Czym jest GLCS? – Konferencja w Ustroniu

„Czym jest GLCS? – genealogia powstania Obediencji i nasze wartości”

Pod takim tytułem odbyła się w dniach 6-7 maja 2017 r. konferencja, której siedzibą był Ustroń. Do tego miasta przybyła W:.Cz:.S:. Christine Sauvagnac, będąca obecnie Wielkim Mistrzem Grande Loge des Cultures et de la Spiritualité (GLCS), czyli Wielkiej Loży Kultur i Duchowości. Towarzyszyli jej: Wielki Suwerenny Komandor Marcel Laurent (były Wielki Mistrz G:.L:.C:.S:.) oraz Bracia i Siostry z Suwerennego Wielkiego Komitetu i Rady Zakonu. Honory domu czynił W:.Cz:.B:. Henryk Wierniewski, Prowincjał – Asystent Wielkiego Mistrza.
Konferencja miała charakter otwarty, uczestniczyli w niej więc zarówno czynni wolnomularze, jak też osoby nienależące do Zakonu, a zainteresowane tematem. Tematem tym była zaś jedna z wielkich lóż francuskich, działająca również w Polsce, określająca siebie jako teistyczna, świecka i mieszana – Wielka Loża Kultur i Duchowości. Pytaniem otwierającym było, czy we współczesnym świecie potrzebne są nowe wielkie loże, i co ma do zaoferowania kolejna wielka loża w kraju, w którym co roku powstaje wiele nowych.
Omawiając genezę powstania Wielkiej Loży Kultur i Duchowości przypomniano, że Loża ta, choć uważana niekiedy za lożę liberalna, wywodzi się z tradycyjnego nurtu masonerii, reprezentowanego przez Wielką Lożę Narodową Francuską (La Grande Loge nationale française – GLNF).
Jej wyodrębnienie się w 2003 r. spowodowane było przede wszystkim tym, że ustanawiający GLCS wolnomularze niezadowoleni byli ze stosunków, które panowały w obediencji, gdy ją opuszczali. Uwaga ta była okazją do zastanowienia się nad funkcjonowaniem lóż w krajach anglosaskich, w których uczestnictwo w wolnomularstwie ma charakter masowy: są tam one przede wszystkim rodzajem towarzystw ubezpieczeniowych, potrzebnych wobec słabości tamtejszego systemu ubezpieczeń społecznych, lecz taka działalność (silnie różnicująca pozycję wolnomularza i jego drogę na wyższe stopnie na podstawie wysokości zróżnicowanych składek) nie jest w rzeczywistości kultywowaniem ideałów wolnomularskich.

Szczególne zainteresowanie uczestników wzbudziła kwestia „teistyczności” G:.L:.C:.S:.. Zadawano pytania, dotyczące zwłaszcza możliwości wstąpienia do Loży osób niewierzących bądź rozumiejących Transcendencję w inny sposób niż podawany przez rozpowszechnione religie teistyczne (dotyczyło to zarówno buddystów jak gnostyków, w tym różokrzyżowców). W odpowiedzi objaśniono, że w rzeczywistości G:.L:.C:.S:. jest lożą nie tyle „teistyczną”, ale „filozofii teistycznej”, czyli gromadzącą nie tylko wyznawców różnych religii, ale także tych wszystkich, którzy uznają Siłę Wyższą, przy czym sposób rozumienia tej Siły jest pozostawiony samym Braciom i Siostrom. Problem transcendencji pojawił się zresztą w ramach wewnętrznych prac lożowych, na których odczytano artykuł dra Laurenta Alexandre, znanego z kontrowersyjnych wypowiedzi dotyczących transhumanizmu, jak też autora książki Mort de la mort („Śmierć śmierci”). Artykuł wywołał duże wrażenie zarówno w loży polskiej, jak wcześniej w lożach francuskich, gdyż prowokował do pytania, czy całość ludzkiego umysłu da się sprowadzić do prawideł funkcjonowania maszyny, co zdawał się sugerować autor. Wielka Mistrzyni Sauvagnac przypomniała, że artykuł ten, aczkolwiek przedstawiony podczas prac wolnomularskich, został przedstawiony na „białych pracach”, dopuszczających obecność profanów, a sam dr Alexandre nie jest wolnomularzem.
Na zakończenie wskazano, że struktura organizacyjna G:.L:.C:.S:., będąca obediencją masońską, obejmuje loże działające w różnych krajach. Tym samym nie ma potrzeby tworzenia osobnych obediencji dla poszczególnych państw, a w szczególności osobnej obediencji w Polsce. Niestety, w niektórych krajach ruch wolnomularski nie cieszy się przychylnością władz państwowych i choćby z tego powodu lepiej by było, gdyby stowarzyszenie wolnomularskie działało w tych krajach jako organizacja francuska. Abstrahując od potencjalnych niebezpieczeństw, związanych z obecnymi zjawiskami w Europie, wskazano na zagrożenia pojawiające się na innych kontynentach, zwłaszcza w nawiązaniu do sytuacji w Demokratycznej Republice Konga, gdzie ruch wolnomularski rozwija się szczególnie intensywnie.
Wielka Loża Kultur i Duchowości prowadzi natomiast politykę dążącą do wzajemnego uznawania, została też uznana przez najważniejsze obediencje wolnomularskie, między innymi te zrzeszone w CLIPSAS i Europejskim Aliansie Wolnomularskim. Loże G:.L:.C:.S:. pracują przede wszystkim w Rycie Szkockim Dawnym i Uznanym (oficjalny ryt obediencji), jak i w Rycie Szkockim Rektyfikowanym i Rycie Memphis-Misraim. Znajduje się w niej zatem miejsce dla każdego, kto chce pracować w rycie najbliższym własnej duchowości.

Tekst: B:. Andrzej Kazanowski
Zdjęcie: Cz:.B:. Dawid Steinkeller

Wywiad z Christine Savagnac – Wielką Mistrzynią GLCS

My, wolnomularze i wolnomularki, musimy zachować nadzieję!

Z Wielce Czcigodną Siostrą Christine Savagnac, która została wybrana na Wielkiego Mistrza Wielkiej Loży Kultur i Duchowości (GLCS) w połowie października bieżącego roku, rozmawia Brat Dawid Steinkeller

Wielce Czcigodna Siostro, zostałaś wybrana na ostatnim Konwencie Wielkiej Loży Kultur i Duchowości (GLCS) na Wielkiego Mistrza tej Obediencji wolnomularskiej. Jak się czujesz w obliczu tego wyzwania?

Poczułam się bardzo zaszczycona tym, że Wielki Komitet mnie o to poprosił, Rada Zakonu poddała pod głosowanie moją kandydaturę na Konwencie, a ten przyjął ją zdecydowaną większością głosów. To bardzo duża odpowiedzialność, tym bardziej, że chcę kontynuować zapoczątkowaną przez naszych założycieli pracę zmierzającą do tego, aby GLCS była obediencją na miarę XXI wieku.

Wydaje mi się, że jesteś pierwszą kobietą Wielkim Mistrzem na czele francuskiej Obediencji mieszanej i tradycyjnej. Jak odbierasz ten nadal bardzo męski świat?

Bardzo Drogi Bracie, choć prawdą jest, że jestem pierwszą kobietą na czele Obediencji mieszanej, teistycznej i filozoficznej, nie należy zapomnieć, że zakonem „Le Droit Humain” kierowało wiele bardzo znakomitych Sióstr Wielkich Mistrzów.
W GLCS nie mam do czynienia z „męskim światem”, w naszym zakonie wzbogacamy się bowiem nawzajem tym co nas różni, tak jak uczy nas tego Bruk Mozaikowy.

Jaki jest Twój plan działań? Twoja wizja dla GLCS na czas twojego mandatu jako Wielkiego Mistrza?

Chcę kontynuować pracę zapoczątkowaną przez założycieli GLCS, polegającą na wspieraniu pracy nad samodoskonaleniem się poszczególnych Sióstr i Braci oraz całej Obediencji. Według mojej wizji każdy członek i każda członkini naszego Zakonu powinna móc pracować w naszych Warsztatach tak, aby mogli swobodnie rozwijać swoje osobowości, zdolności i swoją wiedzę oraz, aby mogli dzielić się swoim doświadczeniem. Pragnę dążyć do tego, aby wszyscy mogli znaleźć w GLCS miejsce dla siebie, zgodnie z posiadanym stopniem i zajmowanym urzędem.
Ważnym elementem mojej pracy będzie dalsze pielęgnowanie wzorowych relacji, jakie nawiązał mój poprzednik z pozostałymi francuskimi Obediencjami wolnomularskimi. Chcemy współpracować z nimi w poszukiwaniu rozwiązań dla wyzwań społecznych, które stawia przed nami świat zaaferowany różnymi problemami i troskami.
Myślę, że przekazywane przez wolnomularstwo wartości duchowe, nad którymi pracujemy w naszych Warsztatach, muszą, bardziej niż kiedykolwiek, promieniować na zewnątrz naszych Świątyń i wspierać rozprzestrzenianie się idei humanistycznych i powszechnego pokoju.

Jeśli dobrze pamiętam, byłaś dwa razy w Polsce. Jak oceniasz polskie wolnomularstwo? Czy zechciałabyś podzielić się jakimś przemyśleniem na temat Lóż, których prace miałaś okazję zaobserwować w Polsce?

Przyjechałam do Polski na samym początku, jeszcze przed utworzeniem Szanownej Loży „Ul” na Wschodzie Torunia, a następnie uczestniczyłam w ceremoniach zapalenia Świateł każdej kolejnej Loży, w instalacjach Czcigodnych Mistrzów oraz w odnowieniu przez nich ślubowania. Loże polskiej Prowincji GLCS w pełni podzielają braterskie i duchowe podejście do wolnomularstwa charakterystyczne dla naszego Zakonu.

Polska Prowincja liczy trzy Loże i jeden Trójkąt. Jest ona zatem relatywnie małą Obediencją wolnomularską. Czy mogłabyś naszym Czytelnikom i Czytelniczkom wyjaśnić jaka jest specyfika GLCS w krajobrazie wolnomularskim? Nie jest ona chyba po prostu kolejną Obediencją wolnomularską…

Jak dobrze wiesz, Drogi Bracie, każda Obediencja ma jakąś swoją specyfikę. GLCS nie spowodowała znaczącego podziału w Wolnomularstwie we Francji, ani na świecie. Wniosła natomiast jednocześnie elementy koedukacyjności oraz wiary w Siłę Wyższą. W naszej Obediencji pracujemy wolnomularsko przy zachowaniu wiary w Wielkiego Architekta Wszechświata.

Czy wolnomularstwo ma coś do zaproponowania współczesnemu światu, światu, o którym powiedziałaś w swojej mowie na bankiecie po Konwencie, że jest pogrążony w kryzysie ekonomicznym, społecznym i duchowym?

Nasza Obediencja pragnie wnieść nieco Światła, pokoju i harmonii do świata, który poszukuje sensu i wartości; świata, któremu obca jest siła tkwiąca w miłości braterskiej i miłości bliźniego, a do której dochodzimy dzięki zrozumieniu drugiego człowieka. Niektórzy uznają tę wizję za utopijną, to ich zdanie, my natomiast pracujmy nad tym, aby ten świat stawał się lepszy.

W Polsce przechodzimy obecnie przez czas społecznego kryzysu. Czy chciałabyś coś przekazać polskim Braciom i Siostrom?

Wiele krajów musi aktualnie zmierzyć się z kryzysem, naszym obowiązkiem jako wolnomularzy jest pozostanie optymistami. Nie możemy się poddać! Musimy zachować nadzieję, że mądrość zwycięży nad perwersyjnym poszukiwaniem władzy nad drugim człowiekiem.


zobacz też:

Przemówienie W∴Cz∴S∴ Christine Sauvagnac