Jak opowiadać o wolnomularstwie?

Pierre Quamiegne, 25 stycznia 2021

Chyba najwyższy czas, byśmy zaczęli opowiadać o wolnomularstwie w sposób przystępny i nowoczesny. Co reprezentują dzisiejsze ideały humanistyczne? Jaka jest rola wolnomularstwa w szerzeniu uniwersalistycznych i demokratycznych wartości i jak się je w sobie pielęgnuje stosując symboliczne kody i poprzez własny sposób bycia?

Pierwotny pomysł masonerii polegał na zebraniu ludzi z różnych środowisk, aby umożliwić im wspólne przemyślenia nad tym, jak skutecznie zaprowadzić pokój w ówczesnym społeczeństwie. Wolnomularz jest nieustannie w procesie tworzenia, aby połączyć to, co jest rozproszone.

Wolnomularstwo nie musi być skupione na przeszłości. Masoneria to miejsce, w którym znajdziemy więcej pytań niż odpowiedzi, nie jest to jednak tylko filozofia, ale przede wszystkim stan ducha i codzienna praktyka.

https://www.rtbf.be/lapremiere/emissions/detail_les-podcasts-de-la-premiere/accueil/article_podcast-qui-sont-les-francs-macons-voyages-intimes-en-franc-maconnerie?id=10642853&programId=16224

Szlak wolnomularski. Gdzie w Gnieźnie urzędowała masoneria?

źródło: gniezno.naszemiasto.pl, Mikołaj Stopczyński, 27 grudnia 2020

Ci, którzy pragną lepiej poznać historię naszego miasta, powinni wybrać się na spacer przez funkcjonujące w Gnieźnie szlaki historyczne. Tym razem przypomnimy szlak wolnomularski, który zdradza, jak wiele śladów pozostało w przestrzeni miejskiej po tajemniczym stowarzyszeniu.

Wolnomularstwo, nazywane też masonerią, obrosło szeregiem legend i teorii spiskowych. Można je określić jako powstały w XVIII wieku tajny ruch społeczny, o strukturze hierarchicznej i wielu stopniach wtajemniczenia. Wolnomularze za swój główny cel uważali stworzenie świata bez wojen i przemocy. Ponadto stawiali na doskonalenie duchowe człowieka i społeczeństw oraz doprowadzenie do braterstwa wszystkich narodów i religii poprzez stworzenie religii powszechnej. Miała być bez dogmatów, z bogiem jako budowniczym wszechświata.

Wolnomularze mieli swoje loże w wielu europejskich krajach. O ich obecności w Gnieźnie przypomina szlak wolnomularski, który ma swój formalny początek na…

przeczytaj więcej na stronie gniezno.naszemiasto.pl:

Szlak wolnomularski. Gdzie w Gnieźnie urzędowała masoneria?

Józef Piłsudski – patron masonerii

źródło: Przemysław Waingertner, WPROST, 20.10.2002, TVP2


Istotną rolę w międzywojennych dziejach masonerii nad Wisłą odegrał Józef Piłsudski, który wprawdzie nigdy nie był masonem, ale roztoczył nad polskim wolnomularstwem dyskretny protektorat. U zarania II RP, jeszcze jako naczelnik państwa, Piłsudski zachęcał swych współpracowników, by wstępowali do lóż, wierząc, iż mogą one zintegrować życie polityczne odradzającej się Polski. Liczył również na wykorzystanie zagranicznych kontaktów masonerii do wzmocnienia międzynarodowej pozycji młodego państwa. Nadzieje te nie były bezpodstawne. W 1919 r. podczas paryskiej konferencji pokojowej polscy wolnomularze zabiegali u wpływowych lóż francuskich o pomoc w przeforsowaniu postulatów terytorialnych Rzeczypospolitej. Dwa lata później, w przeddzień wizyty Piłsudskiego w Paryżu, w trakcie której zawarto polsko-francuski sojusz wojskowy, polscy masoni pisali do swych braci z Wielkiego Wschodu Francji: “Dla Polski Piłsudski to tryumf i ugruntowanie się demokracji. (…) Dlatego odwołujemy się do Was, abyście wpływami swoimi poparli poczynania Piłsudskiego”.
Polskim wolnomularzom – w większości liberałom i demokratom – Piłsudski wydawał się atrakcyjną alternatywą wobec rządów endecji dominującej na rodzimej scenie politycznej. Jednakże po przewrocie majowym w 1926 r. był już tylko “mniejszym złem”, hamującym postępy nacjonalizmu. Część masonów nigdy nie wybaczyła mu pogwałcenia demokracji. Masoni ostro krytykowali potem rządy sanacji. Z lóż wystąpili wówczas lub zostali z nich usunięci piłsudczycy, którym wolnomularze zarzucali sprzeniewierzenie się podstawowym ideom tolerancji i poszanowania praw obywatelskich. W konsekwencji masoneria straciła praktycznie wpływ na obóz rządzący, który uznał wolnomularzy za jeszcze jedną siłę opozycyjną.

Przeczytaj więcej we WPROST:

Masoni z Grünbergu [Nieznana Zielona Góra]

źródło: dr Grzegorz Biszczanik, WZIELONEJ.PL, 2020-11-02

Owiane tajemnicą zgromadzenia, tajne stowarzyszenia i spotkania ludzi mających swoje ukryte zasady, do których nie każdy miał dostęp, wzbudzają grozę, ale i ogromne zainteresowanie. W Grünbergu także działało takie stowarzyszenie… Była nim loża masońska „Erwin dla Światła i Prawdy” z siedzibą przy placu Słowiańskim 9 (dawniej Neumarkt 12).

Pierwszy tajny warsztat masoński pojawił się w mieście w 1788 r. Jednak udokumentowana wzmianka pochodzi dopiero z 26.10.1846 r., kiedy to Wielka Loża „Pruska Pod Przyjaźnią zwana Royal York” wydała oficjalną zgodę (tzw. patent) na stworzenie w mieście regularnej loży o nazwie „Erwin dla Światła i Prawdy” (Erwin fur Licht und Recht).

Na pierwsze spotkanie loży wybrano gmach Resursy przy dzisiejszym pl. Słowiańskim 9. Zebranie miejscowych masonów odbyło się 14.12.1846 r., a pierwszym Mistrzem Katedry został…

przeczytaj więcej na stronie WZIELONEJ.PL:

Masoński skarb ze zbiorów Biblioteki UAM

źródło: uniwersyteckie.pl, Krzysztof Smura fot. Adrian Wykrota

Potrzebujemy rozgłosu jak kania dżdżu – mówi Aleksander Gniot, kustosz w dziale zbiorów specjalnych Biblioteki Uniwersyteckiej. Na co dzień wraz z Iulianą Grażyńską strażnik skarbu, którym szczyciłaby się każda placówka kulturalna świata.

Tam skarb twój, gdzie serce twoje. Czyli gdzie? Moim zdaniem w Collegium Martineum, kilka metrów za portiernią. Do serca prowadzą podwójne drzwi. Nie skrzypią. Za nimi niegdyś funkcjonowała czytelnia. Pomieszczenie oblegane przed laty przez studentów dziś jest oazą ciszy. Może to i dobrze bo znajdziemy tu skarb. Prawdziwy i jedyny w swoim rodzaju. Masoni już o nim wiedzą, a Państwo?
Do rzeczy. Jesteśmy w posiadaniu największego w Europie zbioru masoników. Paradoksalnie, podobnie jak w przypadku zbioru dotyczącego procesów o czary (Archiwum Państwowe) zawdzięczmy go Himmlerowi. Dziś w naszych archiwach jest ponad 80 tysięcy woluminów, wśród których znaleźć możemy prawdziwe wydawnicze perełki.
– Zbiory w 1949 roku przywędrowały do Poznania ze Sławy Śląskiej. Uszły uwadze Armii Czerwonej. Wcześniej gromadzono je na rozkaz Himmlera – mówi kustosz –  Niemcy nie mieli problemu ze znalezieniem masonów. Od lat istniał u nich obowiązek spisywania członków poszczególnych lóż. Wraz z dojściem do władzy nazistów rozpoczęło się likwidowanie ruchu masońskiego, a tym samym środowisk związanych z ideami humanizmu, tolerancji i liberalizmu.

Początkowo zbiory niemieckich masonów były gromadzone w głównej berlińskiej loży. Himmler zafascynowany ezoteryką, różokrzyżowcami i masonerią chciał je mieć blisko siebie. Podobnie było ze…

przeczytaj więcej na stronie uniwersyteckie.pl:

Wielka Loża Kultur i Duchowości

źródło: redakcja wolnomularstwo.pl

Od niedawna w polskim wolnomularstwie rozwija się nowa obediencja – Wielka Loża Kultur i Duchowości, której dwie placówki polskie – na Wschodzie Ustronia i Torunia – należą do francuskiej Grande Loge des Cultures et de la Spiritualite. GLCS ma tradycjonalistyczny profil i stosuje Ryt Szkocki Dawny i Uznany. Jej dewizją jest: “Tradycja i Braterstwo”.

GLCS to młoda francuska obediencja, powstała w 2003 r., założona przez piętnastu braci wyższych stopni z Wielkiej Loży Narodowej Francuskiej (związanej z nurtem tradycyjnym UGLE), którzy zaczęli pracować z kobietami. W 2008 r. cała obediencja liczyła ok. 350 osób (kilkanaście procent kobiet). Posiada 8 lóż. Dwadzieścia kilka osób należy do dwóch polskich lóż GLCS: “Erasmus Roterdamus” na Wsch. Ustronia oraz “Ul” na Wsch. Torunia (do tej ostatniej należy część wolnomularzy z dawnej loży “Pod Ulem” Federacji Polskiej DH, pozostała część – stworzyła lożę “Galileusz” na Wsch. Bydgoszczy WWP). Czcigodnym Mistrzem loży “Erasmus” jest Henryk Wierniewski, były wiceprezydent Federacji Polskiej DH.

Od niedawna istnieje także polska strona GLCS: www.glcs.pl, gdzie możemy przeczytać:

Nazwa „Wielka Loża Kultur i Duchowości” oznacza, że w pluralizmie kultur, a więc religii, każdy człowiek jest taki sam, w stosunku do przeznaczenia, a duchowość jest otwarciem na tajemnicę świata. Nasi bracia i siostry z różnych obediencji i różnych wyznań wierzą, że jest siła nadprzyrodzona, którą nazywamy Wielkim Architektem Wszechświata”.

O GLCS na stronie hiram.be

Wpisał: Kamil Racewicz
30.01.2011.