Ryt Szwedzki – zarys

Ryt Szwedzki - zarys
W 1756 r. mason Fryderyk Eckleff otrzymał z Francji stosowne patenty i założył w Szwecji lożę szkocką, a w dwa lata później kapitułę. Bazując na tradycyjnym obrządku symbolicznym angielskim, świętojańskim rytuale francuskim oraz na wątkach zaczerpniętych z wyższych stopni obrządku szkockiego, York, Ścisłej Obserwy i różokrzyżowców, rozpoczął tworzenie nowego rytu, co zostało zrealizowane w 1760 r. Pod wpływem sugestii szwedzkiego króla Gustawa III Ryt Szwedzki – zarys, który już funkcjonował – został jeszcze w 1801 r. szczegółowo dopracowany przez Karola, księcia Sudermanii, który w 1774 r. objął funkcję Wielkiego Mistrza masonerii szwedzkiej.

Carl Friedrich Eckleff (1723-1786)

Ryt obecnie stosowany jest w krajach skandynawskich: Szwecji, Norwegii, Danii, Islandii oraz Finlandii, w krajach bałtyckich (Estonia, Łotwa), a także w zmodyfikowanej wersji w Niemczech. Ma charakter mistyczno-chrześcijański, noszący wyraźnie gnostyczno-kabalistyczną proweniencję. Uznaje Biblię za “Źródło Światła”, czerpie także wiele elementów z tradycji templariuszy oraz z nauk i doświadczeń duchowych Emanuela Swedenborga. W rycie tym traktuje się Jezusa Chrystusa jako prawdziwego Mistrza i prawdziwego Rycerza. Na wyższych stopniach usiłuje docierać do istoty chrześcijaństwa i tajemnicy Trójcy Św. Obrządek ten, uważający się za spadkobiercę nieskażonej nauki chrześcijańskiej, pierwotnie opierał się na legendzie o pobycie Jezusa z Nazaretu wśród esseńczyków, od których miał on otrzymać tajemną naukę. Rzekomo wiedza ta dotarła potem do templariuszy, a ich ostatni przywódca, Jakub de Molay, miał przed śmiercią wprowadzić Franza von Beaujeau w sekrety swego zakonu, po czym mianował go swoim następcą. Dzięki temu sekretna nauka została przekazana bractwom budowniczych, a w późniejszym czasie wolnomularzom. Legenda ta, z początku przyjęta entuzjastycznie, z czasem stała się przedmiotem sporów i kontrowersji, aż wreszcie potraktowana została jako mityczna, lecz pozostała jako integralna część rytu.

Podstawę szwedzkiego systemu tworzą loże świętojańskie, a integralność z wyższymi stopniami jest tu o wiele większa niż w innych rytach. Na wyższym poziomie mamy loże (i stopnie) św. Andrzeja (szkockie), dalej stopnie kapitularne, a na szczycie Rycerz Komandor Czerwonego Krzyża. Wielki Mistrz zakonu nosił tytuł Wikarego Salomona w Szwecji i był tradycyjnie obsadzany przez królów szwedzkich (podobnie w Danii, gdzie Ryt Szwedzki wprowadzono w 1853 r.). W Szwecji obecnie funkcję Wielkiego Mistrza sprawują osoby spoza dworu królewskiego, jednak król Karol XVI Gustaw, choć nie jest masonem, nosi tytuł Wielkiego Protektora Zakonu.

Obrządek cechuje swoista patriarchalność: loże niższych stopni podporządkowane są lożom szkockim i kapitułom wyższych stopni, a zakon nie dzieli się na odrębne obediencje dla stopni świętojańskich i wyższych, lecz stanowi piramidalną całość. Posiada on, w zależności od kraju, od 11 do 13 stopni wtajemniczenia + 1 administracyjny, zarezerwowany dla Wielkiego Mistrza, pełniącego swą funkcję zwykle dożywotnio. Wszystkie stopnie znajdują się obecnie pod zwierzchnictwem Wielkiej Loży, w ramach której działają Wielkie Loże Prowincjonalne. Wielka Kapituła Oświeconych należy już do historii.

W systemie szwedzkim oprócz trzech stopni świętojańskich występują jeszcze:
ryt_szwedzki_2
Stopnie szkockie:
4° Uczeń św. Andrzeja
5° Czeladnik św. Andrzeja
6° Mistrz św. Andrzeja
Stopnie kapitularne:
7° Sławny Brat
8° Najsławniejszy Brat
9° Oświecony Brat
10° Bardzo Oświecony Brat
Ostatni i najwyższy:
11° Najbardziej Oświecony Brat, Rycerz Komandor Czerwonego Krzyża
Ukryte stopnie poboczne Związku Wewnętrznego:
10°:2 Bardzo Oświecony Brat, Powiernik Doskonałych Stopni Kapitularnych
11°:2 Najbardziej Oświecony Brat, Rycerz Komandor Doskonałych Stopni Kapitularnych

Wyróżnikiem rytuału szwedzkiego lóż świętojańskich jest brak narzędzi budowlanych i kobierca z symbolami danego stopnia. Na Biblii zamiast cyrkla i węgielnicy leży szpada, a na ścianie zawieszony jest czerwony krzyż jako emblemat zakonu rycerskiego. Zabity nadzorca robót i architekt świątyni nie nazywa się “Hiram Abiff” lecz “Adoniram”. Kolumny zaś ustawione są według prawideł rytu francuskiego, czyli odwrotnie niż w środowisku anglosaskim – uczniowie zasiadają pod kolumną J, a czeladnicy pod kolumną B. Konsekwencją takiego rozwiązania jest również odmienne ustawienie trzech filarów ze świecznikami w centrum świątyni. Symbolika jest dużo bardziej zawiła niż w większości pozostałych rytów, ceremoniał również jest złożony i bardzo podniosły. Ciekawostką jest fakt, że w krajach skandynawskich nie trzeba pozostawać członkiem loży błękitnej, jeśli awansowało się wyżej; analogicznie rzecz ma się z warsztatami szkockimi.

Charakterystyczną cechą lóż „andrzejowych” jest wspólny rytuał dla dwóch połączonych stopni – Ucznia i Czeladnika Szkockiego. Uczeń/Czeladnik św. Andrzeja (szczebel 4/5) ma bardzo wiele wspólnych cech z rytuałami Kawalera Wybranego (m.in. 9,10 i 11 szczebel rytu szkockiego dawnego i uznanego) oraz stopniem Royal Arch obrządku York. Ceremonia odbywa się w przyciemnionym pomieszczeniu symbolizującym grobowiec znajdujący się pod ruinami świątyni Salomona, a w treści rytuału mowa o legendzie 9 mistrzów, których Salomon miał wysłać w celu pojmania zabójców mistrza Adonirama. Spośród pierwszych siedmiu stopni rytu tylko w nim bracia nie noszą miecza, lecz sztylet. W rytuałach loży św. Andrzeja nie mówi się jednak o budowie świątyni Króla Salomona, lecz o drugim templum wznoszonym przez Nechemiasza, który położył kamień węgielny pod jego budowę. Kamień zajmuje na kobiercu lożowym centralną pozycję. Najwyższy tytuł loży szkockiej, również o rdzennie francuskim pochodzeniu – Mistrz św. Andrzeja – nawiązuje do alegorii o Jezusie Chrystusie jako doskonałym kamieniu węgielnym, na którym ma zostać zbudowana nowa duchowa świątynia. Do motywu kamienia węgielnego odnalezionego pod gruzami świątyni, na którym Bóg polecił zbudować świątynię nawiązywać będą w treści wyższe stopnie kapitularne. Warsztaty szkockie św. Andrzeja celebrują święto swego patrona-apostoła 4 i 30 listopada.
Kapituły funkcjonują zwykle w ramach Wielkich Lóż Prowincjonalnych i pracują pod patronatem św. Jana Ewangelisty. Pierwszy ich szczebel rozpoczyna się od Brata Sławnego, zwanego również Kawalerem Wschodu i Jerozolimy. Symbolika i rytuał tego stopnia nawiązują do apokaliptycznych 12 bram i Nowej Jerozolimy oraz wątku budowy Drugiej Świątyni przez Izraelitów w Jerozolimie, po ich uwolnieniu z niewoli babilońskiej przez Cyrusa Wielkiego, króla Persji. Wykazują przy tym wiele podobieństwa do stopnia Rycerza Czerwonego Krzyża w rycie York oraz 15 szczebla RSDiU i 3 Porządku obrządku francuskiego. Adept tego stopnia ma za zadanie otworzyć się na ducha Najwyższego Mistrza Jezusa Chrystusa, przygotować się na krzewienie jego nauk, a dzięki duchowej sile pokonywać przeszkody, które może czyniąc to napotkać. Na wstępie mówi się o dużym podobieństwie Zakonu do Templariuszy, po raz pierwszy pyta się kandydata otwarcie o przyznanie się do chrześcijańskiej wiary i o gotowość stania się rycerzem. W ślubowaniu składa się obietnicę, że zawsze będzie się uczniem Jezusa Chrystusa, gotowym z zapałem zakładać jego królestwo na ziemi. Ponieważ stara świątynia została zburzona, konieczne będzie wzniesienie nowej na gruncie wiecznej mądrości, której wymaga się od ludzi z różnych stron świata i którą otrzymuje nowo zaprzysiężony Kawaler Wschodu i Jerozolimy. Wszystko to zgodnie z legendą Zakonu, która traktuje o zniszczeniu i budowaniu nowej świątyni, kamieniu jako budulcu, mistrzach oraz najwyższym mistrzu i boskim architekcie Chrystusie.

Kolejny szczebel, Brat Najsławniejszy, określany jest również mianem Kawalera Zachodu, Prawdziwego Templariusza, Powiernika Salomona lub Mistrza Klucza. Emblematem stopnia jest trójkąt z 5 czerwonymi rozetkami, symbolizującymi 5 ran Zbawiciela. Mowa jest w nim o historii Zakonu Templariuszy – od momentu jego powstania aż do upadku i przekazaniu tajemnic przez Jakuba de Molay bractwom budowniczym oraz o dalszych losach Zakonu w Szkocji, jak również o zaginionym skarbie kawalerów szkockich. Przedstawiona zostaje również teoria (fikcyjna, co jest obecnie podkreślane) o pochodzenia masonerii od templariuszy, którzy brali udział w wyprawach krzyżowych. Krzyżowcy mieli zbudować system murarski w świątyni Salomona i pozostawić ukryte tajemnice religii chrześcijańskiej. Kiedy templariusze zostali całkowicie wyparci ze Wschodu, niektórzy z nich znaleźli schronienie w Szkocji, gdzie założyli zakon wolnomularski, który stamtąd przedostał się do Anglii i Francji. Ślubowanie w tym stopniu wiąże się z deklaracją podporządkowania się Chrystusowi jako Najwyższemu Mistrzowi Zakonu oraz dożywotniej ochrony budowy nowej świątyni. Neoficie przekazuje się ekwipunek i strój rycerza Templariusza, który symbolizuje pokorę i czystą miłość, a biały kolor ubioru oznacza oczyszczenie krwią Najwyższego Mistrza. Ważnym punktem ceremonii jest nałożenie Kawalerowi Zachodu na palec złotego pierścienia, zwanego również pierścieniem kapitularnym, który podkreśla nierozerwalny związek adepta z Zakonem.

Brat Oświecony lub Powiernik św. Jana czy też Rycerz Południa to stopień stricte hermetyczny o charakterze silnie różokrzyżowym, którego treść nawiązuje do średniowiecznej i renesansowej alchemii. Podkreśla się w nim, że o ile Kawaler Wschodu wpierw pasowany był na rycerza i deklarował się być jego uczniem, a Kawaler Zachodu ślubował postępować ciernistą ścieżką Zbawiciela, to na tym etapie najważniejsza jest świadomość, że to Chrystus jest najwyższym światłem, na które w przyszłości należy kierować swe spojrzenie i który przyjmie do siebie wiernych robotników w dniu zmartwychwstania. Kandydatowi przedstawia się potrójną ścieżkę Zakonu – moralną, naukową i historyczną, prowadzących do jednego, najważniejszego i najbardziej ambitnego celu dla ludzi oświeconych przez Zakon – związku z Bogiem, Wielkim Budowniczym Wszechświata.

Szczyt kapituły stanowi stopień Bardzo Oświeconego Brata, zwanego też Powiernikiem św. Andrzeja, który w prostej linii wywodzi się od systemu szkockiego dawnego i uznanego, aczkolwiek zdaje się być dość odmienny od swego pierwowzoru. Kandydatowi przypomina się, że najważniejszy i najistotniejszy obowiązek został przedstawiony już w poprzednich stopniach, a jest nim nieustanne dążenie do związku z Bogiem jako ośrodkiem wiecznej miłości. Wybraniec zostaje wprowadzony do szkockiej kaplicy z krzyżem św. Andrzeja, gdzie w najświętszym miejscu wypija puchar z winem symbolizującym trwały związek z Najwyższym Mistrzem Chrystusem, Braćmi i całym Zakonem.
Najbardziej Oświecony Brat – szczebel 11 – nie jest typowo masońskim stopniem, lecz raczej dodatkowym tytułem. Jego korzenie tkwią w systemie kleryków Starcka, gałęzi Ścisłej Obserwy, gdzie Rycerz Czerwonego Krzyża był jednym z wyższych stopni rytu. Kawaler w białym płaszczu przedstawia zaawansowanego adepta sztuki królewskiej, który ma zezwolenie na to, aby z dumą nosić biały fartuch z czerwonym krzyżem podczas wszelkich prac rytualnych, także w kapitułach. Ten najwyższy stopień nie ma nigdzie na świecie swego odpowiednika, poza amerykańskim rytem York, na szczycie którego znajduje się honorowa funkcja Rycerza Czerwonego Krzyża Konstantyna. Wyróżnienie to przyznaje się osobom bardzo zasłużonym dla Zakonu, w praktyce arystokratom, członkom Rady Zakonu albo Wielkim Urzędnikom. W zależności od kraju mogą być oni honorowymi członkami Wielkiej Loży, a oprócz tego również dodatkowego ciała, które w Danii nazywa się Zakonem Rycerzy Komandorów Czerwonego Krzyża. To ekskluzywne towarzystwo, utworzone w 1862 r przez duńskiego króla Fryderyka VII, zrzesza 33 adeptów 11 stopnia. W Szwecji natomiast istnieje bardzo elitarny, paramasoński Zakon Karola XIII, założony przez niego w 1811 r. Na jego czele stoi szwedzki monarcha, a członkami są książęta, trzej dygnitarze Kościoła luterańskiego oraz 27 wolnomularzy posiadających wspomniany najwyższy stopień honorowy (11) i legitymujących się szlacheckim pochodzeniem.
Wciąż nie do końca jasny jest status ukrytych stopni pobocznych, wprowadzonych do systemu szwedzkiego na początku XIX w. i praktykowanych przez Wewnętrzne Związki, tzw. loże w lożach, działające obok kapituł. Ich ujawnienie w Norwegii w 1990 r., połączone z ukazaniem się w następnych latach krytycznej książki Sverre Daga Mogstada, wywołało lawinę sensacji i plotek. Taki rozwój wydarzeń skłonił skandynawskich masonów do rezygnacji z tajnych stopni – zaprzestano ich praktykowania w Norwegii oraz najprawdopodobniej w Szwecji, natomiast nie wiadomo, jaka jest ich sytuacja w Danii oraz w Islandii. O współczesnych rytuałach Wewnętrznych Związków trudno stwierdzić coś pewnego, gdyż te opisane przez Mogstada dotyczą starych wersji ceremonii. Według niego inicjowany do tajnej loży w stopniu X:2 ranił się w palec, upuszczając swą krew do pucharu z winem, do którego jeden z urzędników lożowych dolewał trzy krople „krwi Jezusa” z kryształowej butelki. Nietrudno dostrzec w tym silną aluzję do mistyki chrześcijańskiej i oczyszczającej krwi Chrystusa, którą przyjmują jego wierni. Pewne jest natomiast to, iż stopień XI:2, drugi szczebel Związku Wewnętrznego, dawał prawo do indywidualnego wglądu w tajne dokumenty skandynawskiego wolnomularstwa.
Warto na koniec wspomnieć jeszcze o międzynarodowych relacjach rytu szwedzkiego z innymi obrządkami. Skandynawskie Zakony Wolnomularskie zawarły stosowne porozumienia z głównymi ośrodkami rytu szkockiego dawnego i uznanego, rytu York (piętro Royal Arch) oraz rytu szkockiego rektyfikowanego. Bardzo duża oryginalność struktury rytu szwedzkiego nastręczyła kłopotów w ustaleniu odpowiedników stopni, zwłaszcza z OSDiU stąd też funkcjonują co najmniej 4 typy ekwiwalentów – jedna uzgodniona z Południową Jurysdykcją USA, druga z Północną Jurysdykcją tego kraju, odmienna z Radą Najwyższą Niemiec oraz jeszcze inna z Radą Najwyższą Finlandii.

ryt_szwedzki_3
BIBLIOGRAFIA:

Burton E. Bennet, The Swedish Rite of Freemasonry, Masonic Trowel. Masonic Quotes by Brothers (1926)
Piotr Cegielski, Burza w skandynawskim wolnomularstwie, Ars Regia nr 7 (1994)
Piotr Cegielski, Norwescy wolnomularze pod pręgierzem, Ars Regia nr 3 (1993)
Piotr Cegielski, Zakon szwedzkich wolnomularzy a dzisiejsza Szwecja, Ars Regia nr 9/10 (1995/1996)
Alex G. Davidson, The Swedish Constitution. Nordic Esotericism in Baroque Splendor, PIETRE-STONES. Review of Freemasonry
The degrees of the Swedish Rite – By Bro. Burton E. Bennett, Washington, The Builder Magazine September 1924 – Volume X – Number 9
Det Svenske System (Norweska Wikipedia – wersja archiwalna)
A general account of the Swedish Rite – By Bro. A. B. C., Michigan, The Builder Magazine September 1924 – Volume X – Number 9
Grand Lodge of British Columbia and Yukon – Swedish Rite FAQ
Korespondencja z Zakonami Wolnomularzy Skandynawskich (w zbiorach autora)
Eugen Lennhoff, Oskar Posner, Internationales Freimaurer Lexikon
Lodge St Bryde no. 579 (UGLE) – Swedish Rite
Albert Mackey, Encyclopedia of Freemasonry, letter „S”
Józef Sebastian Pelczar, Masonerya, Poznań 1997
Jerzy Wojtowicz, Masoneria, Toruń 1992
Wolnomularstwo w świetle encyklopedyj, Warszawa 1934
 
 
 
Zdjęcie regaliów pochodzi z nie istniejącej już strony: ddfo.dk/information/plancher/index.html

LINKI:

Wielka Loża Danii

Wielka Loża Finlandii

Wielka Loża Islandii

Wielka Loża Norwegii

Wielka Loża Szwecji

Wielka Loża Wolnomularzy Niemieckich

Wpisał: Karol Wojciechowski
23.10.2005.