Filozofia masonerii: Radziwiłłowicz

Filozofia masonerii: Radziwiłłowicz

Poniżej zamieszczamy trzydziesty trzeci rozdział książki Filozofia Masonerii u progu Siódmego Tysiąclecia prof. Andrzeja Nowickiego

Rafał Radziwiłłowicz, ur. 20.12.1860 w Petersburgu, zm. 28.10.1929 w Wilnie, psychiatra, psycholog, działacz masoński. Szwagier Stefana Żeromskiego, pierwowzór Judyma z Ludzi bezdomnych.

Studia medyczne w Dorpacie (1879-1886), praca w Zakładzie Leczniczy m w Nałęczowie (1887-1888), ordynator szpitala psychiatrycznego św. Mikołaja Cudotwórcy w Petersburgu (1889-1891), Szpitala dla Psychicznie Chorych w Tworkach (1891- 1905), potem prywatna praktyka lekarska w Warszawie (1905-1914). W 1905 był współzałożycielem Związku Lekarzy Polskich, w latach 1905-1915 wykładał psychologię na Wyższych Kursach Pedagogicznych dla Kobiet, w 1920 zorganizował I Zjazd Psychiatrów Polskich, w 1922 habilitował się, w 1923 założy ł „Rocznik Psychiatryczny “, w 1925 został profesorem psychiatrii na Uniwersytecie Warszawskim, w 1927 przeniósł się do Wilna, gdzie był profesorem psychiatrii i dyrektorem Państwowego Szpitala Psychiatrycznego.

Zgłoszony do inicjacji 2.11.1909 r. został członkiem paryskiej loży „Les Renovateurs”, gdzie 8.01.1910 r. uzyskał stopień mistrza; 10.06.1910 założył w Warszawie lożę „Wyzwolenie”, w latach 1910-1918 był członkiem kierownictwa krajowego Grand Orient de France, w latach 1917-1919 należał do loży …Zmartwychwstanie” w Warszawie, w latach 1921-1929 (do śmierci) piastował w Radzie Najwyższej Wolnomularstwa godność wielkiego mówcy; w maju 1922 był jednym z jej trzech delegatów na Konferencję Rad Najwyższych w Lozannie.

Główne dzieła: Myśli o myśleniu, Warszawa 1921, Podstawy psychologii w zarysie,Warszawa 1926.

Według Radziwiłłowicza „nie ma bezwzględnej przepaści pomiędzy zwierzętami a człowiekiem”, ale człowiek żyje „w najbardziej złożonych warunkach organizacji społecznej, która zmusza go do bezustannych wysiłków, do wytrwałego rozwoju dalszego, kształci go i doskonali, dając mu środki i możność osiągnięcia szczytów duchowego rozwoju” (Myśli o myśleniu, s. 77). Przyroda dała człowiekowi „nieprzeparte pragnienie dalszego rozwoju, które z niesłabnącą siła wielkiego prawa przyrody każe mu iść ciągle na przód, piąć się coraz wyżej po kamienistych i pełnychPole tekstowe: 5760 przeciwności ścieżkach życia ku rozwojowym szczytom” (s. 78).

Jest powszechnym prawem biologicznym to, że „czynność tworzy narząd” (s. 71) i doskonali go. Dotyczy to także naszego umysłu, który rozwija się dzięki nieustannej pracy myślowej. „Umysł najzdolniejszy, który nie zabiega stale o dopływ nowego materiału myślowego do umysłowej przeróbki, prędko jałowieje, wyczerpuje się, trawi siebie samego. Przeciwnie, troska o stały dopływ nowego materiału, wytrwałe ćwiczenie w jego opracowaniu rozwijają zadatki wrodzone, rozszerzają zakres i wzmagają napięcie umysłowej sprawności” (s. 83).

Radziwiłłowicz był twórcą teorii pluralistycznej struktury jaźni; wyróżniał jej cztery składniki: jaźń cielesną, jaźń fizyczną, jaźń duchową i jaźń społeczną. Ta ostatnia, najwyższa, jest świadomością istnienia czyichś myśli o mnie (por. Teresa Rzepa, hasło, w: Słownik psychologów polskich, Poznań 1992, s. 171- 172).

Jeśli dowiadujemy się, że inni ludzie o nas myślą, to odczuwamy, że powiększają się rozmiary naszego istnienia w świecie. Wiedząc, czego ludzie spodziewają się po nas, podciągamy się do ich wymagań. Stałe oddziaływanie innych ludzi na nas, współzawodnictwo i współdziałanie, „podejmowanie prac zbiorowych, wzajemna wymiana myśli, wszystko to razem składa się na stworzenie dźwigni, może najmocniejszej, podnoszącej rozwój umysłowy jednostki na coraz wyższe szczeble” (s. 84-85).

kolejna część: Niemojewski:

4.5 2 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
1 Komentarz
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
marcin Antoni
marcin Antoni
1 miesiąc temu

mOtto Maksyma ma z serii moje własne ” Czas Twój NAjgorszy doradca; paraliżuje,zwleka , wyczekuje sie ujawnia wszelkie wymówki znaki zapytani a ??? po co na co i dlaczego ” em emem Marcin Mem