowiedzialność za prawdę historyczną.

Milczenie nie jest neutralnością, lecz przyzwoleniem. Nie chodzi tu o relatywizowanie zbrodni ani budowanie apologetyki, lecz o elementarną uczciwość historyczną i sprzeciw wobec niszczenia reputacji konkretnych osób w imię ideologicznie zaostrzonej narracji. To jest moment, w którym polscy wolnomularze powinni zaprotestować przeciwko lżeniu dobrego imienia Juliana Kulskiego i jasno powiedzieć, że wolność badań nie oznacza dowolności oskarżeń, ani prawa do manipulowania faktami.

nota od redakcji portalu:

Niniejszy artykuł stanowi wyraz publicystycznej krytyki oraz autorskiej oceny poglądów i tez przedstawianych przez Grzegorza Rossolińskiego-Liebe w jego publikacjach, wystąpieniach lub działalności publicznej.

Tekst nie przypisuje autorowi faktów nieistniejących ani nie zarzuca mu popełnienia czynów bezprawnych. Przedstawione opinie mieszczą się w granicach dozwolonej krytyki, wynikającej z wolności słowa, debaty historycznej i prawa do polemiki.

Autor artykułu odnosi się wyłącznie do treści publicznie dostępnych oraz ich interpretacji. Czytelnik jest zachęcany do samodzielnego zapoznania się z krytykowanymi materiałami i wyrobienia własnej opinii.

Redakcja pozostaje otwarta na polemikę i publikację stanowiska osoby, której dotyczy artykuł.

Artykuł stanowi polemikę w ramach debaty historycznej i intelektualnej. Krytyka dotyczy wyłącznie argumentów, metod interpretacyjnych i wniosków prezentowanych przez autora, a nie jego osoby, życia prywatnego ani reputacji poza sferą działalności publicznej.

redakcja wolnomularstwo.pl

Brat Zygmunt Król odszedł na Wieczny Wschód

źródło: Wolnomularz Polski , 23 listopada 2025

*

Wczoraj, 23 listopada nad ranem, zmarł Br:. Zygmunt Król, związany z polskim wolnomularstwem od początku lat 90. Był członkiem loży Wolność Przywrócona, a ostatnio sekretarzował loży Kultura. Współtworzył stowarzyszenie Instytut Sztuka Królewska w Polsce, gdzie przez ostatnie trzy lata był przewodniczącym Komisji Rewizyjnej. Z wyksztalcenia prawnik, z powołania artysta – rzeźbiarz, malarz, fotograf (imponująca kolekcja zdjęć polskich masonów!). Dołączył do Loży Wiecznego Wschodu. Cześć Jego Pamięci!

więcej:

Wolnomularz Polski nr 69 jeszcze w tym roku 2

Tomasz Terlikowski gościem masonów!

Michał Tokarzewski-Karaszewicz, Loża Wolnomularska na W:. Kielc , 15 listopada, 2025

🏛 Dzisiaj w naszym Warsztacie odbyły się Białe Prace, podczas których gościliśmy dr. Tomasz Terlikowski z referatem pt. „Szaweł przed Damaszkiem. Co naprawdę się wtedy wydarzyło?”.

💬 Wystąpienie naszego Gościa stało się punktem wyjścia do długiej i pełnej szacunku dyskusji, w której mogli wziąć udział zarówno wolnomularze, jak i osoby światowe.

🏛 Białe Prace to nierytualne (!) posiedzenie Loży, podczas którego do Świątyni zapraszane są również osoby światowe. Dzięki temu – wykorzystując pewne elementy metody wolnomularskiej – możemy wspólnie, wymieniać myśli, stawiać pytania i rozwiewać narosłe mity. W takich momentach szczególnie wyraźnie widać prawdziwe oblicze wolnomularstwa: spokojny dialog, pracę nad sobą, otwartość i szacunek dla różnorodności poglądów.

🫂 Dzisiejsze Białe Prace zgromadziły 26 osób – w tym liczne grono Sióstr i Braci oraz osób światowych. Dziękujemy Siostrom i Braciom z Lux Invicta, Loża Wolnomularska na Wschodzie Łodzi oraz Loża Atanor WWP na Wschodzie Warszawy za obecność i wsparcie.

👥️ Składamy również..

przeczytaj więcej:

Masoni uczcili rocznicę powstania Polskiego Państwa Podziemnego

Michał Tokarzewski-Karaszewicz, Loża Wolnomularska na W:. Kielc, 27 września 2025

🕯Dziś, 27 września, obchodzimy rocznicę powstania Polskiego Państwa Podziemnego. Tego dnia w 1939 roku, w oblężonej Warszawie, gen. Michał Tokarzewski-Karaszewicz utworzył Służbę Zwycięstwu Polski – pierwszą ogólnopolską organizację konspiracyjną, która dała początek Związkowi Walki Zbrojnej, a następnie Armii Krajowej.

🏛 To dla nas, Wolnomularzy, data szczególna. Brat gen. Michał Tokarzewski-Karaszewicz był wolnomularzem, posiadał 33° Rytu Szkockiego Dawnego i Uznanego, a Jego imię z dumą nosi nasz Warsztat: Szanowna Loża “Michał Tokarzewski-Karaszewicz” na Wschodzie Kielc.

🕯Idea służby, odpowiedzialności i pracy nad sobą – tak bliska naszej Loży – prowadziła Go w najtrudniejszych godzinach Rzeczypospolitej.

📜 Dając świadectwo pamięci, Mistrzowie naszej Loży złożyli dziś w imieniu Warsztatu znicz pod Pomnikiem Armii Krajowej na skwerze im. Stefana Żeromskiego w Kielcach.

🕯Niech to światło – jedno z naszych Świateł – przypomina o odwadze, dyscyplinie i braterskiej służbie Polsce.

Wolność! Równość! Braterstwo!

więcej:

Masoneria na Europejskich Dniach Dziedzictwa Kulturowego

wolnomularstwo.pl, 19 września 2025

Tematem tegorocznych Europejskich Dni Dziedzictwa Kulturowego są Szlaki architektury i dziedzictwa masońskiego.

Temu zagadnieniu poświecona jest francuskojęzyczna strona https://route33.eu/.

Poniżej przedstawiamy jej tłumaczenie.

Przedmioty i ich symbole stanowią dla masonów elementy wspólnego i jednoczącego języka. Trasa ta ma więc na celu odkrycie historii tego języka. Zarządcy odwiedzanych miejsc współpracowali ze sobą, aby zaprezentować wspólną i oryginalną tożsamość europejską w ramach projektów artystycznych, akademickich, turystycznych i edukacyjnych.
Trasa obejmuje około trzydziestu miejsc: świątynie, biblioteki, prywatne kolekcje, muzea, teatry, domy rodzinne.
Większość historii masonerii jest zakorzeniona w Europie. Jednym z kluczowych aspektów tej trasy jest uznanie istotnego wkładu tradycji i pewnej różnorodności kulturowej dzięki niezbędnemu dialogowi międzydyscyplinarnemu obejmującemu okres od XVII do XXI wieku.
Masoneria stanowi integralną część cywilizacji europejskiej, do której od trzystu lat wnosi wyjątkowy i trwały wkład. Program szlaku kulturowego jest nowatorskim i atrakcyjnym sposobem na zaprezentowanie tej niezwykłej historii szerszej publiczności.
Dziedzictwo masońskie w Europie, reprezentowane punktowo w całej Europie, sprzyja odkrywaniu specyficznego rzemiosła, a także uznaniu ważnej roli, jaką masoni odegrali w historii kontynentu.
Długość tych szlaków jest bardzo zróżnicowana, niektóre obejmują tylko jedno miasto, podczas gdy inne przecinają region, kraj, a nawet kilka krajów, nabierając w ten sposób wymiaru międzynarodowego.

Poniżej przedstawiamy tłuamczenie ze strony https://route33.eu/pologne/ dotyczącej propozycji odwiedzenia biorących udział w wydarzeniu miejsc związanych z wolnomularstwem na terenie naszego kraju:

W Polsce droga prowadzi najpierw do biblioteki Uniwersytetu Poznańskiego, gdzie można obejrzeć 80 000 dzieł masońskich w różnych językach, w tym 2400 w języku francuskim, pochodzących z okresu od 1730 r., skradzionych podczas II wojny światowej przez Niemców.
Następnie do Tarnowskich Gór, wpisanych na listę UNESCO, których dziedzictwo kulturowe, dzięki ratuszowi, który odzyskał przedmioty z dwóch lóż masońskich zniszczonych przez nazistów, zostało przekształcone w muzeum. W tym bogatym w kopalnie srebra regionie masoneria była bardzo rozwinięta. W tym samym mieście, w pięknym odbudowanym zamku, znajduje się muzeum masońskie i świątynia z wyposażeniem masońskim, gdzie loża Wielkiej Loży Francji mogła spotykać się w celu odbycia swoich prac. Można spędzić tam kilka dni, ponieważ znajduje się tam hotel i restauracja.
W tym samym regionie, przy granicy czeskiej, w małym miasteczku USTROŃ, na fasadzie jednego z domów znajdują się symbole masońskie. Znajduje się tam świątynia masońska i biblioteka zawierająca 2000 tomów.

*
W XVIII wieku, podobnie jak w większości krajów, masoneria szybko rozwijała się w Polsce dzięki językowi francuskiemu, którym posługiwały się polskie elity, zafascynowane ideami masońskimi.
W 1742 roku marszałek Polski i Litwy założył lożę św. Jana.
W 1744 roku Francuzi założyli w Warszawie lożę „Trois Frères”.
W 1778 roku w Warszawie powstała pierwsza loża Wielkiego Wschodu Francji, a w 1783 roku utworzono Wielki Wschód Polski.
W 1793 roku Polska zniknęła z mapy, podzielona między Rosję, Prusy i Austrię. Wielu masonów liczyło na wsparcie Francji w wyzwoleniu Polski po utworzeniu Księstwa Warszawskiego.
Z okresu napoleońskiego pochodzi hymn narodowy napisany przez masona Józefa Wybickiego, który mówi: „Marsz, marsz Dąbrowski (mason, generał Napoleona) z ziemi włoskiej do Polski”.
W 1918 roku Polska odzyskała wolność, która trwała do momentu ataku Niemiec, a następnie Związku Radzieckiego w 1939 roku.
Polskie wolnomularstwo funkcjonuje swobodnie od 1989 roku dzięki SOLIDARNOŚCI.

*

Zainteresowane osoby prosimy o kontakt z Wielką Lożą Kultur i Duchowości, która jest polskim współorganizatorem Europejskich Dni Dziedzictwa Kulturowego:

100 lat temu urodził się Władysław Misiuna

redakcja wolnomularstwo.pl, 12 lipca 2025

100 lat temu urodził się Władysław Misiuna, zasłużony i przez lata bardzo aktywny wolnomularz. W ostatnich latach jako mason 33 stopnia był członkiem Rady Najwyższej Polski (przy WWP).

W latach okupacji niemieckiej Władysław Misiuna pracował jako nadzorca królikarni na terenie magazynów Fabryki Broni w Radomiu, gdzie stworzona została filia obozu koncentracyjnego na Majdanku (KL Lublin). Na jego prośbę do opieki nad królikami przyjęte zostały Żydówki ze zlikwidowanego radomskiego getta. Misiuna opiekował się nimi podczas Zagłady, dostarczając im żywność, lekarstwa, środki czystości, a przede wszystkim wspierając je duchowo i moralnie – pisał dla nich wiersze. (…) W relacji złożonej dla Żydowskiego Instytutu Historycznego w Warszawie w 1989 r., Władysław Misiuna określił liczbę ocalałych z Zagłady dzięki jego pomocy na 8 osób

Po wojnie ukończył studia z zakresu ekonomii i z czasem został profesorem ekonomii w Polskiej Akademii Nauk. 

Działał na rzecz zbliżenia stosunków pomiędzy Polską i Izraelem oraz przyjaznych stosunków między Polakami i Żydami. Był m.in. współzałożycielem Społecznego Komitetu Rewaloryzacji Cmentarza Żydowskiego w Radomiu.

28 czerwca 1966 r. Instytut Yad Vashem w Jerozolimie uhonorował Władysława Misiunę tytułem Sprawiedliwego wśród Narodów Świata. Otrzymał także Honorowe Obywatelstwo Państwa Izrael. W 2007 r. Prezydent RP odznaczył go Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski.

Poniżej przedstawiamy relację z pogrzebu Władysława Misiuny i nagrania video wystąpień osób, które wspominały tę niezwykłą postać:

61 rocznica odejścia Michała Tokarzewskiego-Karaszewicza

Michał Tokarzewski-Karaszewicz, Loża Wolnomularska na W:. Kielc, 22 maja 2025

Dziś upamiętniamy smutną rocznicę.

22 maja 1964 r. odszedł do Loży Wieczystej nasz Patron, Brat Michał Tokarzewski-Karaszewicz.

Zmarł nagle w marokańskiej Casablance, kilka godzin po przybyciu tam z Londynu, w którym mieszkał na stałe (via Amsterdam i Paryż, gdzie po drodze odwiedzał przyjaciół). Bezpośrednią przyczyną zgonu było pęknięcie aorty. Niemal do ostatnich chwil życia Brat-Generał aktywnie troszczył się o sprawy publiczne, o losy swoich bliskich, zajmował się też sprawami duszy – dowodzą tego Jego ostatnie listy, pisane podczas wyczerpującej podróży. Miała przynieść Mu odpoczynek i przyczynić się do poratowania nadwątlonego zdrowia (udawał się bowiem do sanatorium, prowadzonego przez polskich emigrantów). Próba okazała się niestety spóźniona.

Ciało Zmarłego wkrótce przetransportowano do Wielkiej Brytanii, po czym uroczyście pochowano na londyńskim Brompton Cemetery. W ceremonii tłumnie uczestniczyli kombatanci, nie tylko zresztą polscy. Nabożeństwo żałobne w katolickim kościele św. Marcina, a potem sam pogrzeb, poprowadził ksiądz kanonik Jan Brandys – przyjaciel Zmarłego i Jego towarzysz broni, ówczesny Dziekan Wojska Polskiego (oczywiście tego emigracyjnego). Czynił to jednak niejako „po cywilnemu i prywatnie” (jak pisze biograf MTK, D. Bargiełowski), bez przywdziania pełnych szat liturgicznych i z pominięciem niektórych elementów przepisanych oficjalnym, funeralnym ceremoniałem kościelnym.

Był to skutek nieoczywistych wyborów religijnych i duchowych Zmarłego. Wychowany w tradycji katolickiej i całe życie mocno z nią związany intelektualnie, był jednocześnie teozofem, współorganizatorem i nawet kapłanem Kościoła liberalnokatolickiego, a przede wszystkim czynnym wolnomularzem, Mistrzem 33 stopnia Rytu Szkockiego Dawnego i Uznanego. Toteż ks. Brandys w pożegnalnej mowie wspomniał o Nim jako o „generale-filozofie”, człowieku „mądrym, szlachetnym i głęboko wierzącym, który dawał swym życiem świadectwo Prawdzie”.

Polscy generałowie i oficerowie podczas pogrzebu przypomnieli z kolei żołnierskie zasługi Zmarłego: począwszy od młodzieńczych dokonań legionowych, poprzez pracę konspiracyjną w POW, skuteczne dowodzenie odsieczą dla Lwowa na przełomie lat 1918/19, letnie boje z bolszewikami w roku 1920, a potem bitwę nad Bzurą i obronę Warszawy w tragicznym Wrześniu’39, zakładanie pod okupacją Służby Zwycięstwu Polski (przekształconej potem w ZWZ i AK), pobyt w sowieckim więzieniu, współorganizowanie Armii Polskiej w ZSRR i następnie na Bliskim Wschodzie… aż po objęcie, już po wojnie i na emigracji, zaszczytnej funkcji Generalnego Inspektora Sił Zbrojnych. Mówiono też o Jego wyczuleniu na sprawy społeczne, o niezachwianej prawości i patriotyzmie… Co charakterystyczne, przemówił także dawny wojenny przeciwnik Tokarzewskiego (z walk o Lwów u progu roku 1919), a nieco później Jego towarzysz broni (podczas wyprawy kijowskiej w roku 1920) – płk Pawło Wasylewśkyj, wówczas prezes emigracyjnej Ukraińskiej Rady Narodowej. „Niech ten ból serca i łzy wzmocnią pragnienie narodu polskiego do wspólnej z narodem ukraińskim walki przeciw (…) sąsiadowi z krwawymi łapami, odwiecznemu wrogowi i Polski, i Ukrainy” – powiedział.

Tworząc dziewięć lat temu pierwszy warsztat wolnomularski na Wschodzie Kielc, nieprzypadkowo obraliśmy sobie Michała Tokarzewskiego-Karaszewicza za patrona. Symbolizuje On bowiem syntezę cnót i wartości, które uznaliśmy za najważniejsze także dla nas: osobistej uczciwości i zaangażowanego patriotyzmu, wiary w Polskę sprawiedliwą i nowoczesną, trwałości przekonań społecznych i politycznych przy jednoczesnym otwarciu na cudze punkty widzenia, pracowitości i gotowości do poświęcenia dla Sprawy, a przy tym głębi refleksji duchowej oraz odwagi nawet bardzo niekonwencjonalnych poszukiwań intelektualnych.

Rocznica śmierci Brata Generała Michała jest dla nas okazją, by przypominać o tym wzorcu innym, ale przede wszystkim – sobie.

Płaczmy, płaczmy, płaczmy… lecz nie traćmy nadziei! 🕯

Wystawa o masonerii w Muzeum Tkactwa w Kamiennej Górze

Marcin Jaksoń, Portal powiatowa.info, 29 kwietnia/8 maja 2025

Muzeum Tkactwa w Kamiennej Górze zaprasza na nową wystawę. Jej otwarcie zaplanowano na 8 maja, na godzinę 17.

Na wystawie “Wolnomularstwo / masoneria – zasady, historia, współczesność” prezentowane są plansze z informacjami historycznymi, pocztem wybranych wolnomularzy polskich oraz informacjami o zasadach i celach ruchu. W gablotach zaprezentowana zostanie polskojęzyczna literatura z przełomu XIX i XX wieku oraz przedmioty związane z wolnomularstwem. Na wystawie prezentowane będą również grafiki inspirowane wolnomularskim symbolizmem sposobem postrzegania świata.

Wystawę będzie można oglądaćdo lipca.

Organizatorem wystawy jest współczesne stowarzyszenie wolnomularskie Wielki Wschód Polski, Instytut Sztuka Królewska w Polsce.

uaktualnienie 8 maja:

Od dzisiaj w Muzeum Tkactwa w Kamiennej Górze oglądać można wystawę „Wolnomularstwo/masoneria – zasady, historia, współczesność”. 

W otwarciu wystawy uczestniczył Tomasz Szmagier, w latach 2011-2015 Wielki Mistrz loży Wielki Wschód Polski, który zaprezentował zebranym podstawowe informacje o historii i teraźniejszości wolnomularstwa. W lożach współpracować mogą osoby w różnym wieku, o różnym poglądach. Zebranych interesowała m.in. możliwość przyjęcia do loży kobiet. Okazuje się, że jest z tym różnie, ale w wielu lożach kobiety mogą być pełnoprawnymi uczestniczkami. W lożach wolnomularze wymieniają się wiedzą, jest to bowiem metoda rozwoju człowieka, stawania się lepszym.

Historia polskiej masonerii jest skomplikowana m.in. przez zabory. Współczesne polskie loże nawiązują do tradycji m.in. lóż z niemieckich miast, które obecnie są w granicach Polski.

Częścią ekspozycji są stroje. Obowiązkowymi elementami jest fartuch i białe rękawiczki. Oba elementy mają wymiar symboliczny. Wygląd fartucha świadczył o pozycji masona w danej loży. 

Wśród uczestników spotkania pojawiło się zainteresowania sposobem przystąpienia do loży. Procedura nie jest łatwa i krótka, ale możliwa prawie dla każdego. Opiera się o rozmowy z mistrzem oraz innymi członkami. Wybrany kandydat musi też przejść inicjację.

W budynku zajmowanym obecnie przez Muzeum Tkactwa w latach 20. i 30. XX wieku siedzibę miała loża Johannis-Loge zum innigen Verein am Riesengebirge im Orient von Landeshut. Na fasadzie kamienicy pozostał wolnomularski symbol (cyrkiel i węgielnica).

dowiedz się więcej i obejrzyj fotografie z wystawy: