BoSK: Innowacyjna zasada terytorialności

Czym są masońskie obediencje

Poniżej zamieszczamy kolejny rozdział książki Karola Wojciechowskiego “Bitwa o Sztukę Królewską“.

5. Innowacyjna zasada terytorialności

Wbrew pozorom restrykcyjna zasada terytorialności została wprowadzona nie przez Wielką Lożę Anglii, ale Wielki Wschód Francji, który w uchwale z dnia 17 listopada 1781 r. stwierdził, iż:

„Żadna władza wolnomularska nie może ustanawiać lóż w tym kraju, gdzie jest uznana uprzednio inna władza podobna, i jeżeli pierwotnie utworzenie loży nastąpiło, gdy to Towarzystwo nie było jeszcze zaprowadzone, to nie może w innym względzie być uważane, jako tylko w zamiarze ułatwienia sposobności wzniesienia Wielkiego Wschodu Miejscowo-Narodowego.”

Proklamacja ta potwierdzała starą zasadę, wywodzącą się z pocz. XVIII w., w myśl której każda loża masońska musi być afiliowana do Wielkiej Loży, która przekazała jej dokument założycielski, w przeciwnym wypadku zostanie uznana za nieregularną lub dziką. Dodatkowo jednak sankcjonowała jeszcze jedną, istotną regułę, wedle której Wielkiej Loży, która działa na terenie danego państwa, przyznaje się prawo wyłączności co do tworzenia na jej terenie lóż oraz prawo podporządkowania wszystkich innych działających w tym państwie warsztatów jej jurysdykcji. Odstępstwo od tej zasady może mieć miejsce tylko i wyłącznie za zgodą Wielkiej Loży, która ma prawo terytorialnej wyłączności. Wielka Loża Anglii, mimo iż nie była autorem tej zasady, z czasem z entuzjazmem zaczęła stosować ją w praktyce.

Zasada terytorialnej wyłączności jest jednak problemem, ponieważ każda Wielka Loża może mieć w tej materii własne ustalenia. Tak naprawdę nie ma przeszkód, żeby uznać kilka lóż w jednym kraju, zwłaszcza jeśli one się nawzajem uznają. Tak było dla przykładu na pocz. XX w., kiedy część amerykańskich Wielkich Lóż uznała zarówno Wielki Wschód Francji, jak i Wielką Lożę Francji. Zasada rozpoznawania tylko jednej obediencji, mającej na terytorium wyłączność, jest późniejsza i nie obowiązywała od początku. Zdaniem Wielkiej Loży Vermontu należy każdą sytuację oceniać i rozważać oddzielnie, biorąc pod uwagę zwyczaje panujące na danym terytorium. Jest to istotne także, jeśli wziąć pod uwagę, iż np. w Stanach Zjednoczonych Ameryki nie ma jednej Wielkiej Loży centralnej, lecz każdy stan posiada swoją obediencję. W innych rejonach świata funkcjonują lokalne lub regionalne (np. Brazylia) albo nawet krajowe Wielkie Loże (np. Niemcy), które na szczeblu centralnym zrzeszają się w nadrzędnej Wielkiej Loży lub Wielkim Wschodzie.

Amerykański badacz Paul Bessel zaznacza, że temat uznań i regularności jest bardziej złożony niż się wydaje początkowo. Pisze też, że częstą przyczyną braku uznania dla WLF były jej relacje z WWF. Już pierwsze trudności nastręczają terminy „nieregularny” i „dziki”. Poza tym nawet strona regularna nie zawsze przestrzegała zasad terytorialności, bo obok Wielkiej Loży Chile działały również 3 placówki Wielkiej Loży Massachusetts, jedna UGLE-owska i jedna z Wielkiej Loży Szkocji.

Bibliografia:

  1. L. Chajn, „Polskie Wolnomularstwo 1920-1938”, Warszawa 1984
  2. L. Hass, „Świat wolnomularski. Konkrety. Tom 2. 1945 – lata dziewięćdziesiąte XX w.”, Wyd. Neriton, Instytut Historii PAN, Mazowiecka Wyższa Szkoła Humanistyczno-Pedagogiczna, Warszawa 2006
  3. U.S. Recognition of French Grand Lodges in the 1900s [published in Heredom: The Transactions of the Scottish Rite Research Society — volume 5, 1996, pages 221-244]  by Paul M. Bessel, 32°, on-line:

http://web.archive.org/web/20160629061750/http://bessel.org/masrec/france.htm

Czytaj dalej:

5 1 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments