10 rocznica śmierci Andrzeja Nowickiego

1 grudnia 2021, wolnomularstwo.pl

Dokładnie dziesięć lat temu zmarł Andrzej Rusław Fryderyk Nowicki (ur. 27 maja 1919 w Warszawie) – polski filozof kultury, historyk filozofii i ateizmu, religioznawca, wykładowca akademicki (UW, UWr i UMCS), specjalista z zakresu filozofii włoskiego Oświecenia, koneser sztuki, dyplomata. Twórca systemu filozoficznego, który nazwał „ergantropijno-inkontrologicznym systemem filozofii spotkań w rzeczach”. Działacz ateistyczny, założyciel i prezes wielu organizacji laickich, wolnomyślicielskich i religioznawczych. Wolnomularz, w latach 1997–2001 Wielki Mistrz Wielkiego Wschodu Polski.

Nasz portal już kilka lat temu zaangażował się w publikację online jego dorobku. W listopadzie 2021 zakończyliśmy publikację w odcinkach jego “Filozofii masonerii”, jednego z najważniejszych polskich dzieł poświęconych wolnomularstwu:

Zachęcamy osoby, które jeszcze tego nie zrobiły, do zapoznania się z sylwetką i dokonaniami tego wybitnego humanisty:

List otwarty Tomasza Szmagiera – byłego Wielkiego Mistrza WWP

wolnomularstwo.pl, źródło zdjęcia: bydgoszcz24

Wpadła mi w ręce książka Anny Kargol i Dominique Lesage, Liberté, Egalité, Fraternité nad Wisłą 1990–2020. 30 lat wolnomularstwa liberalnego w Polsce. ISBN 978-83-66007-70-3

Książka w kilku miejscach powołuje się na moje imię i nazwisko, otrzymałem także telefony od Sióstr i Braci z prośbą o wyjaśnienia, tak więc po jej przeczytaniu postanowiłem podzielić się swoimi uwagami w sposób publiczny.

Pierwsze co się ciśnie na usta to słowo szkoda. WIELKA SZKODA. I wielki żal.

Nie można nie przyznać że książka jest bardzo ciekawa i pouczająca. Autorzy wykonali olbrzymią pracę dokumentacyjną, zebrali mnóstwo faktów i informacji, co musiało być tym trudniejsze, że większość tych dokumentów, na które się powołują, objęta jest wolnomularską dyskrecją i dla czynnego wolnomularza ich publiczne ujawnienie jest złamaniem wewnętrznych, honorowych zobowiązań. Jedni zrobili to świadomie, inni których późniejszy smutek bardzo rozumiem, w dobrej wierze i zaufaniu. Sam zgodziłem się na szczerą rozmowę o mojej wolnomularskiej drodze w dobrej wierze, słuchając argumentu że to zachowanie dla potomnych pewnej cząstki wieloletniej polskiej tradycji wolnomularskiej. Nie spodziewałem się publicznego i tendencyjnego, a przy tym zdecydowanie subiektywnego prania brudów. Naprawdę szkoda, że przy tak wielkiej pracy autorów powstała taka pozycja.

Żal mi autorów i autora opracowania, z którego autorzy korzystali, sądząc z przypisów, jeżeli postrzegają wolnomularstwo w sposób, w jaki o nim piszą. Jest to bardzo uboga wizja, która dla mnie i dla wielu Sióstr i Braci, szczególnie tych, których do tej organizacji zaprosiłem, z którymi na co dzień pracuję, jest prawie niezauważalnym marginesem. Może rzeczywiście to co widzą autorzy w Zakonie wolnomularskim to tylko animozje, rozłamy czy ludzkie ułomności. A nie dokonania tych 30 lat, organiczna praca setek Braci a potem Sióstr i Braci w przywracaniu idei wolnomularstwa w świadomości społecznej Polaków. Wystawy, konferencje, prelekcje, budowanie wizerunku w świecie wirtualnym, współpraca wolnomularzy różnych nurtów w ramach Instytutu Sztuka Królewska w Polsce, współpraca przy organizacji eventów, działalność charytatywna, działalność poszczególnych wolnomularzy WWP na arenie budowania laickiej, racjonalistycznej Polski. Praca zupełnie od podstaw. Budowanie wolnomularstwa od podstaw, od zera, bez wzorców, nawyków, oczywistości. Zbudowanie w tak krótkim czasie struktury, która nie ma kompleksów, dla wielu innych organizacji jest realnym partnerem do współpracy – to wielki sukces. I wszystko to w realiach, które dla członka społeczeństwa zachodniego są kompletnie niezrozumiałe. Wielki Wschód Francji zasiał ziarno na kompletnym ugorze. O wolnomularstwie cokolwiek wiedziało znikome grono ludzi, którzy z tym tematem zetknęli się za granicą, lub w ramach legend rodzinnych. Nie było i nie ma grupy społecznej, na której oprzeć mógłby się Zakon. Polskie wolnomularstwo budowane jest z pojedynczych ogniw – indywidualistów poszukujących swojej drogi. O tym autorzy wspominają mimochodem, nie próbując nawet poważnie potraktować tego tematu.

Książka mimo pozorów pozycji dokumentacyjnej i historycznej jest próbą potwierdzenia przesłania, które jej autor głosi od lat, a mianowicie że Polacy nie powinni mieć własnej organizacji wolnomularskiej, a zapalenie świateł Wielkiego Wschodu Polski było jednym z największych błędów Wielkiego Wschodu Francji.

Nie chcę dyskutować o wiarygodności całej książki i jej szczegółach. Mogłem nie wiedzieć o czymś, do czego dotarli autorzy. Ale do opisu czterech lat dotyczących okresu kiedy byłem Wielkim Mistrzem Wielkiego Wschodu Polski, lub wydarzeń, których byłem świadkiem, mogę się odnieść z pełną odpowiedzialnością.

Pierwszy punkt o którym warto powiedzieć i odczarować wizję z książki to konflikt między lożami, które przyszły do WWP z Międzynarodowego Mieszanego Zakonu Wolnomularskiego Le Droit Humain, a starymi lożami WWP. Autorzy nie wspominają że łączyło się to z dużą reformą administracyjną w łonie WWP. Bardzo luźna forma federacji zupełnie samodzielnych lóż, które robiły co chciały, nie zwracając uwagi i nie respektując Rady Zakonu jako władzy wykonawczej, przekształcana była powoli w jednolity Zakon ze wspólną administracją, wspólną polityką zewnętrzną, ze wspólnymi standardami pracy wolnomularskiej. To nie wszystkim się podobało. Niektórzy zamiast wspólnych standardów woleli pełną samodzielność. Ich wola. Pisząc historię warto obserwować zjawiska, a nie sprowadzać ich do konfliktu między poszczególnymi osobami. Z większością osób, z którymi mam daleko rozbieżne wizje wolnomularstwa i z którymi nie jest już nam po drodze utrzymuję normalne kontakty towarzyskie, wymieniamy się informacjami, jesteśmy wspólnie zaangażowani w dobro wolnomularstwa polskiego. Fakt – nie wszyscy potrafią wspiąć się na taki poziom dobrych obyczajów…

Ciekawym dla mnie przyczynkiem do intencji autorów książki jest odpowiedź, jaki jest cel podawania informacji, że nie pojechałem na pierwszy po moim wyborze konwent Wielkiego Wschodu Francji i kompletne przemilczenie moich wizyt w Paryżu na rue Cadet w latach następnych. Oficjalne spotkania z Wielkimi Mistrzami José Gulino, z Danielem Kellerem, Christophe Habasem – wtedy jeszcze zastępcą Wielkiego Mistrza. Mieliśmy wtedy wspaniałego przedstawiciela na rue Cadet – nieżyjącego już Brata Darka P:. Wielka praca jego i Phillippe’a Bretona zaowocowała bardzo intensywnymi i owocnymi stosunkami między WWF i WWP. Poza naszą konsekwentną działalnością, to w dużej mierze dzięki nim, przychylności Wielkiego Mistrza B:. Daniela Kellera i potem Christophe’a Habasa, udało się po dwóch latach starań zorganizować tygodniową wystawę o Polsce i Wielkim Wschodzie Polski w sali wystaw czasowych Muzeum Wolnomularskiego w siedzibie WWF. Wystawa była podziękowaniem dla wszystkich, którzy przyczynili się do przeniesienia światła Wielkiego Wschodu do Polski. Po raz pierwszy prezentowane były XVIII i XIX wieczne dokumenty dotyczące polskiego wolnomularstwa i powstania Wielkiego Wschodu Polskiego i Litewskiego w 1784 roku. Była to pierwsza wystawa prezentująca działalność innego Wielkiego Wschodu zorganizowana w Paryżu na rue Cadet.

To w czasie, który autorzy prawie pomijają, jako Wielki Mistrz Wielkiego Wschodu Polski byłem zaproszony do udziału w konsultacjach spraw społecznych przez Komisję Europejską. Razem m.in. z Wielkim Mistrzem Danielem Kellerem. To po nawiązaniu różnych rozmów w kuluarach w Brukseli i przy wielkim wkładzie pracy Klausa Dąbrowskiego udało się zorganizować w Warszawie w 2015 roku międzynarodową konferencję naukową na temat prawa w duchu świeckości w Polsce, Belgii i Francji. W wydarzeniu tym jako prelegenci występowali Wielcy Mistrzowie Wielkich Wschodów Francji i Belgii oraz przedstawiciele kilku organizacji racjonalistycznych i laickich Europy.

Na przestrzeni kilku lat aż dwóch Braci z Wielkiego Wschodu Polski otrzymało przyznawaną przez Wielką Kapitułę Generalną Rytu Francuskiego Wielkiego Wschodu Francji nagrodę za działania na rzecz świeckości i laickości.

Nie do końca są także uzasadnione zarzuty Autorów o pomijanie spraw laickości w regulaminie Wielkiego Wschodu Polski. Autorzy sugerują że dopiero po pewnym czasie WWP dopisało na swojej stronie internetowej formułę o dbaniu o laickość instytucji świeckich. Tyle że ta formuła jest wpisana w formułę przysięgi którą od samego początku składa każdy członek WWP. Jest od zawsze wpisana w nasz regulamin, tylko może w innym, niż ortodoksja francuska wymaga, miejscu.

Tymi uwagami chciałem pokazać jak bardzo ciekawa jest nie tylko strona faktograficzna, ale także jak interesujący jest przyjęty w książce sposób narracji w pomijaniu – no może wyborze – publikowanych faktów.

Szkoda, że autorzy dopuścili do tak rażącego błędu edytorskiego jak wydrukowanie tabeli na końcu książki z całkowicie błędną informacją, jakoby poza lożami działającymi w WWF reszta lóż polskich nie działała. Ta tabela jest – a właściwie powinna być – jednym z głównych źródeł  informacji o współczesnej kondycji Wielkiego Wschodu Polski i okolic. I jest, ale błędnej informacji. Powiem szczerze, jako człowiek przez wiele lat związany z redakcją książek – taki błąd kwalifikuje nakład publikacji do pójścia na makulaturę.

Szkoda też, że tytuł tej pracy nie jest bardziej przemyślany. Zacznie się kolejna dyskusja, która już tyle razy skłócała środowisko, o to kto jest liberalny a kto nie. Książka pod tytułem 30 lat wolnomularstwa liberalnego w Polsce, a w środku ani słowa o historii Międzynarodowego Mieszanego Zakonu Wolnomularskiego Le Droit Humain, ani słowa o historii polskich lóż Wielkiej Loży Kultur i Duchowości, ani słowa o historii lóż polskich Wielkiej Żeńskiej Loży Francji. Czyli te organizacje nie są wolnomularstwem liberalnym? Nie mówiąc o tym, że i członkowie Wielkiej Loży Narodowej Polski mogą czuć się obrażeni. Na wykładach, które prowadziłem, za tekst o tym, że WLNP nie jest wolnomularstwem liberalnym dostało by się od Prof. Cegielskiego. Oj dostało.

Drogie Siostry i Bracia, drodzy przyjaciele. Niedawno jeden z młodych Braci powiedział mi zdanie: żadne ludzkie przywary nie przesłonią mi idei wolnomularstwa. Rozmawiając z nowymi kandydatami często powtarzam, że Wolnomularstwo – idea – nigdy mnie nie zawiodła i nie zawiedzie, wolnomularze – ludzie – czasami. Czytając książkę autorów, do których mam osobiście bardzo dużo sympatii i szacunku: weźcie pod uwagę, że nie jest to pełny, ani nawet najbardziej prawdziwy obraz wolnomularstwa polskiego jaki istnieje. Porównałbym go z opisem działania piekarni przez brudną szybę z zewnątrz. Opisać kto wszedł a kto wyszedł się da, ciężką pracę piekarza i efekty tej pracy trudno, ale już zupełnie nie da się opisać zapachu i smaku świeżego pieczywa.

Rytuał Żałobny w loży Cezary Leżeński

źródło: profil FB Wolnomularza Polskiego

Sz:.L:. Cezary Leżeński na Wsch:. Warszawy (WWP), pożegnała specjalnym rytuałem żałobnym swoje siostry i braci, którzy odeszli na Wieczny Wschód.

Siedem świec zapłonęło, a każda z nich symbolizowała jednego wolnomularza. Brat Mówca przypomniał sylwetki sióstr i braci, na czele z patronem Loży Cezarym Leżeńskim, oraz pierwszą Czcigodną Mistrzynią Loży S:. Wiesławą Piątek.

Na te uroczyste i podniosłe prace przybyli masoni z innych lóż liberalnych, m.in. Gai Aeterny, Abraksas, Wolności Przywroconej i Atanora. Podczas agapy wzniesiono toast za innych, którzy odeszli na Wieczny Wschód: ss:. Małgorzatę i Halinę oraz b:. Adama, redaktora Naczelnego “Wolnomularza Polskiego”. Nie zapomniano także o Wielkich Mistrzach Wielkiego Wschodu Polski: Andrzeju Nowickim (1 grudnia przypadnie 10 rocznica jego śmierci), Zbigniewie Gertychu i Piotrze Kuncewiczu.

Światła wolnomularzy nie gasną w pamięci i sercach ich następców.

Augsburg/Niemcy – WWP przekazał światło Wielkiej Loży Libertas

źródło: wolnomularstwo.pl, 2 października 2021, zdjęcie: miejsce ceremonii w budynku lożowym Augusta w Augsburgu

W sobotę, 2 października, delegacja Wielkiego Wschodu Polski pod przewodnictwem Honorowego Wielkiego Mistrza Tadeusza Andrzejewskiego, dokonała w Augsburgu ceremonii Zapalenia Świateł i wręczenia Patentu, w wyniku czego ukonstytuowała się Międzynarodowa Mieszana Wielka Loża Masońska LIBERTAS.

Wielkim Mistrzem została Gerhild Böhnisch, wolnomularka z wieloletnim doświadczeniem.

W patencie nowo powstałej Wielkiej Loży czytamy:

“Doceniając jakość pracy masońskiej Braci i Sióstr ze zgromadzonych Lóż i ich wysiłki, aby nieść wysoko płomień liberalnej i adogmatycznej masonerii, potwierdzamy braterskie i siostrzane poparcie dla ustanowienia Międzynarodowej Mieszanej Masońskiej Wielkiej Loży LIBERTAS. Nasze Siostry i Bracia potwierdzają swoje pragnienie pielęgnowania i szerzenia wartości Wolności, Równości, Braterstwa i Absolutnej Wolności Sumienia, stając się jednym z głosów w chórze masonerii europejskiej i powszechnej.”

To historyczne wydarzenie jest tym bardziej wyjątkowe, że tym razem światło przychodzi ze Wschodu – z Polski, kraju, z którym historyczne relacje Niemiec bywały bardzo trudne.

Prowadzący spotkanie Tadeusz Andrzejewski – honorowy Wielki Mistrz Wielkiego Wschodu Polski jest synem więźniarki Auschwitz-Birkenau – znanej pisarki Krystyny Żywulskiej. Jej wydane w 1946 roku wspomnienie “Przeżyłam Oświęcim” to pierwsza książka ocalałej więźniarki Oświęcimia. 

Nowa inicjacja w loży Wolność Przywrócona

źródło: profil FB loży Wolność Przywrócona

Wakacje za nami toteż czas wracać do Pracy w murach Świątyni. W sobotę wspomniane mury wypełniły radość i duma, albowiem siostrzano-braterski łańcuch jedności wydłużył się o kolejne mocne ogniwo, tj. nowo-inicjowaną Siostrę Agnieszkę. Siostrze Agnieszce gratulujemy odwagi i hartu ducha, które wykazała przechodząc przez wszystkie zgotowane jej przez Lożę próby. Uzupełnieniem Prac była arcyciekawa i zachęcająca do refleksji deska o celowości obecności na lożowych Pracach oraz symbolice uznawania kogoś za wolnomularza.

XXIV Konwent Wielkiego Wschodu Polski

źródło: wolonomularstwo.pl

Największa polska obediencja masonerii liberalnej i adogmatycznej zakończyła właśnie XXIV Konwent. Zostały wybrane nowe władze, Wielkim Mistrzem został obrany B:. Krzysztof Lech, mistrz loży Wolność Przywrócona.

Poniżej cytujemy przemówienie, które wygłosił po zaprzysiężeniu:

Ex oriente lux, ex occidente lex.

Światło ze wschodu, prawa z zachodu.

            Drogie Siostry, Drodzy Bracia w Waszych Urzędach, Wielki Wschód Polski początkiem swym sięga roku 1784 i oczywiste jest, że znajdujące wtedy zinstytucjonalizowany charakter wartości istniały na długo przed nim, kształtując losy zarówno jednostek jak i całego Narodu. Wolność, Równość, Braterstwo przecież, to motywy na kartach historii stanowiące rudyment opieki społecznej ubogich, Akademii Krakowskiej, czy Konstytucji „Nihil Novi”. To też zaczątek Konfederacji warszawskiej, Powstania barskiego, Komisji Edukacji Narodowej i w końcu Konstytucji 3 Maja. Również leżą one u podstaw aktów heroicznych, jak zakończona stosem sprawa o apostazję Katarzyny Weiglowej przed sądem biskupim w Krakowie, „ostatni marsz” Janusza Korczaka z umiłowanymi dziećmi, czy działaność Jana Lipskiego  w opozycyjnym podziemiu Polski Ludowej. Triadę tych wartości jako leżących u podstaw takich i wielu więcej czynów badaniami objął Carl Gustav Jung (nota bene dziadkiem którego był słynny szwajcarski wolnomularz senior). I podług nich doszedł do przekonania, że muszą stanowić rezultat kompozycji jakichś wyjątkowych cech osobowości, ostatecznie nazwanej typem INFJ. Ten tzw. introverted intuitive feeling judging posiada zaledwie 1% populacji, charakteryzując się niezwykłą empatią, intuicją i zaufaniem do innych. Dodatkowo, wrodzonym poczuciem idealizmu oraz moralności, zdecydowaniem i zdeterminowaniem w swoich działaniach, doskonałą umiejętnością odczytywania uczuć i emocji innych, ponadprzeciętną lojalnością i oddaniem. A mówiąc o tym nie sposób oprzeć mi się wrażeniu, że większość o ile nie wszyscy poznani przeze mnie na przestrzeni lat wolnomularze to właśnie tacy ludzie, wrażliwi, mądrzy, dobrzy. My… niegdyś rozproszeni jako jednostki, działający z ramienia przeróżnych instytucji, a od przeszło 230 lat pod auspicjami Wielkiego Wschodu Polski właśnie. Widzący, słyszący, czujący innych i świat. Dostrzegający ludzkie cierpienia i niegodzący się na nie. Rozumiejący innych i solidaryzujący podług praw człowieka i obywatelskich. Pełni wad i słabości. Targani żądzami ciała, ułomnościami ducha, mylący się i niewłaściwie postępujący, oczywiście tylko czasem, bo świadomi złożoności swej natury i być może przez to tak tolerancyjni dla siebie i innych – Dzieci Wdowy. W perspektywie własnych osobowości i przynależności do Zakonu wolnomularskiego, przyjęliśmy na siebie liczne obowiązki spośród których samdoskonalenie i świata są na pierwszym miejscu. Wraz ze zgodą na nie nakładamy na siebie i nawzajem piramidalną odpowiedzialność, za wczoraj, teraz, jutro i chcąc nie chcąc ponosimy ją, niezależnie od świadomości oraz form pociągania. Jako bezcenne w ich odkrywaniu i spełnianiu jawi się wtedy wolnomularstwo wraz ze swoją misją, celami, zasadami, metodami, tradycją, symboliką  i więzami. A dzieje się to już od pierwszych chwil obcowania z Lożą, ściślej Izbie Rozmyślań kiedy przychodzi nam zastanawiać się nad obowiązkami względem nas samych, rodziny, społeczeństwa i Ludzkości. Te same pytania powinniśmy sobie zadawać co jakiś czas jako Wielki Wschód Polski, np. co trzy lata a więc przy okazji Konwentów ustalających nowy skład Rady Zakonu i wybierających kolejnego Wielkiego Mistrza. Dokładnie te pytania zadaję sobie obecnie a w znajdowanych odpowiedziach odnajduję motywację i sens piastowania tej zaszczytnej funkcji. Funkcji przez którą rozumiem poświęcenie, zaangażowanie, odpowiedzialność, dochowanie wiary, oraz braterską miłość, funkcji… której istotę rozpoznaję w Ultimus Inter pares – jako ostatnim wśród równych. Być może takie właśnie spojrzenie Wielki Wschód Polski jako Zakon powinien obrać w stosunku do całego świata wolnomularskiego i profańskiego jak uwżam także? Wszelako będąc wolnym od braku pokory, megalomanii, buńczuczności itd., można dopiero w sposób autentycznie krytyczny spojrzeć na swoje zachowanie i jego efekty,  a prawda ta dotyczy zarówno każdej pojedynczej Siostry i Brata w W.·.W.·.P.·., jak i całego Zakonu. Pytania które się wtedy postawi powinny krążyć wokół takich aspektów jak słabe i silne strony, szanse oraz zagrożenia, uwarunkowania polityczne, społeczne, co można było uczynić lepiej, a czego nauczyć w przypadku mniej udanych działań. Co pomniejsza a co powiększa Egregor. Jakie z tego płyną wnioski dla polityki wewnętrznej, a jakie zewnętrznej i co powinny zawierać odpowiadające im strategie działania? Znajdowaniem odpowiedzi na te pytania chcę wspólnie z Radą Zakonu i resztą zainteresowanych zajmować się przez najbliższe tygodnie a być może i kika więcej. Nie przez przypadek nowy skład Rady tworzą więc wyjątkowo zasłużeni i doświadczeni Mistrzowie, którzy oprócz wnoszenia nowych inicjatyw będą mieli okazję do przekazywania wiedzy i tradycji mniej doświadczonym członkom. Z kolei ci ostatni mając możliwość patrzenia na sprawy Obediencji w sposób świeży i pełni pomysłów wnosić będą cenne obserwacje, specjalistyczne kompetencje oraz innowacyjność. Pożądanym tego efektem wraz z metodyczną Pracą dla dobra Zakonu i Ludzkości są jeszcze większe możliwości niesienia misji zgodnie z naszą tradycją i etosem.

Przekazanie młotka Czcigodnego Mistrza

źródło: strona Wielkiego Wschodu Polski, 8 października 2020

Wrzesień już za nami. Tradycyjnie w Wielkim Wschodzie Polski jest to miesiąc instalacji korpusów oficerskich Lóż na kolejny rok wolnomularski. Najważniejszym czynnikiem aktywizującym zmiany w składach oficerskich Lóż są upływające kadencje, które zwyczajowo trwają 3 lata. 

W tym roku we trzech Lożach W∴W∴P∴ zaprzysiężono nowo wybranych Czcigodnych Mistrzów.

– Bratu Andrzejowi z Szanownej Loży Atanor,

– Siostrze Dace z Szanownej Loży Moria oraz

– Bratu Krzysztofowi z Szanownej Loży Wolność Przywrócona

serdecznie gratulujemy wyboru na stanowiska Czcigodnych Mistrzów oraz życzymy samych sukcesów w kierowaniu ich warsztatami!

Jednocześnie…

przeczytaj więcej na stronie Wielkiego Wschodu Polski:

Wielki Wschód Polski - wielka loża masońska

Wspólny Bankiet Janowy WWP, WŻLF i GLCS

źródło: profil FB loży Gaja Aeterna WŻLF

 

Ach cóż to był za bankiet! Rekordowa liczba uczestników z 11 lóż Wielkiego Wschodu Polski, 2 lóż Grande Loge des Cultures et de la Spiritualité – Prowincja Polska i 2 lóż żeńskich – Loża Gaja Aeterna i Loża Prometea wzięła udział w pracach stołu prowadzonych przez Czcigodną Mistrzynię Loży Prometea i delektowała się swoją obecnością i rozmowami, które przeciągnęły się mocno za północ.
„Wspaniały egregor“ – to najczęściej powtarzany komentarz wśród współbiesiadników. Niech ten doskonały i serdeczny okres polskiego wolnomularstwa trwa. Wszystkiego Najświetlejszego w Nowym Roku Bracia i Siostry!

przeczytaj więcej i obejrzyj zdjęcia na profilu FB loży Gaja Aeterna WŻLF

oraz na stronie Wielkiego Wschodu Polski

Powstała poznańska loża Pod Sokołem i Sową

źródło: wolnomularstwo.pl, 19.01.2020

18 stycznia 2020 EP Zapalono Światła nowego warsztatu Wielkiego Wschodu Polski – Sz:.L:. Pod Sokołem i Sową pracującej na Wschodzie Poznania. Jest to nowy rozdział w historii liberalnego wolnomularstwa wielkopolskiego.
Bracia i Siostry Założyciele wywodzą się z Sz:.L:. Galileusz, Sz:.L:. Atanor oraz Sz:.L:. Abraxas pod Światłem Syriusza pracującej na Wschodzie Warszawy i Poznania.
Uroczystości towarzyszyli przedstawiciele wszystkich lóż Wielkiego Wschodu Polski w tym Bracia i Siostry z loży Moria na Wschodzie Rygi oraz Siostry z Wielkiej Żeńskiej Loży Francji.

XXIII Konwent Wielkiego Wschodu Polski

(źródło: zespół wolnomularstwo.pl, 30.11.2019, zdjęcie: profil FB Wolnomularza Polskiego)

30 listopada odbył się w Warszawie dwudziesty trzeci Konwent Wielkiego Wschodu Polski. W wyniku głosowań mistrzowie tej obedienci postanowili o utrzymaniu przyjętej na poprzednim Konwencie linii rozwoju.

Na uroczyste zamknięcie Konwentu przybyli goście z ośmiu obediencji – Wielcy Mistrzowie Wielkiego Wschodu Belgii oraz Wielkiego Wschodu Estonii- wraz z delegacjami, przedstawiciele Wielkiego Wschodu Francji, Wielkiej Mieszanej Loży Grecji Delphi, Wielkiego Wschodu Bułgarii, a także Wielki Prowincjał Wielkiej Loży Kultur i Duchowości, prezydent Federacji Polskiej Le Droit Humain, oraz Czcigodne Mistrzynie lóż Prometea i Gaja Aeterna Wielkiej Loży Żeńskiej Francji. Był też obecny Suwerenny Wielki Komandor Rady Najwyższej Polski Rytu Szkockiego Dawnego i Uznanego.

XXIII Konwent Wielkiego Wschodu Polski

Medal  pamiątkowy przekazany WWP przez przedstawiciela Wielkiego Wschodu Francji. Zdjęcie: Ksawery Leski