Doroczny Bankiet Świętojański

W ostatnią sobotę, z okazji janowego przesilenia zimowego, odbył się w Warszawie zorganizowany przez WWP, WŻLF i GLCS Bankiet Świętojański.

Spotkania takie organizowane są według tradycyjnego rytuału, który z małymi zmianami używany jest już od ponad 200 lat. Kiedyś bankiety, zwane pracami stołu, miały miejsce z okazji różnych świąt lożowych. Obecnie bankiet organizowany jest na początku każdego roku dla uczczenia przesilenia zimowego.

Tradycja lóż stołu sięga wojskowych spotkań masońskich doby napoleonskiej. Prace stołu to więcej niż bankiet czy kolacja. To specjalna ceremonia, ze swoim własnym rytuałem i specyficznym, archaicznym językiem sprzed wieków. Cała ceremonia – od otwarcia do zamknięcia – odbywa się przy stole. Nic się tu nie dzieje przypadkiem, każde miejsce, ułożenie kieliszka, moment toastu – są ściśle określone i mają znaczenie. Ten doroczny bankiet wolnomularski łączy Braci i Siostry, z różnych stron Polski i świata, którzy czasem tylko tam się spotykają. Dla nowych Sióstr i Braci jest zawsze dużym przeżyciem, ale i ogromnym zaskoczeniem. A dla doświadczonych wolnomularzy – ważnym elementem roku masońskiego, ale i okazją do wspomnień i zabawy.

W książce “Dzieci Wdowy” Jerzego Siewierskiego znajdujemy opis rytuału bankietu z przełomu XVIII i XIX wieku: “W czasie loży stołowej, stół ustawiano w podkowę, której otwarty bok zawsze wychodził na Zachód. (…) butelkę nazywano baryłką prochu, szklankę – strzelbą. Nie piło się, ale strzelało. (…) Wino pito wyłącznie na komendę w czasie wznoszenia toastów.”

Wczorajszy, rekordowo liczny Bankiet Świętojański był inspirujący i magiczny! Po raz pierwszy został zorganizowany przez aż trzy symboliczne i regularne potęgi wolnomularskie – Wielki Wschód Polski , polskie loże Wielkiej Żeńskiej Loży Francji i Wielką Loże Kultur i Duchowości.

 

(na podstawie relacji: Dawid Steinkellerloża Gaja Aeterna, loża Prometea, loża Atanor)